kwiatowe

Balkoning z dzieckiem i bez

08:02

Sierpień! Sierpień, a ja jeszcze nie pokazałam Wam naszego balkonu AD 2016. Nie pokazałam, bo...jestem perfekcjonistką. Balkon okupuje mały Huragan, który przestawia po swojemu, "podlewa" co popadnie, znosi wszystkie swoje graty. Już w zeszłym roku na Instagramie pokazywałam jak dzielnie sobie radzi, a ponieważ nie mieszkamy na parterze i bardzo się o ten mój Huragan boję, to z balkonu wyjechała skrzynka pełniąca rolę stolika (przekształcona w regał na buty i wieszak) i inne rzeczy, na które można łatwo wejść. Na czas letni wjechało za to tipi, które nie mieści się już w pokoju Łucji, oraz girlanda żarówek z sypialni. Mam nadzieję, że uda nam się dodać temu miejscu charakteru, bo ciągle czegoś mi brakuje, roślinność wymaga ujednolicenia, a widok za oknem zdecydowanie nie pomaga. 


Pewnie wiele z Was ciekawi, jak podłoga z desek przetrwała zimę. Wbrew naszym obawom bardzo dobrze, na tyle dobrze, że nie było potrzeby olejowania jej w tym roku. Śruby nigdzie nie puściły, deski się nie odkształciły, a kolor bardzo się nie zmienił. Tutaj znajdziecie instruktaż, jak zrobić podobną podłogę z desek, a tu i tu zeszłoroczne kadry.









Przyznaję, że dostawiłam parę roślinek na czas spaceru mojego dziecięcia. Nie bez powodu. Wystarczyło kilka chwil po jej powrocie,  by zaczęła robić swój porządek.



W upalne dni balkon wygląda jeszcze weselej. W częstym użyciu jest dmuchany basen, który dodaje temu miejscu koloru. Dzięki niemu czasem udaje mi się nawet wypić ciepłą kawę albo zimny zielony koktajl ;-). Przyznam, że nie planowałam Wam go pokazywać, ale namówiła mnie Lu z bloga Enjoyourhome. Lu, te zdjęcia są specjalnie dla Ciebie, w przyszłym roku zapraszamy Romę do zabawy. A u Ludmiły zobaczycie Starachowice od kuchni razem z naszym "twórczym bałaganem". Niedawno zaprosiłam Was na spacer dookoła domu Izy, do którego zdjęcia zrobiłam podczas tego samego wyjazdu.


Obiecywałam częstsze wpisy, więc jeszcze z tym tygodniu zapraszam Was na kolejny. Na razie cicho sza o czym :).

Uściski,



Czytaj również

11 komentarze

  1. Nie wiem, co Ty chcesz od tego balkonu w wersji "kompromisowej" :P Tipi świetnie tam pasuje! Pięknie to wszystko wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ania, Wasz balkon jest po prostu cudowny! Ta podłoga jest przepiękna i bardzo podoba mi się ten leżak! I ta zieleń, bajecznie! Ja też w tym roku w altanie postawiłam na więcej zieleni i to był bardzo dobry pomysł, wcześniej wydawało mi się, że to niepotrzebne, przecież tyle zieleni w ogrodzie a jednak ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. aaaaaaa:) jak ładnie na tym Waszym balkonie! A Łucja widzę ma już dekoratorskie zapędy, skoro tak przestawia i ustawia ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe miejsce, dopieszczone, urokliwe. Sąsiedzi na pewno spoglądają z zazdrością.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow...jest super. fajnie że potrafisz być elastyczna...ta wersja tez jest bardzo trendy :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Pieknie Anicjo! Zazdroszcze balkonu, ja niestety go nie posiadam i przez to czuje, ze moje mieszkanie, choc bardzo dopieszczone to jednak jest niepelne. Bardzo inspirujaca przestrzen, tak trzymaj.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uroczo, klimatycznie :) Taki kawałek ostoi daje wytchnienie i możesz być z niego dumna!
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny balkon i niezmiennie zachwycają mnie deski na podłodze. :) Uściski! Kasia

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny balkon, a z dziecięcymi rekwizytami - jeszcze cudniejszy:)
    A skoro balkon - to zapraszam do mnie na na Link Party "Pomysł na balkon z tulipanowcem - Link Party"

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie zagospodarowany balkon. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )