spotkania blogerów

Kuchnia spotkań, czyli sobota w gronie blogerek

08:11

W zeszłym tygodniu naprawdę poczułam, że Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. I choć kalendarz adwentowy wisi od dobrych kilku dni to po spotkaniu blogerek w Kuchni Spotkań IKEA udzieliła mi się iście świąteczna atmosfera. Wierzcie lub nie, ale czułam się tam jak domu (w końcu sama mam kuchnię z IKEI, a wizyty w tym sklepie to dla mnie najlepszy relaks), w dodatku wśród bliskich (znamy się z większością dziewczyn od dawna, codziennie odwiedzamy wirtualnie, łączy nas pasja i żaden temat nie jest nam obcy). Słodko się zrobiło niczym lukier na pierniczkach czy ta pyszna beza na stole, ale co zrobić, skoro to najszczersza prawda? Kuchnię dzieliłam razem z organizatorką spotkania Izą oraz Beatą, Magdą, Olą, Martą, Asią i Kasią.

Można odnieść wrażenie, że osiem dziewczyn to osiem koncepcji na menu i stylizację stołu. Jednak bardzo zgrana z nas drużyna i stół został udekorowany tak sprawnie, jakbyśmy pracowały razem od dawna. Styl nordic miałyśmy narzucony odgórnie przez Izę i pochmurna pogoda tego dnia idealnie dopasowała się do dosyć mrocznego klimatu stylizacji. Choć trochę zmartwiła mnie rano aura za oknem to Iza pokrótce przedłożyła nam, na co powinnyśmy zwracać uwagę przy robieniu zdjęć przy takim oświetleniu. Możecie sobie tylko wyobrazić siedem statywów ustawionych dookoła stołu, a każda z nas nie tylko starała się złapać jak najciekawsze ujęcia, ale także nie wchodzić sobie w paradę, tzn. w kadr. Poniżej efekty naszej pracy.




















Ponoć nie wszystkim odpowiada idea niewyprasowanego lnu jako obrusa świątecznego. Szczerze mówiąc mnie się podoba i myślę, że nadaje surowości i wpasowuje się w klimat całości. A jeśli tego nie zauważyliście to znaczy, że nie jest tak źle. Poniżej jeszcze kilka kadrów części jadalniano-rekreacyjnej w naszym wydaniu.









Na koniec spotkania Iza uwieczniła nas jeszcze na portretach. Tym razem na szybko, bez makijażystki, ze zmęczeniem rysującym się na twarzy ("nie wyglądasz najlepiej, idź Ania do domu odpocznij"), a efekt jak po kilku godzinach pracy. A fotel chętnie zabrałabym do domu :).


Jeszcze raz dziękuję Izie za zaproszenie, organizację i że jej się CHCE!, dziewczynom za pogaduchy, twórczą atmosferę i miłe towarzystwo, a firmie IKEA za wypożyczenie produktów do sesji i zorganizowanie takiego miejsca w centrum Warszawy jak Kuchnia Spotkań.

Przypominam, że do mikołajkowej soboty 6 grudnia czekam na Wasze zgłoszenia w konkursie organizowanym z TK Maxx.

Uściski,



Czytaj również

14 komentarze

  1. Przepiękne zdjęcia! Bije z nich cudowna atmosfera... I zazdroszczę spotkania, bo w takim gronie to z pewnością sama przyjemnosć :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo za te wskazówki do zdjęć w mroczne dni byłabym wdzięczna chyba najbardziej po takim spotkaniu :) Bo że resztę tak sprawnie ustroiłyście to się nie dziwie, zdolne bestie jesteście :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie! Nie wiem jak to jest ze przy Izie mi wyszły chyba najlepsze zdjęcia w życiu, a jak wróciłam do domu było jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie nakryty stół.Takie połączenie natury w odświętnym wydaniu bardzo mi pasuje . Pozdrawiam i zapraszam do mnie :-).

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne kadry :) Chętnie bym powtórzyła to spotkanie jeszcze przed samymi świętami! Dzięki za bardzo fajny wspólny dzień :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ania jak jasno wyszły ci te zdjecia :) I jak dużo kadrów róznych zrobiłas!! :D mnie brakło czasu na to co dookoła stołu.. za to mam was na zdjeciach ;) ps. fotel w wersji zółtej to marzenie mojej mamy ;) \Cieszę sie ze byłas i tak długo mimo zmęczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne kadry i cudownie nakryty stół! Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  8. O jakie miłe spotkanie miałyście. Świetnie udekorowany stół i portret też piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale pięknie i klimatycznie :) I ja święta poczułam! Tylko pliiiz :) zaproście mnie następnym razem :)
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ania, przeciez ten obrus jest superwyprasowany!
    Cudne zdjęcia, ale wcale mnie to nie dziwi - Twoje kadry zawsze mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ cudowne zdjęcia.. poczułam się jak przy stole wigilijnym :)
    Zazdroszczę takich wspólnych spotkań i nowych doświadczeń :))
    Pozdrawiam ciepło K.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )