DIY

Pierwszy kalendarz adwentowy Łucji

08:03

Wena nadchodzi skokami i daje tyle energii, że można góry przenosić. Choć Łucja całą sobotę gorączkowała i nie odstępowała mnie na chwilę przez wychodzące trójki, a w niedzielę pierwszy raz w życiu nie miała ani jednej drzemki, zdążyłam poprzestawiać meble w mieszkaniu, dokończyć kalendarz adwentowy, zrobić zdjęcia, przygotować dwa wpisy i kilka innych rzeczy.

To, co schowałam w kalendarzu znajdziecie TUTAJ. Bez większej ilości zbędnych słów zapraszam Was na fotorelację zdjęciową. To zaczynamy odliczanie do Świąt!














Życzcie mi tyle samo energii na nadchodzący tydzień - będzie nie tylko pracowity zawodowo, ale także obfity we wnętrzarskie wydarzenia. Jeśli chcecie być na bieżąco zaglądajcie na Instagram.

Półka w codziennej wersji wyglądała tak.

Dekorowanie pierniczków tutaj.

O szyciowym reniferze tędy.

Cyferki do ściągnięcia z tej strony.

Uściski,





P.S. Pytanie dla spostrzegawczych: co się zmieniło w pokoju? 

Czytaj również

43 komentarze

  1. Wyszedł bardzo dobrze ;-)...a ja jeszcze swojego nie zaczęłam ;-) a dziecko już się nie może doczekać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moje jeszcze nie wie, co się święci :D

      Usuń
  2. Wyszło pięknie :) ja mój dopiero zaczęłam ;) może się wyrobie przed 1 grudnia bo zawodowo i wnętrzarską mam tydzień podobny do twojego :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Iza! Trzymam kciuki, żeby się udało, a jak nie to wystarczy kilka pierwszych paczek a potem można stopniowo dokładać ;-)

      Usuń
  3. Przepiękny kalendarz! Jak to w sumie niewiele trzeba - kilka ładnych dobranych do siebie papierów pakowych (Twoje są wyjątkowo ładne i idealnie pasują do tego pokoju),drobiazgi nadające klimat (tasiemki, dzwoneczki) i efekt jak milion dolarów! Ta półka jest idealna do wyeksponowania tych paczuszek, wcale się nie dziwię, że na ten sam pomysł wpadłyśmy (u mnie będzie zgoła inna kolorystyka jak się możesz domyślać :) Zmobilizowałaś mnie tym właśnie, żeby dziś zrobić zdjęcia zawartości naszego kalendarza i zacząć je pakować (a wiem po zeszłym roku, że trochę z tym schodzi). Co do zmian w pokoju... chyba koło półki stał regał z książkami, prawda? Bo od pierwszego zdjęcia zauważyłam, że bardzo dużo tu dziś światła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się określenie, że "efekt jak milion dolarów" :D. Niestety schodzi, oj schodzi, trochę nocy nie przespałam ;). I tak, nie ma regału w tym miejscu, z tym, że światło na zdjęciach nie jest niestety naturalne, pogoda była fatalna, ale wynosi się co nieco z warsztatów :))))

      Usuń
  4. Wyszedł cudnie no i oczywiście Mama perfekcjonistka, jak kolorystycznie dopasowany do pokoju! Brawo!!! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięęęki! Nie mogło być inaczej :)

      Usuń
  5. Śliczny, i zawartość świetna, ja swój kompletuję i dzisiaj może skończę szyć, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. No jest cudny, aż żałuję, że pomyślałam o czymś takim,
    ale może to jeszcze zmienię ,)
    Pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze czas, dlatego pokazałam go wcześniej z nadzieją, że kogoś może zainspiruję :)

      Usuń
  7. Pięknie się prezentuje i te kolorki... cudne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny kalendarz adwentowy <3 Jestem zachwycona!
    Pozdrawiamy, www.wiklinowakraina.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Och w tym roku szał na Kalendarze. Ja jestem dopiero w trakcie obmyślania mojego, jak to frajda :-)Twój jest przepiękny!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że szał jest od kilku lat. Sama marzyłam, że w końcu nadejdzie taki czas, że zrobię i cieszę się, że w końcu mam dla kogo :)

      Usuń
  10. Wspaniale się prezentuje! nie mogłam się też oprzeć, żeby zerknąć do posta ukazującego jego zawartość :-)))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Poszalałaś! Wygląda przepięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow! Ładna kolorystyka.

    Jeszcze dzieci nie mam, ale przymierzam się do kalendarza dla dorosłych ;)

    Udanego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię to połączenie kolorów. Kalendarz dla dorosłych brzmi intrygująco. ;). Miłego!

      Usuń
  13. Jestem pod wrażeniem. To chyba najbardziej pracochłonny kalendarz, jaki widziałam. Jestem pozytywnie zmotywowana, żeby w przyszłym roku bardziej się postarać przy "produkcji" kalendarza ;) Zawartość też bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, co prawda w planach miałam bardziej pracochłonny pomysł, ale z tym też się trochę zeszło i obyło się bez wiercenia i przynoszenia połowy lasu :)

      Usuń
  14. ostatnie zdjęcie jest śliczne ! piękny kalendarz

    OdpowiedzUsuń
  15. ja jeszcze myślę co i jak, mam ten papier w romby to pewnie wykorzystam ;)). Współczuję weekendu i ząbkowania. U mnie niespełna 16mcy i ani jednego zęba (genetycznie późne ząbkowanie), plus przedszkolak z wiecznie wychodzącymi piątkami... Życzę wytrwałości, mnie czasem brak już sił ;). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, daliśmy radę i jest lepiej. Rozumiem, że córeczka gryzie dziąsłami? U nas 19 m i 14 zębów, dwa kolejne wychodzą.

      Usuń
  16. piękny ! ja ze swoim jeszcze w lesie :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiekny jest ten kalendarz Aniu. Łucja to prawdziwa szczęściara :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Widać, że włożyłaś w niego wiele pracy i efekt jest zachwycający. U mnie świąteczna atmosfera jeszcze w proszku ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wyszedł piękny kalendarz :-) a jak córa troszkę podrośnie to będzie jeszcze wiecej radości A potem urośnie i bedzie fukać nastolatkowo a potem zmądrzeje i będzie wspominać
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  20. Ależ piękny wyszedł Ci ten kalendarz! Już słyszę szelest rozwijanych i rozdzieranych codziennie papierów i widzę zniecierpliwienie Twojej córeczki żeby otwierać kolejne paczuszki :) Bomba!

    OdpowiedzUsuń
  21. No tak, Conchita miała rację - jest śliczny! Cyferki dużo dają, ale bez Twojego wkładu same nie zrobiłby roboty.

    OdpowiedzUsuń
  22. A znasz ten konkurs świąteczny skierowany głównie do blogerek? Ze strony Kasi wzięłam: http://www.twojediy.pl/dekoracja-gwiazdy-betlejemskiej-akcja-blogi-rozkwitna-poinsecja/ W sam raz dla uzależnionych od ozdabiania przestrzeni ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny pomysł, pięknie wyszedł!:) Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Super kolorystyka i widać, że trochę pracy przy nim było.Życzę udanego tygodnia i magicznego grudnia :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękna propozycja. Hmmm...Kto nie kocha tego przedświątecznego okresu ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )