dzieci

Biblioteczka po przemianie i 5 książek anglojęzycznych dla dzieci cz. 2

08:29

Jakiś czas temu pokazałam na blogu ludwikowską biblioteczkę w pokoju Łucji i kilka anglojęzycznych książek dla dzieci. Dziś zapraszam Was na kontynuację tamtego wpisu, a mianowicie pokażę jak wygląda mebel po przeróbce oraz przedstawię drugą część naszych ulubionych pozycji w języku Szekspira. Pokazywałam ją już na Instagramie, ale tutaj zapraszam na więcej zdjęć.

Rozważałam różne możliwości przeróbki biblioteczki. Wiele z Was radziło zostawić ją w oryginale, ale na żywo sprawiała wrażenie zbyt ciężkiego mebla w pokoju dziecięcym. Ostatecznie postanowiłam przemalować ją farbami kredowymi w odcieniach szarości (z zewnątrz), różu i fioletu (we wnęce na książki), drzwiczki zaś zostały w naturalnym drewnie. Niestety nie cały mebel miał taki ładny odcień, w niektórych miejscach była płyta, dlatego zostawiłam tak mało elementów saute. 


Metamorfozę dopełniły gałki od Regałka zamontowane w miejscach, gdzie były zamki na klucz, gdyż taki system zamknięcia był niepraktyczny przy małym dziecku. Takie same dostała też różowa półeczka, której zdjęcia zobaczycie w drugiej części wpisu. Tata Łucji zamocował magnes do drzwiczek oraz przykręcił mebel do ściany.






5 anglojęzycznych książek dla dzieci (cz. 2)

"Meg and Mog" (seria)
Tekst: Helen Nicoll
Ilustracje: Jan Pienkowski

To jedna z moich ulubionych serii dla dzieci, a ostatnio także ulubiona bajka Łucji. Nie tylko czytamy je w każdej wolnej chwili, ale ogromnych powodzeniem cieszą sie także bajki na DVD i...książka z puzzlami. Niezwykle prosta kreska Jana Pienkowskiego (oczywiście o polskich korzeniach) i przyjaźni bohaterowie - czarownica Meg, kot Mog i Sowa zapraszają do swojego magicznego i pełnego przygód świata.




"What's the time, Mr Wolf?"
Tekst: tradycyjna historyjka
Ilustracje: Annie Kubler

"What's the time, Mr Wolf?" to znana historyjka do nauki godzin i codziennych czynności. w wersji Annie Kubler zawiera pacynkę wilka przymocowaną do książki. Łucja uwielbia i boi się jednocześnie jego wieeelkich zębów i szalonych oczu. Ciekawe ilustracje zawierają wiele szczegółów nawiązujących do  wilków i tego, co lubią jeść najbardziej. 




"Charlie and Lola" (seria)
Tekst i ilustracje: Lauren Child

"Charlie and Lola" to kolejna hitowa u nas seria zarówno w języku angielskim, jak i polskim. Lola to młodsza siostrzyczka chłopca o imieniu Charlie. Ma swoje zdanie na każdy temat, a Charlie często się nią opiekuje. Dyskusje między rodzeństwem zawsze mają ciekawe zakończenie. Nasze ulubione części to: "I will never ever eat a tomato" ("Za nic na świecie nie zjem pomidora"), "Wcale nie jestem śpiąca i nie chcę jeszcze iść spać", "Naprawdę niedobrze się czuję" oraz "Skwarek zgubił się chyba na dobre" (kartonowa z podnoszonymi okienkami). Kupiłam także dwie książeczki z naklejkami, ale jeszcze ich nie używałyśmy. 





"Guess how much I love you"
Tekst: Sam McBratney
Ilustracje: Anita Jeram

"Guess how much I love" ("Nawet nie wiesz jak bardzo cię kocham") to kultowa książka o miłości. Kupiłam ją jeszcze nie mając dzieci, bo spodobał mi się tekst i ilustracje, ale jej prawdziwa magia wychodzi kiedy czyta się ją dzieciom. Wydaje mi się, że to właśnie z niej pochodzi popularna fraza "I love you to the moon and back". Pajacyk z bohaterami z książki kupiłam jeszcze przed narodzinami Łucji, a zaraz wskoczy w niego Klara.




"Lost and found"
Tekst i ilustracje: Oliver Jeffers

Kolejna przepiękna i wielokrotnie nagradzana opowieść z oszałamiającymi ilustracjami. Czytamy, słuchamy na płycie CD i interpretujemy bez końca. W polskiej wersji szukajcie pod "Chłopiec i pingwin".




Choć opisane książki są w języku angielskim, to poza "Meg and Mog" na rynku znajdziecie ich polskie odpowiedniki. Warto czytać w każdym języku :-).

Uściski,


Czytaj również

16 komentarze

  1. Biblioteczka wyszła przepięknie:) ksiązki warte uwagi:) Kubiszon uwielbia czytać, więc na pewno znajdą się w naszej biblioteczce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję, Gosiu. Książki bardzo polecam! :-)

      Usuń
  2. Pięknie u Łucji. komoda w jakiekolwiek odsłonie zawsze się będzie dobrze prezentować :) My też czytamy książki po angielsku, choć mamy inne repertuary niż Wy. Charlie and Lola oglądamy na Cbeebies, ale nie jest to nasza ulubiona bajka.. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komoda=biblioteczka* ;)

      Usuń
    2. W wersji pierwotnej też mi się podobała, ale jak już pisałam-nie pasowała tutaj. Każde dziecko ma inne upodobania, ciekawa jestem jakie książki po angielsku czytacie?

      Usuń
  3. Och, ten pajacyk! :D Uwielbiam tę książkę... Mam z nią jednak pewien problem - ilekroć czytam ją synkowi, czuję ucisk w gardle i się wzruszam... I muszę się pilnować, żeby się nie rozryczeć ;) <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wszystkie :) A jak będziesz chciała materiały do nich, to daj znać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu, nie omieszkam skorzystać :*

      Usuń
  5. I my uwielbiamy książeczki po angielsku. U nas nr 1 to znana "bardzo głodna gąsienica". A książeczka z wilkiem bardzo mnie zaciekawiła i chyba ją poszukam. Z pingwinkiem mamy - Up and down - osobiście uwielbiam ilustracje :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O gąsienicy pisałam już tu: http://anicja.blogspot.com/2016/10/nowa-biblioteczka-i-6-anglojezycznych.html

      Usuń
  6. Jej, ostatnio byłam tu chyba rok temu, jeszcze przed ciążą(moją;P). Ileż się zmieniło. Pokój dziecięcy mnie urzekł. Uwielbiam nietuzinkowe oryginalne wnętrza i cenię sobie surowość w przytulnej oprawie. My mamy książki na regale za zasłonką. Nie mam na razie pomysłu, jakby je ładnie wyeksponować, bo zbiór jest bardzo różnorodny. Wasza biblioteczka mnie urzeka, jak wszystko w ludwikowskim i wiktoriańskim stylu. Chyba już kiedyś pisałam, ale napiszę jeszcze raz- piękne imię wybraliscie dla córci:) Pozdrawiam. Magic Home

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne pozycje dla najmłodszych! Spisałam na kartce.
    Cudowny pokój, naprawdę wspaniała inspiracja na nieszablonowy pokój dziecięcy. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam pytanie jką farbą pociagnietą jest biblioteczka, bardzo ładnie pokryła?

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękna biblioteczka *.* i cały blog. Jestem pierwszy raz, ale już czuję, że będę wpadać częściej - to moja estetyka. Serdecznie pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Komoda wyszła świetnie, bardzo lekkko, w sam raz do pokoju dziewczynek. A ile książeczek! Też bardzo lubię angielskie, mamy na razie kilka. To jeden z (wielu) powodów, dla których odwiedzam TK Maxx'a :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )