przepisy

Odliczanie do Świąt, czyli pieczemy pierniczki

19:45

Czekałam z niecierpliwością na to nasze pierwsze pieczenie pierniczków we trójkę. W zeszłym roku odpuściliśmy ze względu na ciągnący się remont w pokoju Łucji i zmagania z ciekawskim pełzakiem. I choć Młodzież nie wykazywała jeszcze zbytniego zainteresowania procesem twórczym, to dzielnie nam towarzyszyła przy wałkowaniu, wykrawaniu i pieczeniu kolejnych partii. Wyszły pyszne, cienkie i kruche. Bardzo korzenne z wyraźną nutą cynamonu i goździków. Najlepiej oczywiście smakują ze szklanką, z butelką mleka!








Przyznam Wam się, że choć gotuję codziennie to nie czuję się masterszefem. Zamierzam to zmienić w przyszłym roku. Zwykle nie robię postanowień noworocznych, ale potrzebuję mobilizacji. W przygotowywaniu nowych przepisów mam ściągę - plakat przelicznik kuchenny od Follygraph. Jak zwykle wybrałam wersję anglojęzyczną, takie moje zboczenie zawodowe.



Przepis na pierniczki znajdziecie tutaj. Choć teoretycznie ciasto powinno leżakować sześć tygodni, to bez tego też jest doskonałe. Może to po prostu taki trik mający tworzyć świąteczną atmosferę na początku listopada?


A Wam jak idą przygotowania do Świąt?

Uściski,



Czytaj również

30 komentarze

  1. Ależ mi się ta Twoja kuchnia podoba...
    Chociaż ja to jestem kulinarne beztalencie, szkoda na mnie takiej ładnej kuchni :( - i tak bym tam nie zaglądała ;)

    Miłego wieczoru, Aniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Mnie trochę zabija rutyna w kuchni i brak czasu na eksperymenty. No i jakoś nie jest to mój konik po prostu, nie siedzę wieczorami szukając przepisów.

      Usuń
  2. Ja jeszcze nie robiłam pierniczków... Czy myślisz, że wyjdą z tego przepisu tak w ogóle bez leżakowania? Bo ja cały czas poszukuję idealnej receptury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wyjdą, koleżanka robiła i wyszły :)

      Usuń
  3. Zośka dzisiaj robiła pierniczki z Babcią i wycinała zawzięcie :) Muszę spróbować ten Twój przepis, bo my robimy takie bardziej wyrośnięte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kluczem jest rozwałkowanie ciasta grubości kartki papieru ;-). Mój mąż jest w tym mistrzem. Jak bierze pod światło rozwałkowane ciasto to prześwituje. Brawa dla Zośki :-). Te 7,5 miesiąca między naszymi dziewczynami to wciąż kamień milowy. U nas pierwszego dnia była trochę zainteresowana, drugiego mniej.

      Usuń
  4. Ja co roku ubolewam nad tym,że mam alergię na zapach przyprawy do piernika...

    OdpowiedzUsuń
  5. cudne zdjęcia. to musiała być super zabawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-). Bardzo lubię wykrawać i tworzyć nowe wzory płatków śniegu.

      Usuń
  6. Butelki na mleko skradły moje serce. Skąd są?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle niezawodny Tiger. Słomki były oddzielnie.

      Usuń
  7. Załuje ze w tą nasza sobotę nie udało nam sie tych pierniczków zrobic..ale moze to jest pomysł na kolejne spotkanie..wspolne piernikowanie i zdobienie ? ;) te co sie udalo upiec.. to chyba ze 2 zgarnełam do domu.. ja nie zjadłam..bo moim panom na widok pierników uszy sie trzesą z radosci.. no i mój syn dorwał piernik twojej produkcji.. i nagle przybiega do mnie z jezykiem na wierzchu i mówi : mamo! w tym pierniku była trucizna!! ..ja: jak to ? on : no tak..jezyk mnie szczypie ;) wiec ta wyrazna nutka korzenna jak piszesz.. jest bardzo wyrazna ;) a co do robienia pierników z dzieckiem..w zeszłym roku próbowałam.. i poł dnia sprzatałam dom..ale Yosi tak to zapamietał ze w tym roku tez musiałam z nim to zrobic.. jak juz poł ciasta na surowo zjazdł.. najadł sie lukru i ozdobnych kuleczek.. poszedł i zostawił mnie ze wszystkim samą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trucizna, padłam :D. Kiedyś dodawałam goździki tłuczone w moździerzu i faktycznie trafiały się kawałki, ale w tym roku tylko pojedynczo sypkie przyprawy i gotowa przyprawa do piernika (jakaś z lepszym składem, a nie z cukrem 70% zawartości), więc tam musiały być większe fragmenty. Współczuję, mi się dotąd w jednym trafił, a kilka ich zjadłam. A ciasto zostało mi jeszcze sporo, więc możemy zorganizować pieczenie jeszcze w tym roku, jeśli znajdą się chętni :)

      Usuń
  8. Lista zrobiona dni rozpisane damy radę :-) a jak nie to za rok też są święta
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudne Twoje pierniczki. U mnie dopiero kilka dekoracji domowych ale spokojnie wszystko w swoim czasie:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wzdycham do Twojej kuchni! Pierniczki niesamowite :) ja nawet nie mam postanowień żeby być dobrą kucharką bo na samą myśl mam gęsią skórkę :)
    buźka!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierniczki muszą być na Święta, w tym tygodniu i u mnie będzie pierniczenie, czas najwyższy :)
    Twoje piękne fotki mnie zmotywowały :) Serdeczności !

    OdpowiedzUsuń
  12. O jak pięknie! Jeśli tylko zaopatrzę się w wałek i foremki u mnie również będzie piernikowo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja planuję w najbliższy weekend upiec pierniczki. Mam nadzieję, że wyjdą, bo niestety mistrzem pieczenia nie jestem ;)
    Mleko w tych butelkach prezentuje się niezwykle uroczo :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja muszę najpierw jakieś ciekawe wykrojniki upolować, bo na razie mam takie małe, które zbyt efektowne nie są ;) Moja pomocnica jest już w stanie gotowości do zagniatania ciasta i robienia dekoracji również :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podziwiam nie tylko pierniczki, ale i fotografie! Te zdjęcia z powodzeniem mogłyby zdobić strony książki kucharskiej :) Zawsze intrygowały mnie rodzinne tradycje przedświąteczne, dzięki którym budujemy nastrój daleko przed pierwszą gwiazdką. A pierniczki mają to do siebie, że przy odrobinie chęci mogą zjednoczyć całą rodzinę we wspólnym celu i nikt nie będzie czuł się pokrzywdzony nadmiarem pracy. Wykrywanie wzorów z ciasta i zdobienie jest cool :) Tak nawiasem mówiąc świetna kuchnia, nawet w tych skąpych kadrach widać jej urok, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Podałabyś przepis na pierniczki? Ja znalazłam taki na str. Moje wypieki i ciasto jest strasznie kruche i musi być dość grube. Poza tym ciężko wyciąć jakiś bardziej detaliczny kształt bo surowe ciasto się łamie. Please pomóż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Link do przepisu jest podany pod zdjęciami.

      Usuń
  17. Wróciłam do tego wpisu, żeby na ostatnią chwilę zrobić pierniczki ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )