before & after

PRZED i PO, czyli jak odmienić kuchnię niewielkim kosztem

08:14

Niedawno pokazywałam Wam kuchnię w nowej odsłonie ze skórzanymi uchwytami. Zaskoczyła mnie ilość pozytywnych komentarzy i miłych słów pod jej adresem, bo mimo drogi, która przeszła, chętnie urządziłabym ją od nowa. Uwielbiam wszelkie PRZED i PO postanowiłam zaserwować Wam kolejną dawkę zmian, tym razem w naszej kuchni na przestrzeni równych 6 lat. W ten sposób chcę Wam pokazać jak niewielkim kosztem i dodatkami można całkowicie zmienić wygląd, styl i klimat pomieszczenia. Trzeba tylko chcieć! Na początek przypomnienie jak wygląda teraz: 


Trzymajcie się mocno. 

GOTOWI?

ETAP 1: luty 2010

ta sama kuchnia wyglądała tak:


Mało? Na etapie remontu wyglądała jeszcze lepiej. Rura od okapu nie zakryta, murek wyspy kuchennej nie tknięty, a w dodatku tymczasowo stoi tu pożyczony kineskopowy telewizor, który wpasowuje się w lukę między szafkami, bo początkowo kupiliśmy płytkie szafki na wyspę, a po ustawieniu stwierdziliśmy, że te o głębokości 60 cm będą lepsze. Płytka szafka o szerokości 80  cm wylądowała w małej łazience (sic!), a 40-tka skrywa głośnik i kable.


Mimo dwuletnich poszukiwań, przeglądania for wnętrzarskich i obejrzenia setek zdjęć w dziesiątkami kuchni STAT nie byłam zadowolona z efektu. Mój folder na komputerze ze zdjęciami tej kuchni pęka w szwach, a sama popełniłam masę błędów. Nie mogłam się zdecydować czy chcę iść w nowoczesność czy w klimaty rustykalne i zwyciężyła moja romantyczna natura. Powoli, powolutku zaczęłam to odkręcać.

ETAP 2: wrzesień 2010

Zmiana koloru ścian na jasnoniebieskoszary i lampy na mniej prowizoryczną, ale mocno rustykalną. Obecnie wisi w kuchni u moich teściów i świetnie tam pasuje, bo dosyć szybko wymieniłam ją na czarną metalową. O zmianach w kącie jadalnym było tutaj.




ETAP 3: wrzesień 2013

Po pół roku blogowania pierwszy raz pokazałam kuchnię. W maju 2011 przemalowałam fugi na biało (beżowe wyglądały jak brudne), a na początku 2013-tego roku potraktowałam okap farbą tablicową. Uważam, że te zmiany bardzo dużo dały, więcej co i jak zrobiłam pisałam tu.



ETAP 4: marzec 2014

W lutym, po czterech latach użytkowania wymieniliśmy blat na drewniany, co od początku było moim marzeniem. Blaty trafiłam za pół ceny na dziale wyprzedaży okazyjnej w IKEA, a że byłam w zaawansowanej ciąży to któż by mi odmówił ;-).



ETAP 5: październik 2014

Kosmetyczne zmiany dodatków oraz rozważania nad kolorem Kitchen Aida.



ETAP 6: styczeń 2015

Czarny Kitchen Aid, mój prezent na 30-te urodziny, zamieszkał w naszej w kuchni.



ETAP 7: czerwiec 2015





ETAP 8: październik 2015

Obok dorosłej kuchni stanęła ta Łucysiowa :)


ETAP 9: styczeń 2016

Skórzane uchwyty, czyli kropka na "i" :)


Została jeszcze tylko zmiana płytek, okapu i frontów i będzie dobrze ;-). Odkładając żarty na bok czekam na Wasze opinie na temat kuchennej metamorfozy. W kolejce do pokazania zmian czeka jeszcze nasz pokój dzienny, w którym działo się zdecydowanie więcej!

Więcej wpisów z serii PRZED i PO tutaj: jadalnia i sypialnia.

Ściskam mocno,


Czytaj również

48 komentarze

  1. Coś czuję, że w przyszłości i nasza kuchnia będzie obiektem moich cyklicznych eksperymentów ;) Obecny stan niesamowicie różni się od pierwszego, choć zmiany nie były kolosalne. To pokazuje, jak ważne w domu są detale i dopracowanie nawet niepozornych szczegółów. A tak z ciekawości, jakie są wymiary Waszej kuchni? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Razem z częścią jadalnianą to ok. 11 m2.

      Usuń
  2. Niezłe zmiany...ja liczę, że wkrótce uda mi się wymienić blat na drewniany ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ładnie. Teraz jest mega spójnie. Cacuszko!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna metamorfoza bardzo mi się podoba, a Twoja kreatywność mile zaskakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nic dodać nic ująć, w tej chwili jest prześlicznie :) sama u siebie dostrzegam takie zmiany na przestrzeni lat i się zastanawiam jak kiedyś mogło mi się to podobać, np ściany w salonie pomarańczowe ;) hihiih natura człowieka zmienną jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat pomarańczu nie znoszę od dzieciństwa i nigdy nie rozumiałam popularności ciepłych barw na ścianach ;)

      Usuń
    2. Mam tak samo, a gdy słyszę, że to przecież taki ciepły, przyjemny kolor, to mnie krew zalewa, a ręce i piersi opadają! :)

      Usuń
  6. Zawsze była ładna ale teraz jest taka wiesz, dopieszczona na maksa :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. ZMiany zdecydowanie na lepsze! :) Świetnie sobie poradziłaś!
    My jesteśmy na etapie "urządziliśmy kuchnię na szybciutko, żeby można było się wprowadzić jak najszybciej" i teraz czas na jej "dokończenie". Duuuużo jest do zrobienia. Pomijam już pomyłki (nie nasze!) dotyczące np blatu (z magazynu wydali nam biały zamiast drewnianego, a że ów magazyn znajduje się 250km drogi w jedną stronę, to nie było możliwości wymiany), płytki położone do połowy ściany, zamiast na całej i tak dalej... ale małymi krokami naprawimy te błędy. Twoja kuchnia motywuje! :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję pomyłek. Na pewno finalnie będzie piękna.

      Usuń
  8. Z pozoru drobne zmiany, ale dały bardzo dużo. Niech mi ktoś jeszcze powie, że blogowanie nie rozwija... zdecydowany postęp do przodu, teraz kuchnia wygląda pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio słyszałaś takie teksty? :O Rozwija i to bardzo!!! Dzięki, Ada.

      Usuń
  9. No tak człowiek, cały czas się uczy i wypracowuje swój styl i tym samym swoje wnętrza:) Kuchnia wygląda teraz bajecznie, ale zapewne to nie ostatnia jej odsłona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne odmienienie kuchni.
    Polecam, wejdź na stronę project-art i zapoznaj się z projektami dziewczyn. Może akurat coś Cię zachwyci i zainspiruje jak mnie!
    http://www.project-art.pl/

    OdpowiedzUsuń
  11. fajny proces dochodzenia do tego czego sie tak na prawde oczekuje po własnym wnętrzu.. żarty zartami, ale ja wiem,ze to nie ostateczny wyglad kuchni.. bo przeciez zawsze cos jeszcze mozna ulepszyć , nie? ;) Mnie sie podoba w tej wersji.. ciekawa jestem tylko podłogi. Została taka jak była ? Bedziesz z nia cos robic ? Czy zostawiasz ? Ps. na wyspie zamiast tej farby tablicowej marokańskie płytki black an white wygladały by cudnie ( tak, wiem powtarzam się ;p )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podłoga jest niezmieniona, niestety nie da się tego zrobić niewielkim kosztem bez remontu, a do malowania nie jestem przekonana do końca. Muszę pomyśleć nad tymi marokańskimi płytkami ;-)

      Usuń
    2. moja siostra malowała płytki w łazience - zarówno te na ścianie jak i na podłodze. I o dziwo po pięciu latach podłoga nadal wygląda świetnie. Nic się nie zdziera, nie przeszkadza zalewanie wodą itd. Wystarczy dobra farba i można wiele zdziałać (ps. flugger)

      Usuń
  12. Uwielbiam takie wpisy, widać ile zmian następuje przez lata i tego jak zmienia się nasz gust. Rewelacyjne zmiany, oczywiście na wielki plus.

    OdpowiedzUsuń
  13. Proszę o podanie nazwy czajnika tego nowego dziękuję.
    Kuchnia bardzo ładna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czajnik DeLonghi, użytkuję go już jakieś 5 lat i nie polecam...jest bardzo głośny i się nagrzewa, wyjmowanie pokrywki jest problematyczne.

      Usuń
  14. lubię takie przemiany:) niby niewielkie a jednak wrażenie wspaniałe:) nie sztuką jest wymienić wszystko na nowe w kuchni to chyba nawet ciężko wymieniać co 3lata całe fronty a tu niewielkim kosztem odmieniłaś całość....wystarczą cudne dodatki, coś przemalować coś dodać coś ująć i gotowe:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie baaarrdzo kreatywnie. Ja też powoli zmieniam, ale koniec zapowiada się wymianą 18-letnich szafek. Może w tym roku. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. piękne zmiany w kuchni....podglądam na insta tam węcej się udzielam jakoś szybciej mi tam się pisze:) dodam tylko ze zmiany które dokonujesz zachwycają w każdym calu....i gratuluję z całego serca na blogu daro meble:)

    OdpowiedzUsuń
  17. jest pięknie, a Łuckowa kuchnia zachwyca :)
    muszę zrobic coś w tym stylu dla mojej Łucji :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja co chwila zaglądam do Twojej kuchni bo tak samo planuje kącik rtv na wyspie i tylko u ciebie znalazlam takie rozwiązanie jak mi odpowiada. Sliczne wszystko oprocz okapu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okap chciałam czarny metalowy z IKEI, ale w końcu mąż doradził ten...to jedna z rzeczy, którym potwornie żałuję!

      Usuń
  19. Mnie ta metamorfoza podoba się bardzo :) wszystko na plus! Widzę, że u Ciebie tez nie wszystko udało sie na raz zrobić, co mnie pociesza, bo i u nas jeszcze trochę rzeczy zostało do wykończenia... Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  20. Gdybym miała przeliczyć metamorfozy mojej kuchni to palców w dłoniach brakuje :)))) Cieszę się każdą nową pierdułą i zaraz przymierzam, gdzie będzie jej najlepiej :)
    Aniu ostatnia wersja Twojej kuchni najbardziej mi się podoba!
    Miłego wieczoru, Marta

    OdpowiedzUsuń
  21. Oh jakie to by były piękne 30 urodziny jakbym i ja za miesiąc dostala Kitchen Aid'a w kolorze aqua sky, gledzo o tym non stop. Oby mój mąż podłapał!

    OdpowiedzUsuń
  22. piękna kuchnia. każda zmiana wychodzi jej na dobre.

    OdpowiedzUsuń
  23. Taaa, ja też urządzałam kuchnię dopiero kilka lat temu i też już zrobiłabym ja teraz trochę inaczej. Wszystko przez to blogowanie :))) Ale u mnie problem są niestety piony wentylacyjne i rury, które są nie do ruszenia. Ciągle nie znalazłam dobrego pomysłu żeby sobie z tym jakoś poradzić. Może jak kiedyś do mnie wpadniecie, to coś doradzicie.
    Do zobaczenia wkrótce - już nie mogę się doczekać, żeby obejrzeć Twoje kąty na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajnie obserwować, jak to się u Ciebie zmieniało! :)
    Zmiany oczywiście na plus, niby delikatne, nic radykalnego, a jak odmieniły kuchnię...
    Pomysł z postawieniem dziecięcej kuchenki w dorosłej kuchni cudny! Córcia może gotować razem z mamą :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajne są takie posty, pokazujące rożne etapy metamorfozy. Czekam na kolejne. Kuchnia - zmiana na duży plus. Pomysł z uchwytami Bomba!
    T.

    OdpowiedzUsuń
  26. Wszystko po trochu, powolutku i efekt koncowy jest na prawde genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zmiana koloru ścian wniosła najwięcej. Dopasowanie szczegółów jak kolor okapu i lampy w czerni bardzo fajnie grają ze sobą. Super !

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękne zmiany i bardzo kreatywne :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękna i spójna. Mogę spytać, dlaczego okap do wymiany? Ten chwyta za serducho swą "słodkością" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dawna nie czuję tej "słodkości". Wolę proste formy, może poza pokojem mojej córy :)

      Usuń
  30. Świetna zmiana! Ja została wykonana ta ścianka przy wyspie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Została zbudowana z cegieł ponad 7 lat temu, nie pamiętam dokładnie szczegółów.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )