DIY

Nowa kuchnia czyli drugie życie zabawek

08:22

Ten zakup planowałam od dawna. Rozpatrywałam różne możliwości od nietuzinkowej retropiękności made in Poland poprzez Ikeę aż po najoszczędniejszą opcję czyli sklejkową kuchnię do całkowitej przeróbki. Tę drugą pozycję właściwie odrzuciłam, ale życie spłatało mi figla i podczas ostatniej wizyty na moim ulubionych dziale sprzedaży okazyjnej zobaczyłam ją z metką -60%. Nie opierałam się zbyt długo. Stanęła tam, gdzie zawsze widziałam ją oczami wyobraźni.



Uchwyt w uchwyt, łyżka w łyżkę.


Minikuchna trafiła na przecenę, bo miała urwany kran. Szybko się jednak okazało, że mamy stary kran od innej kuchenki i wystarczyła odrobina srebrnej farby w sprayu i klej, aby go przerobić. Po lewej zielony kran już posprayowany, ale dla lepszego efektu pomalowałam całość. 



Z pewnością wolałabym oryginał, ale Szefowej Kuchni chyba  to nie przeszkadza...



...najważniejsze, że palniki działają :).


Pewnie niewiele z Was pamięta, że trzy miesiące temu zadałam Wam zagadkę na Instagramie. Cóż - ma się ten refleks. Spacerówkę Ł. dostała w spadku i jest drugim wózkiem na włościach obok urodzinowego drewnianego. Oszczędzę Wam widoku oryginalnej wyściółki wózka. Napiszę jedynie, że była różowa w żarówiastopinkowe misie. Wystarczy mi ten różyk na stelażu, choć najchętniej przemalowałabym cały wózek na jakiś inny kolor (czyli biały z czarnymi bądź szarymi elementami). Wykorzystana resztka tkaniny została po ochraniaczu na łóżeczko.


A z lalą, a właściwie tildowym aniołem made by Mama Anicja, prezentuje się tak:




Przyznam się Wam, że ten wpis miał być znacznie dłuższy, ale nie wszystkie planowane projekty dokończyłam, a lista wydłuża się z dnia na dzień. Klocki, żółwik-popychacz i renifer na biegunach nie nadają się do pokazania. Jeśli coś się zmieni w tej kwestii - dowiecie się pierwsi!

Uściski,





P.S. Zastanawiam się nad dokupieniem górnej części kuchni lub dorobieniem jej samodzielnie, aby nadać jej unikalnego charakteru - doradzicie? Moja przemiana stolika LATT spotkała się z uznaniem Ikea Hackers, a to łechce ego i zachęca do dalszych przeróbek ;-).

Czytaj również

37 komentarze

  1. Nie uwierzysz ale wczoraj czytając twój post na instagramie pomyślałam, że fronty wymieniłaś ;-)...ten post jest dla mnie totalnym zaskoczeniem. Miłego dnia Aniu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślałam, że wszyscy od razu załapią żart ;-)

      Usuń
  2. Po pierwsze wspaniały blog. PO drugie pomysł z wózkiem genialny. Po trzecie. Kuchenka z ikea u nas też stoi w kuchni. To najlepsze miejsce, dziecko może gotować z rodzicami. Też rozważałam zakup górnej części, w końcu padło że zamiast tego kupiłam półki chmurki z Tiger. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Ja też uważam, że to świetne miejsce i cieszę się, że kształt mojej kuchni na to pozwala. Te półki to świetny pomysł, jednak u nas jest niedaleko duża półka i nie chcę zagracić tego kącika.

      Usuń
  3. Fajna okazja, ja chyba bym kupiła nadstawkę :)
    Pozdrawiam ciepło,
    Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomierzę i pomyślę. Dzięki za głos :)

      Usuń
  4. Super metamorfoza spacerówki :) nad kuchenką może jakaś półka z szufladkami?

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę okrutnie tego zakupu. Mnie powstrzymuje cena... Chociaż święta co raz bliżej... kto wie...
    Bardzo podoba mi się metamorfoza wózka. Ja także nie mogę na szkaradziejstwo mojej córki patrzeć. I to jest dobra koncepcja- zmiana tkaniny ;) Dzięki za pomysł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuchnia miała być właśnie prezentem świątecznym, ale z różnych powodów Łucja dostała ją na 1,5-roku. W regularnej cenie raczej bym jej nie kupiła, ale to nie znaczy, że nie jest warta swojej ceny, po prostu miałam inne typy ;)

      Usuń
  6. Kuchnia młodej damy boska:-) Teraz będziecie obie kucharzyć:-) Metamorfoza wózka mega udana-zdolna jestes niesłychanie:-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale to naprawdę nie był jakiś wyczyn ;)

      Usuń
  7. że ja nie trafiłam na taką przecenę... cena tej kuchenki jest jak dla mnie zaporowa, ale jest śliczna w swojej prostocie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba polować. Ten dział jest jak pudełko z niespodziankami, nigdy nie wiadomo na co się trafi :)

      Usuń
  8. Ślicznie wkomponowałaś tę szafeczkę, bardzo elegancko to wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dobra robota. Bardzo dobre wykonanie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kuchenka dla dziecka to bardzo fajna zabawka. Moje dzieciaki spędziły przy niej kilka lat. Zrezygnowały dopiero niedawno. Myślę, że pokonał je chyba ich własny wzrost :-))) Wózeczek ubrałaś bardzo gustownie. Tkanina fajnie kontrastuje z kolorami stelaża :-) Pewnie bez większego problemu wpadniesz też na pomysł jak rozbudować kuchenkę :-) Będę zaglądać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę na to, że dobre jakościowo zabawki posłużą długo, a minikuchenia na pewno do takich należy :)

      Usuń
  11. Kuchenka u nas na razie zrobiona ze starej pufy:) Myślałyśmy o tej z Ikea, ale mam mieszane uczucia - cena (?!) Super, że udało Ci się ją zdobyć na sprzedaży okazyjnej:)
    Jeśli chodzi o spacerówkę - czeka nas dokładnie ta sam przeróbka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja kuchnia jest absolutnie boska <3, czekam na metamorfozę wózka.

      Usuń
  12. dorób sama górę kuchni :) zadziw Ikea! :) przeróbka wózka super. mnie sie nawet podoba z tymi rózowymi akcentami :D a jak łechce zauwzenie przez IKEA to wiem ;) mnei dzis ucieszyło ze projekt parawanu który dla nich robiłam jako DIY teraz wykorzystali i zrobili wersje z nowym materiałem i jest w materiałach prasowych :) ;p
    swoją drogą kran wcale zle nie wygląda :) Łucja teraz pewnie w siódmym niebie! ps. kto zmywa po Łucji akcjach kulinaranych ???? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza gratulacje :))). Łucja na szczęście po szaleje w kuchni "na sucho" ;)

      Usuń
  13. Może dorobić górę kuchni z wykorzystując swój pomysł, a kuchnia mamy i córki wygląda pięknie!
    Też zawsze wybieram okazyjne ceny, bo czego nie da się naprawić? :)...prawie wszystko i to we własnym zakresie :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, z Twoimi zdolnościami wcale się nie dziwię :). Buźka!

      Usuń
  14. Marzyłam o takiej jak byłam mała - cudo!

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie też rośnie 20-miesięczny mistrz patelni... Czeka mnie właśnie zakup kuchni oraz stolika i krzeseł do tego te oba twoje cuda są dla mnie hitem! Zapraszam do pokoju syna który zmieniłam totalnie!szalenstwa-panny-matki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, a pokój synka super! Cieszę się, że moje rady się przydały.

      Usuń
  16. 60% to jest mega okazja. my naszą przywieźliśmy z uk, mieliśmy akurat taką okazję, a tam w promocji była ooogromnej. cudna jest ta kuchnia. właściwie do każdego wnętrza pasuje. na pewno świetnie sobie poradzisz z dorobieniem góry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dopiero musiała być okazja, jak z transportem się opłaciło :D. Dzięki :*

      Usuń
  17. Majka też ma tego typu drewnianą kuchnię i od dwóch lat to Jej ukochana zabawka, a ostatnio jeszcze Antek przy niej urzęduje;) Uwielbiam Twoją kreatywność, wózek wygląda teraz świetnie!:) Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3. Ależ muszą wspólnie pichcić!

      Usuń
  18. Super zestaw i kuchenka i spacerówka Córa teraz może się bawić i bawić

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )