wnętrza

Doroczna tradycja, czyli zielona panna już stoi

08:13

Czasem myślę, że mam dużo z dziecka. W dzieciństwie najlepszym prezentem urodzinowym było dla mnie ubieranie choinki. Zawsze prosiłam mamę, by wyciągnąć bombki co najmniej cztery dni wcześniej niż tradycja pozwala. Choć nie muszę już nikogo prosić to cieszy nie mniej i nie mogę się na nią napatrzeć. Lampki, kilkanaście bombek i pierniczków. Wersja oszczędna i niemalże nietłukąca. Budzi zainteresowanie latorośli, ale na spokojnie.

Szyk rodem z warzywniaka nie każdemu musi przypaść do gustu ;-). Co roku zasłaniam donicę podartym workiem po ziemniakach. Na pomysł wykorzystania starej skrzynki wpadł mój mąż. Zachwycaliśmy się cały dzień, aż wieczorem moja teściowa oglądając choinkę na Skypie skwitowała - "ojej, ale musicie zasłonić tę skrzynkę...".









W tym roku zrobiłam sobie przedwcześnie prezent, którym cieszę oczy od początku grudnia. W niedzielę więc stanęła nie tylko choinka, ale i zapaliłam ostatnią adwentową świecę. Prace Agnieszki doskonale znacie. To Fire.





A u Was już stoi ubrana czy czekacie do wigilijnego poranka? 


Uściski,





P.S. Postaram się pojawić jeszcze ze świątecznymi życzeniami.

Czytaj również

17 komentarze

  1. Choinka piękna i skrzynka też, wszystko pasuje do siebie :) super foteczki :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo naturalnie:-) Skrzynka z workiem idealny duet:-) U nas też już ubrana, dzieci nie dały nam czekać:-) Ściskam i Wesołytch Świąt życzę:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w czasie Świąt nadal jestem dzieckiem. Mogę siedzieć przy choince godzinami i po prostu na nią patrzeć :) (z tym, że teraz nie mam na to tyle czasu ;p). U nas też królują nietłukące się ozdoby (ze względu na małego broja)- głównie z filcu, papieru, masy solnej i suszone plasterki cytryny :)
    A Wasza piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie to wszystko zaaranżowałaś :)
    zostaję u Ciebie na dłużej - Zapraszam do siebie i do wzajemnej obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale słodki cukierek! Uwielbiam przezroczyste bombki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna ta panna zielona, u nas już też stoi i lśni :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z choinką czekam na Wigilię :-) ale chętnie podpatruję takie urocze aranżacje jak Twoja :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. na święta jeździmy do rodziców więc zazwyczaj 3dni przed wigilią ubieram choinke:) musze się nacieszyć:) taka moja cudna mała....potem jeszcze ubieram choinke u rodziców wiec mam sporo atrakcji:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym życzyć ci, aby te, jak i każde kolejne święta były najpiękniejsze. Aby panował u ciebie klimat przepełniony miłością i życzliwością. Najważniejsze abyście wy i wasze rodziny były bezpieczne i zdrowe, a jeśli do tego zaowocuje w pieniądze tym lepiej :). Spełnienia najskrytszych marzeń i tych nieskrywanych oraz jak najwięcej prostych ścieżek w życiu. Nikola z Pastelowego domku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, bardzo mi się podoba, zwłaszcza worek :))) U mnie w domu rodzinnym, zawsze ubierało się choinkę w Wigilię rano a u siebie ubieram mniej więcej na tydzień przed, czytaj jak znajdę odpowiednią choinkę :) Moja od niedzieli ubrana, tylko jakoś ciężko mi się zebrać, by zrobić fotki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Ubrana To największa radocha Po świętach już tak nie cieszy :-)
    Pozdrawiam swiatecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. U nas ubrana.
    I też na podwyższeniu aby nie kusiła młodszą latorośl.
    Cała magia gdy ubrana jest wcześniej. A w Wigilię kładziemy pod nią prezenty :)
    najlepsze życzenia świąteczne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudna:) U nas też już wszystko gotowe:) Wesołych!

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie stoi ale nie ta moja naturalna wymarzona ze szklanymi bombkami a taka sztuczna z plastikowymi.Marzenia jednak spełnię na nowym domu,tu Opornik jeszcze nadal upiera się przy tej wersji, a ja ostatnio glowy na spory choinkowe nie mam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Od lat szukam gwiazdki zamiast czubka, i żadna do tej pory nie spełniła moich marzeń, teraz już wiem, koniec poszukiwań w przyszłym roku na pewno upiekę kruche ciasteczko i też tak powieszę jak u Ciebie, dzięki za pomysł, że też sama na niego nie wpadłam, buziaki:-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )