dzieci

Nowa biblioteczka i 6 anglojęzycznych książek od dwulatka do dziesięciolatka

09:14

Przez kilka tygodni szukałam wymarzonej biblioteczki do pokoju Łucji, która zastąpiłaby tymczasowo stojący regał z plastikowymi półkami. Zależało mi, by była drewniana, w dobrym stanie, podobnych wymiarów jak poprzednik, z łatwo dostępnym miejscem na duuużo książek i do przechowywania zabawek. Ach, marzyły mi się jeszcze gięte nóżki i lekki klimat retro! Sporo wymagań, przyznaję. W końcu udało się i po przygodach z transportem (jak na ciężarówkę przystało miałam zaćmienie i podałam błędnie swój numer telefonu), mebel dotarł w całości. Od początku planowałam nadać jej kolor, choć chwilę wahałam się widząc świetny stan mebla. Wydaje mi się jednak zbyt ciężki optycznie do niewielkiego pokoju dziecięcego  i decyzja o malowaniu zapadła. Teraz myślę nad kolorem i rodzajem farby i mam nadzieję, że niedługo pokażę Wam wersję "po".

książki anglojęzyczne dla malucha




W rozrastającej się biblioteczce Łucji nie brakuje zarówno literatury polsko-, jak i anglojęzycznej. Ta druga to mój konik i pasja związana z pracą zawodową oraz pisaniem i obroną licencjatu ponad dekadę temu. Z resztą w przedpokoju stoi drugi regał z moimi zasobami, które często i chętnie wykorzystuję w pracy, bo w końcu storytelling to fantastyczna metoda na zainteresowanie uczniów językiem obcym, motywowanie ich do nauki oraz poznawanie elementów kultury brytyjskiej i amerykańskiej.

Nie każda książka nadaje się dla malucha, w moim przypadku dla 2,5-latki. Wybrałam kilku autorów oraz ich najciekawsze pozycje według mnie i mojej wielbicielki literatury. Podaję je w kolejności przypadkowej. Możliwe, że spotkaliście się z większością tych książek, bo to głównie klasyki, ale jeśli nie, a macie choć jedno dziecko, to warto to nadrobić. Niektóre nadają się nawet dla 10-latka, a i dorosły będzie czerpać przyjemność z czytania. Jeśli jednak znacie język na zbyt słabym poziomie lub obawiacie się swojego akcentu, możecie zdecydować się na wersje z nagraniem przez native speakera lub zaproponować znajomemu angliście pomoc we wprowadzeniu lektury. Ostatecznie...zostają Wam jeszcze wersje polskojęzyczne ;). Zaczynamy!

"The Gruffalo"

Tekst: Julia Donaldson
Ilustracje: Alex Scheffler

Jest to historia sprytnej małej myszki i wymyślonego przez nią straszliwego potwora żyjącego w lesie. Tylko czy aby na pewno wymyślonego? Mnóstwo przymiotników, ciekawych dań z leśnych stworzonek i zaskakująca końcówka. Łucja uwielbia, moi uczniowie również. Bawimy się w memory, zakładamy maski, a ze starszymi uczniami odgrywamy historię i rozwiązujemy ćwiczenia. Ostatnio w TK Maxxie trafiłam na przecenie na ogromną maskotkę Gruffalo - jaka szkoda, że mamy tak mało miejsca w pokoju.

Inne ciekawe pozycje autorów: "The Gruffalo's Child", "Room on the Broom", "A Squash and a Squeeze", "The Smartest Giant in Town", "Monkey Puzzle", "The Stickman", "The Snail and the Whale"


donaldson scheffler



"Kipper: Story Collection"

Tekst i ilustracje: Mick Inkpen

Kipper to jeden z moich ulubieńców ze względu na prostą kreskę, nieprzeładowane ilustracje i sympatycznego bohatera. Powyższa pozycja zawiera cztery ciepłe i zabawne historyjki: "Kipper", "Kipper's Toybox", "Kipper's Birthday" oraz "Kipper's Snowy Day". W polskiej wersji językowej szukajcie pod..."Kacper".

Inne ciekawe pozycje autora: "Kipper's A to Z", "Kipper's Christmas Eve", seria "Little Kippers"





"The Very Hungry Caterpillar"

Tekst i ilustracje: Eric Carle

Ręka w górę, kto nigdy nie słyszał o tej książce. Nie ma nikogo? Wcale się nie dziwię. Trudno było mi wybrać jedną pozycję Erica Carle'a, bo mam ich kilkanaście. Autor sam ilustruje wszystkie książki za pomocą kolażu i farb, dzięki czemu łatwo je odróżnić. Historie, które pisze sprawdzą się dla dzieci w różnym wieku, od roczniaka do nawet 3 klasy SP. W "The Very Hungry..." poznajemy cykl życiowy gąsienicy, dni tygodnia, liczby od 1 do 5 i cały wachlarz produktów żywieniowych. Często bawimy się szukając i nazywając zabawkowe jedzenie, które zjada pacynka-gąsienica.

Inne ciekawe pozycje autora: "Brown Bear, Brown Bear, What Do You See?", "Who Wants To Be My Friend?", "Today is Monday", "The Very Busy Spider", "The Mixed-up Chameleon", "The Very Quiet Cricket", "Polar Bear, Polar Bear, What do you Hear?"


bardzo głodna gąsienica


kolorowanka głodna gąsienica'

"Where's Peppa?"/"Mr Dinosaur is Lost"

Książka oparta na bajkach "Peppa Pig"

Nie znam dwulatki, która nie szalałaby za przygodami świnki Peppy i jej rodziny. Co więcej, uwielbiamy ich całą naszą trójką, a wkrótce pewnie i czwórką. Ta książka ma dodatkowy atut w postaci klapek do podnoszenia. Łucja doskonale pamięta kto się gdzie schował i zawsze musi sprawdzić, czy ma rację. Ponieważ bajki o Peppie także oglądamy po angielsku, większość bohaterów nazywa w tym języku. Nawet na ulubioną zabawkę George'a mówi "dinosaur" z pięknym akcentem i tworzy zdania typu "Peppa ma teddy, George ma dinosaur". Na razie nie martwię się zupełnie naturalnym etapem mieszania języków, a cieszę każdym nowym powtórzonym słowem.

Inne ciekawe pozycje z tej serii: "Peppa's School Play"/"Peppa's Sandpit"




"Where's Spot?"

Tekst i ilustracje: Eric Hill

Mój drugi ulubiony książkowy pies to Spot. Pewnie zauważyliście zbieżność tytułów z pozycją powyżej, co więcej tu także znajdziemy klapki do podnoszenia. Naukę poprzez zabawę wspomagają upolowane puzzle, dzięki którym powtarzamy kolory, nazwy mebli, zwierzęta i przyimki miejsca. Łucja świetnie daje sobie z nimi radę i pamięta kto gdzie się schował. W pracy tej pozycji nigdy nie omijam w drugiej klasie szkoły podstawowej.

Inne ciekawe pozycje autora: "Spot's First Easter", "Spot's First Christmas", "Spot's Baby Sister", "Spot Goes to School", "Spot Goes to the Farm", "Spot's First Walk", "Spot Visits His Grandparents" etc.





"Babar's Book of Color"

Tekst i ilustracje: Laurent de Brunhoff

Słoń Babar to jeden z moich ulubionych bohaterów z dzieciństwa, a od niedawna także mojej córeczki. Kiedy więc trafiłam w niskiej cenie nowe pozycje o królu Babarze, królowej Celeście, ich dzieciach: Florze, Pomie i Alexandrze, nie wahałam się ani chwili. Towarzyszą na nam niemal codziennie. "Babar's Book of Color" w przeciwieństwie do pozostałych pozycji nie opowiada jednej historii, ale wprowadza w świat kolorów.

Inne ciekawe pozycje autorów: "Babar and the Ghost", "Babar's Celesteville Games"



Mogłabym wymieniać tak w nieskończoność. Na półkach mam też wiele książek dla starszych czytelników, ale wpis wyszedł na tyle długi, że jeśli będziecie chcieli, podzielę się nimi kiedy indziej. Ciekawa jestem, które pozycje znacie i cenicie oraz co byście dodali do mojej listy?

Czekam też niecierpliwie na uwagi odnośnie malowania biblioteczki. Choć zdania w kwestii malowania nie zmienię, to chętnie poczytam rady pt. czym i na jaki kolor.

Do przeczytania wkrótce i miłych podróży czytelniczych :-).

Uściski,


Czytaj również

40 komentarze

  1. rzeczywiście stan biblioteczki jest idealny! choć to nie do końca mój styl( zwłaszcza drzwiczki) kolor ma przepiękny.... może pomaluj ją tylko częściowo?? np- wnętrze, czy do połowy? zawsze możesz pomalować całość, ale pobawić się najpierw można, a nuż wyjdzie coś nieoczywistego, zaskakująco pięknego? . Serdeczne

    OdpowiedzUsuń
  2. O mamo, jak pięknie:) Zachwyca mnie to jak łączysz stare z nowym, styl skandynawski z retro. Dla mnie biblioteczka super wpasowała się w takim kolorze. Ale jeśli już malować to ja bym widziała szary:) oczywiście decyzja należy do Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna biblioteczka! Moim zdaniem szkoda ją malować, ale pomyślałabym o jakimś rozjaśnieniu, przyszarzeniu...
    Dzięki za książkowe inspiracje - na bazie Twoich wpisów buduję listę prezentów dla Pierwszego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki cudny mebel :)))
    Pozdrawiam cieplutko Kochana

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdybym tylko miała taki mebel...Piękny jest! :-) Mnie tam się podobają takie stare, drewniane meble w białym pokoju, nawet jeśli jest to pokój dziecięcy. Moim zdaniem fajnie to wygląda :-) Ale jeśli miałabym go przemalować to może jakiś jasny, pastelowy kolor? Szary, róż, błękit albo cytrynka :-) Pokój Łucji jest śliczny :-)
    Pozdrawiam, Weronika

    OdpowiedzUsuń
  6. Ania szafka wyglada super. I jak ja wczesnie pokazałas wydawało mi sie ze przytlacza..ale na tych zdjeciach wygląda dość lekko i z finezją. Gdyby bylo wiecej tego typu mebli nie podobałyby mi sie . A tak ten jeden nadaje pazura. Zastanów sie jeszcze nad malowaniem. Zawsze zdazysz to zrobic. Naciesz sie taka wersją.
    A ja z chcecią przeczytam wpis o propozycjach dla starszych dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. a mnie się podoba właśnie taka jaka jest, może jeszcze zmienisz decyzję o malowaniu...

    OdpowiedzUsuń
  8. a może tak wnętrze wyłożyć jakąś tapetą? od razu by lżej wyglądał

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu, skoro podjęłaś już decyzję, to na pewno Cie nie przekonam, ale moim zdaniem ta biblioteczka wygląda rewelacyjnie w tym stanie. Kolor świetnie ociepla pokój i ładnie kontrastuje z bielą i pastelami. Pomyśl 10 razy zanim ją przemalujesz ;)
    Ja kupuję ostatnio książeczki niemieckojęzyczne, które i mnie pomagają w nauce tego języka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mebelek super choc rzeźbienia na drzwiczkach raczej nie w moim stylu.I rzeczywiście masz rację że wyglada zbyt ciężko w tym jasnym pokoiku.Nie wiem też czemu ale jak ją tylko zobaczyłam to ukazała mi sie w koralowym różu.Chyba taki do niej pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że przemalowanie dobrze zrobi temu meblowi. Uwydatni jego ciekawe kształty, a nie będzie juz tak przytłaczająco. Będzie pieeeknie!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. właśnie takiego mebla szukam....tylko w UK a tu IKEA, IKEA, IKEA wszędzie :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie wygląda taka surowa, ale pewnie też bym przemalowała :P
    A tymi książeczkami chyba mnie namówiłaś na czytanie Zośce po angielski. Brawo za ten wpis!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie maluj, jest genialna. Takie zdjęcia znajduję w najlepszych magazynach ze stylizacjami dziecięcych pokoi. Niesamowita

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie się podoba, jak jest, ale pewnie może sprawiać wrażenie trochę za ciężkiej i poważnej. Jak znam siebie, to pewnie bym przemalowała. Od dawna podobają mi się stare szafy zrobione na szaro.. No wiesz.. Te skandynawskie blogi ;) Widzę, że siedzimy w tym samym fachu :) Tylko że ja z trochę starszymi dzieciakami i w dziedzinie z tych ścisłych..

    OdpowiedzUsuń
  16. Aaaależ biblioteczka! Cudna!
    A książki mistrzowskie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też bym przemalowała. O ile u Agi z Pretty Pleasure komora w podobnym kolorze wyglada OK, tak u Ciebie przy tak jasnej reszcie dominuje za bardzo. Nawet jak przemalujesz bedzie sie fajnie wyrozniala i kontrastowała, przez swoją formę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Polecam książki Richarda Scarry. Świetne ilustracje oraz teksty.Moje dzieci bardzo lubią, szczegòlnie What do people do all day.

    OdpowiedzUsuń
  19. Super jest! Już nawet znalazłam coś podobnego i myślę co by tu... :)

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ps. Zostaw ja taką jak jest. Jest doskonała :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Biblioteczka piękna! Dla mnie w zestawieniu z bielą pokoju wygląda świetnie w obecnym wydaniu! Ale pamiętam, że miałam starą komodę która uwielbiałam w naturalnym, lekko nadszarpniętym wydaniu, ale w momencie jak znalazła się w pokoju dzieciaków, to trochę mnie przytłoczył jej widok i decyzja o malowaniu dłuuugo dojrzewała, aż w końcu ją przemalowałam. Nie żałuję bo teraz świetnie tam pasuje i cieszy oko:)! Pozdrawiam Karolina

    OdpowiedzUsuń
  22. Baaardzo ładna :) I ogromnie jestem ciekawa jak ją przerobisz :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Biblioteczka jest piękna! Bardzo lubię stare meble zaaranżowane we współczesnych wnętrzach.

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię takie wpisy nie do końca pasujące do tematyki Twojego bloga! Chcę kolejny o książkach dla starszych!

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękna ta biblioteczka i super tu pasuje właśnie w naturalnym kolorze drewna. Trochę szkoda ją malować..Może tylko wnętrze? w sensie - plecy i boki ścianek na wewnętrznej stronie?

    OdpowiedzUsuń
  26. Proszę nie poddawaj tak pięknego mebla malowaniu. Straci swój cały urok. A ten naturalny look opowiada swoją historię. Całe w tym jej piękno :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Moim zdaniem nie przytłacza pokoju Łucji, te finezyjne kształty dają jej lekkości i kobiecości. Przemalować zawsze można, jednak ja bym się na razie wstrzymała :)
    Ściskam serdecznie, Marta

    OdpowiedzUsuń
  28. Teraz już wiem, dlaczego chciałaś pozbyć się torfastu :) Biblioteczka prezentuje się fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Super biblioteczka! Idealna dla dzieci bo jest niska, stabilna i widać, że całkowicie bezpieczna. Bardzo fajnie się prezentuje, w ogóle super wyglądają stare meble w nowoczesnych wnętrzach:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  30. Biblioteczka jest śliczna sama w sobie, ale rozumiem, że w dziecięcym pokoju może wyglądać trochę ciężko, choć to oczywiście kwestia gustu. W pastelowych kolorach też z pewnością będzie świetna. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. A mnie się podoba :) Nie ma to jak porządny mebel - będzie służył latami :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Pomalować i to koniecznie na biało ,będzie super.Dla dziecka w tym kolorze jest zbyt ciężka.

    OdpowiedzUsuń
  33. Anicjo, czy mogłabyś zeskanować dla blogowiczek kaarty-puzle do bajeczki gdzie porusza się temat mebli i przyimków miejsca? Byłyby IDEALNE do zajęc z dziećmi. Myślę,że takie zastosowanie zeskanowanych kart do celów dydaktycznych nie będzie naruszać praw autorskich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko by było, bo mają klapki, ale tę samą funkcję spełniają wcześniej używane przeze mnie karty. Proszę się częstować :) http://www.kizclub.com/storypatterns/spot(C).pdf

      Usuń
  34. Ale pięknie tu u Ciebie, taki mój klimat :) Mogłabyś napisać skąd te pluszaki do bajek? i w ogóle Synkowi mojemu marzy się właśnie Spot cała kolekcja.. szukam w Tk maxx ale póki co poszukiwania bezowocne :) Byłabym wdzięczna za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gąsienica z Allegro, a reszta z TK Maxxa :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )