konkurs

PODZIEL SIĘ ODROBINĄ MAGII TK MAXX W TE ŚWIĘTA

07:45

Jest taki sklep, w którym zakupy są trochę jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiadomo, co się trafi. Co więcej, można w nim poszaleć zakupowo i znaleźć prezenty niezależnie od potrzeb i zainteresowań, bo ma dział wnętrzarski (jupi!), dziecięcy (hurra!), ubraniowy dla kobiet, mężczyzn i dzieci (w tym buty, torebki i inne dodatki), kosmetyczny (z fajnymi butelkami na mydło), a nawet delikatesowy. Produkty mają niższe ceny niż w sklepach firmowych (do 60% taniej). A te bywają tak niskie, że czasem kilka razy sprawdzam, czy mnie oczy nie mylą. Tak, tak, zgadliście, to TK Maxx.

Kiedy dostałam propozycję wzięcia udziału w świątecznym wyzwaniu zakupowym z TK Maxx, nie wahałam się ani chwili. W niedawno otwartym sklepie w Wola Parku czekało na mnie oraz pozostałe uczestniczki specjalnie zadanie: znaleźć produkty na świąteczny stół. Każda z nas dostała bon zakupowy (który sam w sobie jest świetnym pomysłem na prezent praktycznie dla każdego) i ruszyłyśmy na łowy. Postawiłam na proste formy, naturalne surowce i odrobinę złota. Oto, co z tego wyszło.
Kilka przykładowych cen:
  • drewniana deska 54,99 zł
  • marmurowa deska 54,99 zł
  • białe talerze 12,99 zł/sztuka
  • jelonek 39,99 zł
  • słodycze 7,99 zł
  • naczynie do zapiekania 44,99 zł
  • gwiazda 44,99 zł
  • lampion 59,99 zł
  • bombki 34,99 zł/6 sztuk
  • szklanki 12,99 zł
  • świeczka 19,99 zł



Dla Was również mam niespodziankę w postaci dwóch bonów upominkowych po 100 zł. Możecie je wykorzystać w każdym z 30 sklepów TK Maxx w Polsce albo podarować komuś bliskiemu.

1. Aby wziąć udział w konkursie należy pozostawić  komentarz pod tym postem i odpowiedzieć na pytanie: na jakim dziale w sklepie TK Maxx najbardziej lubisz robić zakupy? Nagrodzone zostaną dwa najciekawsze komentarze.
2. Odpowiedzi należy udzielić do północy 6 grudnia 2015.
3. Organizatorem konkursu jest firma TJX Poland.
4. Nagrodami w konkursie są dwie Karty Upominkowe o wartości 100 zł każda.
5. Wyniku konkursu zostaną podane w tym poście poniżej do 9 grudnia 2015.
6. Zwycięzców proszę o kontakt mailowy anicja (at) onet.pl

Będzie nam miło jeśli polubicie profil TK Maxx oraz Anicja's White Space na Facebooku.
Czekamy na Wasze zgłoszenia,






EDIT: WYNIKI KONKURSU

Karty Podarunkowe do TK Maxx wygrywają: Rubella i Karina Gietkowska. Gratulacje! Proszę o jak najszybszy kontakt na anicja @ onet.pl. W przypadku braku otrzymania maila od zwycięzcy do 13.12.2015 wybiorę następną osobę.


Czytaj również

54 komentarze

  1. Ale miałaś frajdę ☺ ja nigdy nie robiłam zakupów w tym sklepie 😕 widziałam ten sklep z ubraniami ale z działem wnetrzarskim nie spotkałam 😕😕😕😕 okropnie żałuję.
    Natomiast parę ubrań mam i mój mąż także ☺
    Pozdrawiam Agnieszka
    Szymanska25@WP.PL

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zdecydowanie uwielbiam ich dział z butami. Można znaleźć tam prawdziwe cudeńka - śliczne botki, szałowe szpilki, klasyczne mokasyny. Jak wiadomo, w szafie butów nigdy za dużo, więc z wielką chęcią kupię kolejną parę:) Pozdrawiam ciepło! Karolina

    OdpowiedzUsuń
  3. Na jakim dziale? Bieliźnianym! Tam czuję się taaaka wyjatkowa kiedy nie mogę znaleźć mojego rozmiaru 😂 TK Maxx pamiętaj- malutki obwód i spooora miseczka (dd to nadal średnia 😜). A tak na prawdę to wiadomo, na wnetrzarskim i dziecięcym bo gdzie indziej odnajdzie się wiecznie urządzająca matka zakochana w swoich dzieciach 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ładnie to ujęłaś-zakupy jak pudełko czekoladek:) ja dodam tylko, że dział wnętrzarski TKMAXX jest jak pudełko najulubienszych i najsmaczniejszych czekoladek! Tam nigdy nie trafiam na czekoladki z marcepanem czy kokosem -tfu! Zawsze znajdę coś pięknego, coś praktycznego, coś potrzebnego i coś z mojej listy marzeń.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam �� i zakupy w TK max i Twoją aranżację z wybranych produktów, którą tu pokazałaś ��
    Sklep mam na drugim końcu miasta, ale uwielbiam wykradać jakoś czas, żeby móc tam pojechać i chociaż połazić, a już najlepiej kupić coś w dziale z akcesoriami do domu. Zdarzało mi się kupować też coś w dziale kosmetycznym, ale jednak ten wnetrzarski to mój ulubiony. Zawsze można wynaleźć coś ciekawego, ładnego, albo długo poszukiwanego, co w domu stanie się numerem jeden wystroju pokoju, sypialni, kuchni, czy łazienki ��
    Pozdrawiam, Dżus

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja zawsze przepadam na dziale zwanym przeze mnie działem kury domowej :) Zawsze znajde tam kolejna niezbędną foremke do pieczenia, patyczki do modelowania figurek z lukru, miseczki, kubeczki. A ostatnio padlam z zachwytu kiedy zobaczylam piekny pojemnik na butelkę , ktory wygladal jak torebka od Versace ;) Tak, ten dział jest moim ulubionym. Asia O.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze zazdroszczę, że miałaś możliwość poszaleć w tym sklepie :) Wolę TK Maxx niż jakikolwiek sklep z ubraniami. No i oczywiście jestem najczęstszym gościem w dziale wnętrzarskim. Mijam jak najprędzej inne działy, żeby sprawdzić co pięknego tam na mnie czeka. Mogłabym spędzić pół dnia oglądając te wszystkie śliczności. Dekoracje, świeczki i akcesoria kuchenne są moimi faworytami. I rzeczywiście, można tam kupić wyjątkowe prezenty dla całej rodziny, w dodatku po okazyjnych cenach. Pozdrawiam. Sylwia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Moim ulubionym działem jest dział dziecięcy z zabawkami i książeczkami w oryginalnej wersji językowej - z racji mojej pracy. Zawsze znajdę tam coś ciekawego, właściwie ostatnio jak jestem w tikeju to omijam go z premedytacją, bo już nie mam gdzie trzymać kolejnych książek czy kreatywnych zeszytów od Melissa&Dough albo klocków z Very Hungry Caterpillar ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzień dobry!
    Nie dalej jak wczoraj byłam tam! W pośpiechu przeczesywałam półki (dwoje dzieci przypięte do nogi), żeby nic pięknego mi nie umknęło. Najbardziej lubię dział papierniczy! Uwielbiam kolorowe bloki z pięknymi kartkami, tasiemki, zawieszki, papiery, kartoniki...w moim domu powstają z nich cuda! Zaproszenia, kartki urodzinowe, pudełka do przechowywania, girlandy, albumy na zdjęcia, ozdoby choinkowe, gwiazdy origami, proporczyki...dzieki tym cudom nie raz nudny poniedziałkowy wieczór przekształcił się w płodny i rodzinny czas! To te małe cudowności (mam ndzieję) zaszczepią u moich dzieci kreatywność i chęć działania, zrobienia w życiu czegoś więcej, poczucia estetyki i rodzinnej atmosfery w domu, stworzonym przez nas. Naszą czwórkę.

    Paulina J

    OdpowiedzUsuń
  10. Ogrom TK MAXX czasami mnie przerasta :) Jeśli już tam jestem przeglądam ubrania, dodatki i kosmetyki. W dział dotyczący wnętrz jeszcze nie dotarłam. Może przed świętami będę miała jeszcze okazję, a zapowiada się bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja uwielbiam wręcz dział dziecięcy - to zdecydowanie mój konik :) Kocham wynajdować tam perełki dla moich dzieci, bo kocham to co niepowtarzalne i...choć moja córka ostatnio zaprotestowała i powiedziała, że chce mieć modne (czytaj plastikowe) zabawki, to i tak znalazłam kilka niesamowitych prezentów, których koleżanki z przedszkolnej grupy na pewno nie będą miały...Druuugi dział natomiast to wystrój wnętrz - zawsze kojarzy mi się z pewnym kolorowym fotelem, który stał na wystawie...i po prostu musiałam go mieć - kocham gadżety i piękne, nietypowe dodatki, a tam zawsze wygapię jakiś 'cud' - no, a nawet jakieś maleństwo zawsze poprawia mi humor, więc wychodzę z TkMaxx regularnie z uśmiechem :)
    Pozdrawiam
    Alicja
    alicja7-84@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Zakupy świetne. Ja niestety najbliższy TkMaxx mam oddalony od miejsca zamieszkania 50 km- w Lublinie. Jak tylko tam jestem zawsze udaje mi się coś fajnego kupić. I uwielbiam takie zakupy. Ale w tym roku bożonarodzeniowe ozdoby i dekoracje stworzyłam sama. Zapraszam zatem na swojego bloga-
    http://przebudzenie-dorota.blogspot.com/
    Pozdrawiam. Dorota

    OdpowiedzUsuń
  13. Najbliższy TK MAXX mam w Olsztynie, 40km stąd, ale gdy tylko się wybieramy do rodziców mojego Męża, zawsze zahaczamy o ten sklep. Ulubiony dział? Zdecydowanie wnętrzarski! Uwielbiam te niesamowite kuchenne gadżety, o których pojęcia nie miałam, że istnieją. Albo cudowne notesy, naczynia, tekstylia, świeczniki i lampiony... Coś wspaniałego. Te 100zł przeznaczyłabym jednak na upominki dla najbliższych, którzy nie mają okazji bywać w TK MAXXie. Na pewno by się ucieszyli. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. w tk m buszuję po całości ale zawsze zaczynam od działu wnętrzarskiego:) przepadam tam na 2h, tracę totalnie rachubę czasu, a mój mąż już o tym wie więc odpala sobie w fonie muzę i cierpliwie na mnie czeka;) trzymam kciuki za wszystkich, a za siebie odrobinę mocniej;)
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  15. wiadomo, że najchętniej na dziale home. deski, akcesoria do pieczenia, narzędzia kuchenne, puszki. zawsze coś sobie znajdę. chętnie przygarnę taki kuponik na następne zakupy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze nigdy nie miałam przyjemności odwiedzić sklepu TK Maxx, chociaż już wcześniej słyszałam o nim dobre opinie. Jako, że najwięcej czasu spędzam w sklepach wnętrzarskich, to z pewnością wybrałabym dział 'home'. Patrząc na Twoje łowy jeszcze bardziej utwierdzam się w tym przekonaniu. Elementy dekoracyjne to coś, czego aktualnie brakuje w moim mieszkaniu, a co sprawia, że wnętrze staje się przytulne. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Długo nie zaglądałam do tego sklepu, a gdy w końcu tam weszłam...przepadałam. Mam swoje ulubione regały. W dziale wnętrzarskim uwielbiam półki "kuchenne"... okazuje się wtedy, że bardzo potrzebuję nowej drewnianej łyżki z piękną rączką, nowego ceramicznego pojemnika...nie umiem wyjść stamtąd z gołymi rękoma. Ponieważ jestem mamą nie potrafię przejść obojętnie obok działu dziecięcego. Można tam znaleźć cudne ubranka i akcesoria dla dzieci. Jednym z ostatnich moich nabytków jest komplet pięknych flanelowych pieluszek w marynarskim klimacie. Jeśli jeszcze starcza mi czasu ( bo w TK Maxx'ie czas płynie jakoś dziwnie szybko... ;) ) to lecę na buty i torby :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Co za okazji pobuszować w TK Maxxie na dodatek z bonem podarunkowym! Osobiście uwielbiam ten sklep! Mogę krzątać się po nim godzinami, serio ;) Najbardziej ekscytujące jest to, że za każdym razem trafiasz na coś innego, oryginalnego, na perełki, które musisz mieć. Moim najulubieńszym działem jest dział z akcesoriami do domu. Po pierwsze, gdy potrzebuje kupić coś konkretnego, na pewno znajdę to w TK Maxxie. Do drugie, Gdy szukam pomysłu na prezent - na pewno znajdę coś ciekawego, A po trzecie, uwielbiam ten sklep za możliwość kupienia rzeczy, które trudno jest zdobyć gdziekolwiek, na dodatek to w naprawdę przyzwoitych cenach. Jak chociażby piękny skandynawski projekt Isak - zestaw kubków z drewnianymi pokrywkami przygarnięty za zaledwie 15 złotych! Jak teraz myślę o przedmiotach z TK Maxxa w moim domu - każdy bardzo lubię i z radością używam na co dzień. Porównanie więc tego sklepu do pudełka czekoladek jest strzałem w dziesiątkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja radosc byla wielka uslyszawszy informacje o otwarciu tego sklepu w moich okolicach. Moj malzonek tego entuzjazmu nie podzielal... do czasu, az pokazalam mu meski asortyment. Wchodze tam "profilaktycznie" wlasnie z tego wzgledu, ze nigdy nie wiesz na co trafisz. W dziale odziezowym staram sie wyszukiwac rzeczy o lepszym skladzie jakosciowym w cenach ze zwyklej sieciowki gdzie niestety dominuje akryl i tym podobne. Obuwie, galanteria rowniez maja wiele do zaoferowania. Dzial home omijam juz szerokim lukiem...czego oczy nie widza, tego duszy nie zal ;))) Pomimo tego, ze mieszkam za granica to znajde okazje na wykorzystanie rabatu w centrum handlowym "Bonarka"...

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniały wpis, dzięki! I zapraszam do mnie, po baner Blog na medal - zasłużyłaś;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. no najbardziej z akcesoriami do domu , kuchni no i delikatesy ,a także drogeria :) ach te mydełka :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Witaj ! Uwielbiam papier miłością absolutną i to właśnie papierniczych rzeczy w tkm szukam zawsze z chochlikiem w oczach. Notesy, notesiki, kartki, karteczki, papeterie. Zazwyczaj, chcąc natychmiast zignorować myśl: "Ale czy rzeczywiście jeszcze jeden kalendarz na ten rok jest ci potrzebny?" szybko uciekam do kasy, ale po Twoim poście następnym razem zajrzę na dekoracje do domu w poszukiwaniu jelonka <3

    Pozdrawiam słonecznie, Asia
    @u_nkaa

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. Zakupy w TK MAXX zawsze rozpoczynam od działu z kosmetykami, uwielbiam tą ich różnorodność, to że nigdy nie wiem na co trafię, ale najbardziej uwielbiam podpatrywać jak są one zapakowane! Jednak największą przyjemność sprawia mi buszowanie w dziale z dodatkami do domu. Kiedy widzę te różne świeczki z zatopionymi fragmentami owoców, albo ramki do zdjęć, które są tak oryginalnie wykonane, że od razu chciałabym nimi zapełnić całą ścianę, mam ochotę wydać w tym sklepie całą wypłatę ;p Ten dział zainspirował mnie w zeszłym roku do zakupu prezentu świątecznego dla mojej chrześnicy - mała Ania dostała ode mnie (i od TK MAXXX) wielkie pudrowe pudło z motywem zwierzęcym (małe słodkie słoniki) na swoje zabawki. Zakupy kończą się dla mnie w dziale z książkami i artykułami papierniczymi. Tam również zaopatrywałam się w oryginalne prezenty dla bliskich ;-)

    Pozdrawiam Cię serdecznie Anicja i pomimo, że niezbyt często piszę komentarze pod postami na blogach to uważam, że Twój blog zasługuje na komentarz, ponieważ inspiruje w dobrym stylu ;-) Zawsze podsyłam bliskim linki do Twoich wpisów z komentarzem "zwróć uwagę na to" , "ale świetnie ona to zoorganizowała" itd;-) Życzę Ci wspaniałego czasu spędzonego na przygotowaniu do świąt i pięknych świąt!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. TK home jestem fan,mogłabym zamieszkać tam, gdy za pasem grudzień jest, dajcie kupon,miejcie gest!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Dotychczas najbardziej robiłam robić zakupy w Tikeju ;) w dziale sportowym. Choć nie jestem fit-demonem, to jednak czasem się ruszam albo podróżuję i to dla mnie ważne kupić dobry i ładny, funkcyjny ciuch w normalnej cenie. Chętnie kupowałam też delikatesowe prezenty typu czekoladki, szafran czy frymuśna herbata. Ale tak coś czuję, że dział wnętrzarski wkrótce wygra, bo ponoć bywają w TK Maxx porcelanki z Sagaform?

    OdpowiedzUsuń
  28. Przyznaję ,że to jeden z moich NAJ - NAJ sklepów . Wchodzę do niego , kompletnie nie mając pojęcia z czym wyjdę . Jedna , wielka niewiadoma . Zaczynam od parteru , nie biegam , spaceruję , by cieszyć się każdą chwilą . Spokojnie przerzucam ciuszek a ciuszkiem , w poszukiwaniu tego jedynego . Przeglądam książki , choć nie w moim języku pisane , podziwiam , biorę , kupuję . Porywają mnie pięknymi zdjęciami . Nie omijam działu z kubkami i cała resztą przydatnych a czasem mniej ale pięknymi akcesoriami do domu . Każdy z nich znalazłby miejsce w mojej kuchni , w moim domu . No cóż , wszystkiego mieć nie można , nie da się . Przechodzę dalej .. Jak magnes przyciąga mnie woń mydeł , kremów , świec ... Czuje się jak Alicja w Krainie Czarów , nieziemsko . Na koniec zostawiam legowiska , poduszki , miseczki i zabawki dla zwierząt . W moim przypadku , akcesoria dla psów . Mam dwie yorczki Paris i Sofii , moje oczka w głowie . Kupuję wielkie legowisko , by panny mogły spać i tulić się do siebie , tak bardzo to lubią . Wspaniale jest podawać im jedzenie w ceramicznych , kolorowych miseczkach i pewnie im to bez różnicy ,ale machają ogonkami , okazując radość . Nigdy nie wyszłam ze sklepu bez zabawek dla nich . Przeglądam jedną po drugiej uśmiechając się do siebie i widząc oczami wyobraźni jaką frajdę mają bawiąc się nimi , targając i prosząc o aport . Tak .. To zdecydowanie najlepsza chwila podczas zakupów , to najlepszy dział .

    OdpowiedzUsuń
  29. Ach! jak ja lubię ich dział z różnościami do domu! I masz rację - nigdy nie wiadomo co się trafi :) foremki, tasiemki, cudne zeszyciki, ramki do zdjęć, pledy! Uwielbiam :) Samo szperanie w tym asortymencie sprawia ogromną radość :) Pamiętam swoją pierwszą wizytę w TK Maxx kilka lat temu - w Dublinie!! A dział "HOME" był tam ogromnyyyy.... Ach! jak ja czekałam, aż pojawią się te sklepy u nas w Polsce! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Tk Maxa-a u mnie otworzyli 2 lata temu ku wielkiej radości dla moich zmysłów estetycznych . Zdecydowanie przepadam na dziale z dodatkami do domu . Każda wizyta w galerii kończy się przy półkach w TK Maxx . Szczytem relaksu jest kawa z dużą pianką na wynos a potem spacer i radocha z otaczania się pięknymiprzedmiotami .

    OdpowiedzUsuń
  31. w trosce o nasz domowy budżet mój mąż wydał mi oficjalny zakaz odwiedzania tk maxx do odwołania ;). Jeśli chodzi o ulubioną sekcję zdecydowanie będzie to wyposażenie domu, kuchni i łazienki. Dział z ubraniami też bardzo lubię bo wiem że jeśli tam coś kupię to mogę być spokojna, że na imprezie druga taka sama kreacja się nie trafi.
    Ktoś kiedyś powiedział, że w tym sklepie nie da się nic znaleźć więc myślę, że śmiało o tk maxx można powiedzieć YOU LOVE IT OR YOU HATE IT.
    ja zdecydowanie zaliczam się do jego miłośniczek albo inaczej - to tk maxx jest moją miłością ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  32. TKMAXX to źródło inspiracji, zawsze znajdę tam ciekawe dodatki albo jakiś mebelek, który super ożywi całe wnętrze :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kaszmirowa się chlubi,
    Że do Tk maxa chodzić lubi.
    Czy w tym jest jakaś głębia,
    Że ona ten sklep uwielbia?
    Kto ja zna, ten zgadnie,
    W jakim dziale na dwa dni przepadnie.
    I nie ma czym się chlubić,
    Bo w dziale wnętrzarskim można się na wieki zgubić!
    Te łyżki i łyżeczki, patelnie i garneczki,
    Wazy, ściereczki, miarki,
    Kieliszki, noże, czarki.
    A Świece to poezja,
    Jest nawet biała frezja!
    I nie ma wątpliwości,
    W dziale Wnętrza, Kaszmirowa najczęściej gości.
    Przepraszam wszystkich szczerze,
    Że wiersz ten popełniłam,
    To tylko w dobrej wierze,
    Gdyż już się nauczyłam,
    Że chociaż rymy marne,
    Właściwie: częstochowa,
    To jakoś je ogarnę,
    Ubiorę w dobre słowa.
    By nie zanudzać bardziej,
    Już kończę pismo własne
    W Tikeju lubię WNĘTRZA,
    To chyba teraz jasne!


    OdpowiedzUsuń
  34. Lubię robić w każdym :) W łódzkim Tikej układ jest taki, że zaczynam od torebek, które odkładam na miejsce, bo przecież po nie wrócę. Idę na dział ubrań damskich - tylko "po łebkach" - przecież idąc na męski będę tędy przechodziła. Kierujemy się na dział "kuchnia" - no... trwa to trochę, ale przede mną łazienka i reszta domu, więc póki co nic w koszyku nie ląduje - trzeba zostawić miejsce na to, co na pewno niezbędne. Scrapbooking... ups, tu wsiąkam na dłużej, ale "rozum" mówi "i tak nie masz gdzie tego upchnąć", chociaż serce krzyczy "bierz". Szczęśliwie - to te nieliczne ponoć momenty, kiedy rozum wygrywa. ;) Dział dziecięcy. No. Tu się sklep zaczyna. I kończy. Bo przecież ja dam radę z 5 bluzkami, ale dzieci bez 35 to już raczej nie. No i zabawki. No jak wrócę bez zabawki? A po drodze koszulka, albo koszula - dla męża. No na zakupach byłam. Jak dla wszystkich, to jak dla Niego nie kupić. No i kasa. I w tej kolejce herbata. Ta jaśminowa - wreszcie dla mnie. Lubię każdy dział. I na wizytę w TK zawsze z utęsknieniem czekam. A teraz tym bardziej. Bo ta herbata, co to jaśminowa miała być, i dla mnie miała być, to się ciastkami okazała. Jak już wodę zagotowałam i filiżankę naszykowałam... Taka zakręcona matka / żona Polka na zakupach.

    OdpowiedzUsuń
  35. Cieżko mi wybrać mój ulubiony dział w tk, każdy kryje świetne rzeczy! :) po wejściu zawsze najpierw idę do torebek, w tym sklepie mozna znaleźć bardzo porządne torby w dobrej cenie, pózniej zazwyczaj daje czas mężowi na znalezienie butów, jest dość wybredny, ale nie raz wyszperał jakaś elegancka pare z włoskiej skory, która służy mu długi czas. Gdybym musiała wybrać moje ulubione miejsce w tym sklepie to pewnie nie będę oryginalna, uwielbiam buszować wsród regałów z rzeczami do domu. Szczególnie teraz gdy są pełne świątecznych rzeczy. Od kilku miesięcy marzyłam o drewnianym dziadku do orzechów ( stylizowanym na żołnierza) i wczoraj go znalazłam właśnie tam! Małe rzeczy potrafią ucieszyć jak wygrana w totolotka! Właśnie dlatego uwielbiam ten sklep! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  37. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  38. Trudny wybór Anicjo :) Bo jak tu nie napisać, że lubię wszystkie zakamarki TK MAXX? Mój 7-letni Chłopiec miałby łatwiejszy wybór, trudno go namówić do wyjścia z działu z zabawkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. To co dla jednych jest wadą dla mnie jest atutem TK Maxx. Kocham ten sklep miłością bezsprzeczną właśnie za to że zawsze ale to zawsze znajdę dla siebie jakąś perełkę. Bezapelacyjnie w moim rankingu wygrywa dział z dekoracjami do domu w którym mogła bym zostawić majątek;) Najwyższy czas wybrać się po dekoracje świąteczne:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Przyznam szczerze, że kiedyś nie umiałam robić zakupów w TK Maxx - ilość artykułów jest ogromna! Teraz już po prostu wiem, że przyczyną było to, że sama nie wiedziałam czego szukam - dostawałam dosłownie oczopląsu na każdym dziale :-) Odkąd zaczęłam wić z ukochanym własne gniazdko nagle okazało się, że TK Maxx to nie tylko skarbnica cudownych przedmiotów, ale też kopalnia inspiracji! Obecnie kompletnie zatracam się w dziale wnętrzarskim - zawsze znajdę tam prawdziwą perełkę do naszego domku :-) oraz w dziale kuchennym - dlaczego te foremki, kokilki i miseczki są tak urocze?! :-) Pozdrawiam cieplutko! K.

    OdpowiedzUsuń
  41. W TK Maxx najbardziej lubię dział z dekoracją wnętrz, a szczególnie ciepłe uczucia wywołuje u mnie pólka z dekoracjami swiątecznymi, na którą czekam już od września. Gdy stoję przy tej pólce i kontempluję te wszystkie cudowności – barwne światełka, renifery, bajkowe śnieżne kule wygrywające pozytywkowe melodie, skrzące ozdoby choinkowe czy kubki z Mikołajami kreślonymi piękną kreską - a wszystko to zupełnie niepowtarzalne i nie do znalezienia gdzie indziej – daje mi to poczucie przeniesienia się do innego niezwykłego świata znanego mi ze starych zagranicznych filmów oglądanych w dzieciństwie. Czuję się znów jak berbeć, który z zachwytem wpatrywał się w prezenty leżące pod choinką i z wypiekami na policzkach oczekiwał magicznego momentu ich odpakowania. Jako dziecko, co roku wypatrywałam również w skrzynce niezwykłych pocztówek światecznych wysyłanych przez wujka z Anglii. Zdobiły je myszki ubrane w wiktoriańskie stroje albo rodzina bałwanków ubierająca choinkę – wpatrywałam się w te ilustracje godzinami, dla dziecka wychowanego w latach 80 i na początku 90 było to coś absolutnie niesamowitego. I bardzo podobne uczucie dotknięcia jakby innego świata wywołują u mnie wszystkie jedyne w swoim rodzaju skarby na święta z TK Maxx. Czas zatrzymuje się w miejscu gdy biorę do ręki sniężną kule wygrywającą melodię The First Noel, a w sercu robi się bardzo ciepło i szczególnie...

    Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  42. Uwielbiam szperać po tk-maxxie:)) I to szperanie jest takie przyjemne. Szaleje tam moje wewnętrzne dziecko na dziale z notesikami i zeszytami. I przepada na dłuższą chwile w tych cudnych zapiśnikach. To chyba z racji bycia dzieckiem PRL-u teraz sobie kompensuje hihi. Lubie też szperać w butach. Szczególnie pantofle skradają moje serce. Ciepłe i oryginalne bambosze. Potem piżamy. Tak już mam, a oni mają piżamy:)))) . No i wnętrzarski kątek, a jakże. A tam przewalam dechy- od dechy do dechy:)))

    OdpowiedzUsuń
  43. Gdybym miał bona do Tk Maxx na 100 zł to wybrałbym dział dziecięcy, z prostego powodu .
    Mama maluszka w domu który z dnia na dzień coraz bardziej rośnie . Rośnie w oczach a wraz z upływem czasu wyrasta z ubranek ! Jako, ze tych większych nie mamy za wiele,to wygrany bon przeznaczył bym na zakup body, śpioszków bądź nawet skarpetek dla mojego smyka !

    Nie myślę o sobie już od dłuższego czasu. Odkąd na świecie pojawił się maluszek , liczy się dla mnie dobro całej rodziny ! Bez wahania ten bon zrealizowałbym w dziale dziecięcym gdzie mogę znaleźć wiele prawdziwych "perełek", które każdego dnia będą przypominać, że wygrałem bon na blogu ulubionej bloggerki .
    wwiissnia@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Witam. Wspaniały sklep z pięknymi unikalnymi rzeczami. Uwielbiam dział z butami, bo tam zawsze coś wpadnie oko. Są one nie tylko ładne, lecz oryginalne. Drugim działem, z którego nigdy nie wychodzę z pustymi rękami, to przedmioty do domu, a tam lustra, ramki, szklanki, firanki, ozdóbki, kubki, których nie znajdzie się w innym sklepie. Super sklep i super miła obsługa.
    Pozdrawiam
    Magda
    mazury1@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  45. Sklep TK Maxx poznałam będąc w USA w zeszłym roku. Jako mieszkanka małego miasteczka, nie miałam do niego dostępu w PL. Weszłam do tego sklepu pierwszy raz i dostałam oczopląsu. Wszytsko co było na dziale wnętrzarskim chciałam mieć i wziąć do Polski. Niestety, gabaryty niektórzy rzeczy przekraczały limit bagażowy , to raz , a dwa -mąż chyba by mnie do domu nie wpuścił ��Jednak wraz z przyjaciółką "wypozyczyłyśmy" kilka drobiazgów , zrobiłyśmy cudna sesję zdjęciowa w amerykańskim klimacie i oddałyśmy rzeczy do sklepu �� Do dziś żałujemy, że dziadek do orzechów nie zmieścił się do bagażu... ale drewnianą choinkę przywiozłam: zdobi i przypomina świetny czas w USA ��
    Karina
    karina.gietkowska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  46. Dla mnie nie ma nic wspanialszego niż dział DLA DOMU. Skusiło mnie kiedyś hasło: "setki wyjątkowych inspiracji na stworzenie domu marzeń za mniej.". Przyszłam i przepadłam. Ale tak to już jest z miłością od pierwszego wejrzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Dla mnie TK Maxx to sklep bezdziałowy-wchodzę i przepadam:-) Najpierw sunę w stronę torebek, na ogół przygarnęłabym z kilka. Ach-a te skórzane w koniakowym kolorze?-no bossskie. Potem-apaszki, szale, kosmetyczki i kosmetyki, cała masa świątecznych prezentów. Raj dla Mikołajów, i dla mnie. Ostatni łup-kosmetyczka w grochy. Co z tego, że setna w kolekcji jak jest urocza? Idę dalej, odzież, bielizna, kurtki, swetry, bluzeczki, mieniące się cekinkami sylwestrowe sukienki, dział sportowy (tak tak, w takich cudnych legginsach to ja na pewno od JUTRA zacznę biegać). Zabawki-rzadko tam chodzę z moim czteroletnim Synkiem, bo ze sklepu wyszlibyśmy nie po dwóch a po...pięciu godzinach. I wreszcie: wnętrza. Najpierw kuchenne drobiazgi-garnuszki, deseczki, foremki (w takich cudnych ciasto zawsze wychodzi:-)), potem pudła i kosze-ileż można ich mieć w małym mieszkaniu? Uwierzcie-dużo! A na końcu lustra, obrazy, krucha porcelana, kolorowe kubeczki i ciepłe pledy. Ten w warkocze to mój ulubiony. Wracam raz jeszcze w niektóre alejki, bo przecież mogłam coś przegapić:-) Raz jeszcze biorę do rąk cudne drobiazgi, cieszę się jak dziecko z odkrytego gdzieś z tyłu regału czarnego młynka do kuchni. Wyraźnie na mnie czekał!
    Tak właśnie wyglądają moje zakupy w TK Maxx. Aż dwóch w Krakowie.

    Pozdrawiam Mikołajkowo
    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  48. Witaj,
    Udało mi się jeszcze zdażyć przed północa uff. TK Maxx uwielbiam,uwielbiam, uwielbiam. Pierwszy raz byłam w Anglii i przepadłam bez reszty, a gdy sklepy zaczeły pojawiać się rownież w Polsce to radość była ogromna. Wszystkie działy kusza swymi wspaniałościami, jednak z racji ograniczonego czasu bycia w sklepie ( kochajace dzieci i maż czekajace na mój powrót), pędzę odrazu na dział wnętrzarski. Chociaż popatrzeć na te perełki i unikaty których próżno szukać gdzie indziej i w dodatku po tak przystępnych cenach. Kocham ten klimat i adoptowała bym każda najmniejsza nawet rzecz z tego działu. Zawsze znajdzie się miejsce na "dodatkowego lokatora".
    Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne posty.

    OdpowiedzUsuń
  49. Oczywiście, że na dziale męskim najbardziej lubię robić zakupy. Dlaczego ?
    Poszukuję świata, świata idealnego męskiego odzienia, które da mi szansę wyróżnić się z tłumu, obdaruje swobodą ruchów i zagwarantuje niebanalną stylizację na co dzień i od święta. Garstka luksusu, łyżeczka mody, uncja wygody, miarka pewności siebie, kieliszek prostoty, polewa z idealnego kroju i nieoczekiwane zakończenie pół filiżanki unikatowości, dla męskich smakoszy najnowszych trendów - to znajduję tylko w TK MAXX na dziale męskim !

    Pozdrawiam serdecznie, kawa123ler@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  50. W sklepie TK Maxx najbardziej lubię robić zakupy w dziale DLA DOMU , czemu ? Bo zawsze znajdzie się jakiś drobiazg, jakaś "drobnostka" która mnie uszczęśliwi a dodatkowo przyda się w codziennym funkcjonowaniu jak np nowy kubek na kawę, nowy talerzyk dla córci czy ostry nóż bo stary już nie nadaje się do ostrzenia.

    Gdy mam choć kilka złotych "reszty" to od razu biegnę do TK MAXX bo tu tak wiele, kupić mogę za tak niewiele . I choć ostatnie zakupy robiłam HO HO HO ile czasu temu, to każdą wizytę w dziale dla DOMU wspominam z uśmiechem na twarzy , spokojem w sercu i spełnieniem . Bo w TK MAXX spełniają się marzenia .
    I choć tego roku Mikołaj przyniósł mi tylko rózgę to wierze, że może szepniesz mu słówko że potrzebuję nowych szklanek, bo stare wytłukły się co do jednej ! Pozdrawiam Maria, 56manka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  51. Sklep TK MAXX przypadkiem poznałam,
    gdy w planach body dla dziecka kupić miałam,
    byłam w ogromnej galerii, sklepów tak wiele
    gdzie kupię body z bezpieczeństwem na czele?

    Idę, patrzę - cudowne logo TK MAXX się prezentuje
    lukam, kukam - ojj dużo artykułów się tam znajduje !
    Weszłam i "oczopląsu" przy tym dostałam,
    bo tak bogato wyposażonego sklepu jeszcze nie widziałam!

    A jako że mój budżet był "skromny" wszakże ,
    to patrzyć na ceny musiałam także !
    Lecz ... Jakie było moje zdziwienie gdy ceny zobaczyłam,
    na tak niskie ceny, wysoką jakość wprawdzie nie liczyłam !

    I ulubionym mym działem stał się DZIECIĘCY dział,
    bo każdy rodzic tak cudowne rzeczy kupować by tam chciał!
    Lecz ! W każdym dziale lubię "szperać" i "wyhaczać"perełki
    bo lubię czuć tą ekscytację i szczęścia "iskierki".

    Nie ukrywam, że bon wydałabym na pierwsze dla dziecka buciki ! Edyta, edka767@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  52. TK Maxx jest jedną wielką inspiracją. Uwielbiam szukać tam pomysłów na prezenty dla najukochańszych i prezenty dla samej siebie i zmieniać swoje mieszkanie.
    Najczęściej wpadam na szeroko rozumiany dział dom, czyli naczynia i ciekawostki do kuchni, dekoracje, nieżalenie do której części mojego domu. Czuje się jak myśliwy, który między półkami TK Maxx'a poluje na drobiazgi, które nadają niepowtarzalny charakter mojemu maleńkiemu mieszkaniu. Prezenty z TK Maxx'a zawsze cieszą obdarowanych, zawsze są trafione i niepowtarzalne.
    Największą osobistą słabość stanowią notesy i świece, które kupuję prawie przy każdej wizycie.
    W notesach zapisuje wszystkie inspiracje i listy must have, a świece tworzą magię zwłaszcza w zimowe długie wieczory. Najbardziej lubię świece, którym mogę podarować drugie lub kolejne życie. Świeca w szkle Murano obecnie jest pięknym pojemnikiem na pędzle w łazience, a wiadro z cytrusowej świecy stało się donicą dla rozmarynu.

    Myślę, że wizyty w TK Maxx'ie mogą uzależnić.
    No dobra! jestem uzależniona od zakupów w TK Maxx'ie (dobrze, że mam go kilometr od domu :) )!

    OdpowiedzUsuń
  53. Jak idę do TK MAXX to zwiedzam dział dziecięcy i to tu dla moich urwisów kupuję najczęściej. Szukam ubranek, bucików, zabawek - po prostu wszystkiego, bo wszystko tu takie piękne...Póżniej patrzę dla dział dla domu, wiadomo zawsze coś jest potrzebne, a jak wystarcza czasu to patrzę za czymś dla siebie na dziele damskim.

    OdpowiedzUsuń
  54. Co za wspaniała niespodzianka ns święta!!!!Dziękuję!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )