DIY

Kąt do spania dla Klary, czyli wycieczka po sypialni

09:12

Odliczamy dni do pierwszego spotkania. Nie wiem, kto bardziej nie może się doczekać, żeby poznać tę kruszynę: my czy Starsza Siostra. Ona cierpliwie czeka od samego początku, wkłada mi zabawki za kołnierz spodni ciążowych i czule całuje. Opowiada jak będzie tulić i pomagać. Tata stara się sprostać wyzwaniom remontowym, których nie brakuje, a ja skreślam i jednocześnie dopisuję kolejne punkty. Ostatnie ubranka poprane, łóżeczko przygotowane, torba spakowana. 


Czekając na Łucję starałam się nie nastawiać jak to będzie po porodzie. Takie kwestie jak spanie w łóżeczku czy z nami, jak długo karmić naturalnie czy jak usypiać zostawiłam biegowi czasu i dziecku. Przecież każde jest inne i ma różne potrzeby. W praktyce okazało się, że najbliżej nam do rodzicielstwa bliskości. Łucja spała z nami 22 miesiące aż do wyprowadzki do swojego pokoju i "dorosłego" łóżka. Nadal bywają dni, że przychodzi do nas w nocy, wiedziałam zatem, że potrzebuję większej przestrzeni na łóżku. Stąd pomysł łóżeczka dostawnego, które powinno starczy mniej więcej na pół roku. 



Oczywiście nie mogłam sobie odmówić przyjemności udekorowania kąta sypialnianego po swojemu. Trochę DIY, trochę 'pożyczyłam' od Starszej Siostry. Ochraniacz na łóżeczko uszyła moja mama pod koniec ciąży z Łucją, a poszewkę i księżyc zrobiłam z nienoszonej chustki w gwiazdki. Dorobiłam także brakujące chwosty i wyszyłam literę K złotą nicią.



Pojawienie się rodzeństwa jest samo w sobie ogromną zmianą i chciałabym, żeby Łucja przeszła ten etap jak najmniej dotkliwie, więc zamierzam poświęcać jej dużo uwagi i angażować w pomoc. Staram się także pamiętać, że teraz wszystko musi być razy dwa. Z tą myślą kupiłam drugiego misia z obecnej akcji "Podaruj Misia" fundacji TVN. Trzy lata temu w pierwszej ciąży wybrałam misia Melę, a teraz Tosię dla drugiej córeczki. 


Pewnie zauważyliście, że kolory przewodnie naszej sypialni to obecnie biały i szary z elementami złota, naturalnego drewna i zgaszonego różu. Z drugiej strony też się rozzłociło dzięki nowym gałkom od Regałka. W planach mam dalsze przemiany komody, ale to za jakiś czas.




Niech Was nie zwiedzie ta naturalna i stonowana kolorystyka, bo najbardziej z dziewczęcymi odcieniami zaszalałam w kwestii zawartości szuflad. Przewijak też ma zapasowy pokrowiec w odcieniu pasującym do uszytej przede mnie poduszki. 


Dzisiejszy tour po sypialni kończę po drugiej stronie łóżka, gdzie zawisła przerobiona lampka z dekoracyjną żarówką. Mój mąż spisał się na medal wcielając w życie mój kolejny pomysł.



A to my w obiektywie Izy Perez-Harriette z bloga Colores de mi Alma.


Na zdjęciach:
Poduszka z literą K/poduszka księżyc - DIY
Ochraniacz na łóżeczko - babcia DIY
Sznurkowa dekoracja nad komodą - DIY
Proporczyki z literami nad łóżkiem - DIY
Złote gałki - Regałka
Lightbox - A Little Lovely Company/Cottonovelove
Przerobiona lampka - kabel i oprawka I'mInDesign/wspornik Ikea
Maskotka szop - TK Maxx
Plakat "Rule the world" - Złote Plakaty
Łóżeczko dostawne - Allegro
łóżko, komoda, półki - Ikea
Misia Tosia- akcja "Podaruj Misia" fundacji TVN "Nie jesteś sam"

Postaram się złożyć Wam jeszcze życzenia świąteczne w tym tygodniu, a tymczasem dajcie znać jak Wam się podoba takie noclegowe rozwiązanie dla noworodka i trzymajcie za nas kciuki :).

Jeśli choć trochę Wam nas brakuje to zaglądajcie na Instagram, tam już całkiem świątecznie!


Czytaj również

17 komentarze

  1. Świetne rozwiązanie z tym dostawnym łóżeczkiem. Wasza sypialnia od zawsze mi się podoba, a teraz z nowymi dodatkami jest jeszcze piękniej. Uściski dla Was:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja też lubię tę wersję :). Ściskamy wzajemnie!

      Usuń
  2. Piękne te poduszki przez Ciebie uszyte!
    A Klara i Łucja... To były moje typy przy wyborze imienia dla córki ;)

    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, to zawsze duma jak się zrobi coś samemu zamiast wydawać majątku :-)

      Usuń
  3. Ania jest po prostu cudownie i bajecznie! Zresztą co tu dużo gadać, uwielbiam Twój klimat i dbałość o najdrobniejsze szczegóły, od tych wszystkich przedmiotów, dobranych do siebie z niezwykłą perfekcją i od przepięknych kadrów, bije tyle ciepła i konsekwencji, że tylko chwalić i uczyć się od Ciebie!!! Trzymam za Was kciuki i ściskam mocno!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Iza, miałam kilka miesięcy na zaplanowanie wszystkiego, a i tak w większości przypadków wyszło spontanicznie. Buziaki!

      Usuń
  4. Super! A skad to dostawne lozeczko?

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne rozwiązanie jeśli chodzi o doklejenie łóżeczka dziecięcego do swojego łoża. Dziecko śpi spokojnie obok mamy ale nie w tym samym łóżku. Super

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo mi się tu podoba :) dzieciowo na medal :) pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudownie;) ja też czekam na dzidzie(6 miesiac) tylko u mnie raczej niebieskosci hihi, udanego rozwiazania:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Och mamuniu jestem zakochana w tym kąciku ! No oczu oderwać nie mogę. Róż, złoto, biały i naturalne drewno to kolory stworzone dla księżniczki ;) Zazdraszczam bardzo i też chciałabym kiedyś stworzyć taki kącik. Jak by co będzie inspiracja :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny, przytulny pokoik, od razu widać, że urządzony z miłością i z miłości ;) Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepięknie! A poszewka wyszła Ci niesamowita! Właśnie o takiej marzyłam dla mojej Zosi, dziękuję za inspirację :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładnie, gustownie, a do tego bardzo przytulnie. Ślicznie wyszła Ci poduszka z haftem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )