wnętrza

Uszatek, PRL i białe ściany, czyli robi się eklektycznie

08:17

Maj rozgościł się już w naszych domach, ubiorach i sercach dzięki wszechobecnej zieleni i ciepłej temperaturze. Zaczęliśmy go rodzinnie spacerem i coroczną sesją zdjęciową naszej córy, w poniedziałek przywieźliśmy pierwszy WNĘTRZARSKI prezent urodzinowy mojego męża, a  we wtorek biegałam po salonie z wałkiem i puszką białej farby. Pod wieczór wysłałam jeszcze drugą połowę po wypatrzoną komodę z OLX. Zaraz Wam wszystko pokażę, tymczasem rozsiądźcie się w naszym pokoju dziennym. Kawy czy herbaty?


Odkąd jesteśmy razem, a to już 13 lat, mój mąż zawsze życzył sobie w prezencie jakąś elektronikę. Jakież było moje zdziwienie, gdy z tym roku poprosił o...wygodny fotel. Do pracy, a jakże. Od razu wiedziałam, jaki model mu podsunąć i po przetestowaniu zaakceptował "Uszatka". Nic dziwnego, bo ten fotel to uosobienie wygody. Mimo moich obaw wcale optycznie nie zmniejszył pomieszczenia i wpisał się zarówno kolorem, jak i klimatem. W roli podnóżka używamy stołek z Daro Meble wygrany z konkursie.




Ta rudawa (w rzeczywistości bardziej brązowa, czemu, ach czemu nie umiem oddać jej głębokiej barwy?) piękność, która wychyla się nieśmiało zza fotela to oryginalna komoda z czasów PRLu. Trafiłam na nią przeglądając ogłoszenia w poszukiwaniu komody do sypialni. Rozmiarowo była zdecydowanie za mała, ale tak mnie ujęła pięknym usłojeniem, świetnym stanem i okazyjną ceną, że postanowiłam wcisnąć ją do przedpokoju. I ciekawie prezentowała się tam pod okrągłym lustrem na sznurku, ale skusiło mnie, żeby sprawdzić, jak będzie wyglądać w pokoju dziennym na tle śnieżnobiałych ścian. W ten oto sposób komoda SPRUTT trafiła tymczasowo do przedpokoju, a ja powoli przyzwyczajam się do niej w tym miejscu. Może pokażę za jakiś czas, jak wygląda w przedpokoju. Pasuje, nie pasuje?






białe ściany

Bez względu na to, czy zostawię komodę z PRLu czy też ikeowskiego SPRUTTa, marzy mi się jeszcze zmiana dywanu. Ostatnio pytałam Was na Facebooku, który wybrać, ale decyzja nadal nie podjęta. Możliwe, że wybiorę coś zupełnie innego. Na razie odpadł mój wymarzony KATTRUPP , czyli nr 3, ze względu na szorstką fakturę. Biorąc jednak pod uwagę ile lat marzyłam o Uszatku, a mój małżonek opierał się temu pomysłowi, wszystko jest możliwe ;-).

Nie sądzicie, że komoda współgra ze stolikiem i zrobiło się trochę eklektycznie? Na żywo kolor obu mebli jest bardziej zbliżony, a nogi mają jak od kompletu.

Ściskam Was życząc dobrego tygodnia,


Czytaj również

28 komentarze

  1. Komoda super, fajny kontrast dla szarej sofy. Dużo ciekawiej niż ze spruttem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda przepięknie. Muszę przyznać, że ta rudość czy braz pięknie współgra z szarością. Jest cudnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zmiany BARDZO na plus. Zrobiło się przytulnie. Nie zmieniaj. Tak jest cudnie :( a to jedna z ładniejszych komodę PRL jakie widziałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiało klimatem :) Bardzo podobają mi się takie zestawienia i umiejętne łączenie starego z nowym daje piękne efekty, czego dowodem jest Twój salon.
    Miłego dnia, Marta

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie jest! Bardzo mi się podobają zmiany! :) Pięknego poniedziałku! Kasia

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko pasuje do siebie idealnie. Jest naprawdę świetnie! A ta komoda i stołek - są rewelacyjne :) Moim skromnym zdaniem jest to najlepsza wersja Twojego salonu :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Moim zdaniem jest idealnie, kolor komody podbija szarość otoczenia. Ze stolikiem fajnie współgra, bo mają inne kolory a przynajmniej na zdjęciach. Ja uwielbiam takie połączenia, szczególnie z meblami PRL lub art deco. Zostaw tu tę komodę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana, wiesz jak uwielbiam meble z Prl-u. U mnie całe mieszkanie zaczyna wyglądać jak z lat 80-tych;) Tym bardziej podziwiam Twoją komodę.Te jej lekko rozchylone, długie nóżki.Naprawdę coś wspaniałego.Jak na swoje lata jest w stanie idealnym i jeśli dobrze widzę to ma oryginalne uchwyty.Ależ Ci zazdroszczę.A stolik który już tu nie raz wychwalałam pod niebiosa, współgra z nią idealnie.Teraz to wnętrze magiczne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne kolory tej komody. Ślicznie wygląda na tle szarości w pokoju. Super

    OdpowiedzUsuń
  11. To ja proszę o kawę i idę przetestować wygodę fotela:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Komoda świetnie pasuje, nie to co ten oklepany sprutt ;-) Jest pięknie! A Twojemu mężowi się nie dziwię, mój też wzdycha do tego uszaka, ilekroć jedziemy na zakupy do Ikei. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniu, dla mnie zmiana bardzo na plus, choć fanką SPRUTTa jestem ogromną (sama mam :p). Jest bardzo gustownie, bez przeładowania. fotel i komódka i stolik to piękne trio!

    OdpowiedzUsuń
  14. Komoda prześliczna. Wygląda super w twoim Salonie. co do dywanu pewnie teraz wybrałabym nr 3. :)
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  15. Anicja, piękna komódka! Nie spodziewałam się u Ciebie takiej, wiesz? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Salon z tą komodą wygląda teraz rewelacyjnie - nic dodać, nic ująć :) Super Aniu! żałuję, że ja w salonie nie mam miejsca na podobną :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Komoda wygląda świetnie, koniecznie zostaw ją w tym miejsce. Idealnie wpisała się w klimat, tak jakby stała tam od zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam ten fotel. Lubię połaczenie szarego z drewnem Komoda świetnie się wpisała :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. mmm... czuję vintage, jest przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak tu ładnie... :-) Lubię połączenia starych i nowych rzeczy. Mogłabym mieć taki pokój :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Upolowałaś perełkę! Masz oko ;) Wszystko świetnie się komponuje!

    OdpowiedzUsuń
  22. Taki fotel to moje marzenie, spędzałabym w nim wieczory czytając książki, już sobie to wyobrażam :) Komoda ma swój urok, moja babcia ma meble w podobnym stylu, choć ten kolor do mnie nie przemawia, to jeśli odpowiednio dopasuje się resztę, jest on dużo ładniejszy i fajnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne wnętrze i piękne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Taki fotel to marzenie mojego Męża, muszę jakoś poombinować jak zmieścić uszatka u nas w pokoju bo co się nie robi dla naszej Połówki ;) wydaje mi się, że więcej czasu jednak ja będę na nim przesiadywać ale ciiii ;)Świetnie wygląda komoda za uszatkiem, bardzo klimatycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Komoda dodała charakteru wnętrzu. Bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękne wnętrze, uszatek extra :) a ruda komoda- faktycznie dodaje charakterku...

    OdpowiedzUsuń
  27. Na ten fotel też polowałam, i już po niego jechałam kiedy w tk maxxie znalazłam całkiem podobny i wiem, że nie trafię na niego u nikogo na blogu :) Komudę masz genialną. Nie wydaje się być zbyt mała :) Idealnie współgra z białym i ścianami i dobrze wygląda przy uszatku :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Co jakiś czas wracam popatrzeć na tę komódkę, bo mnie absolutnie zachwyca. Niestety, na olx ani śladu podobnej. Czy Twoja ma może jakieś namiary, np. zachowaną naklejkę firmy produkcyjnej? Taki model idealnie by mi pasował do pokoju dziennego <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )