wnętrza

Zabawy z obiektywem w pokoju dziennym

11:44

Nie mogę się nacieszyć. Oczywiście mam na myśli robienie zdjęć nowym obiektywem stałoogniskowym (50 mm). Jasność i głębia ostrości są nie do porównania. I choć zdjęcia robiłam, kiedy za oknem było dosyć pochmurno (a drzemka Młodej akurat trwała), to i tak wyszły jasne. Dzięki szkoleniu Izy podczas Bloggers Photo Meeting wsiąkłam w ustawienia manualne, a powiem Wam, że nie wierzyłam, że to możliwe. Powoli udaje się też zrealizować zmiany w pokoju dziennym. Zobaczcie, co się zmieniło.



O szarobiałej cieniowanej lampie Moth (czyli "Ćma") ze Studio Snowpuppe marzyłam do pokoju Łucji, ale w końcu zdecydowaliśmy się na inną. Kiedy wygrałam ją w instagramowym konkursie u Kasi z My Full House nie mogłam uwierzyć swojemu szczęściu. Do pokoju dziecięcego okazała się za mała, a  ponieważ dostałam również zestaw mocowania do ściany Klimoppe, to postanowiłam wyeksponować ją w pokoju dziennym. Jest niezwykle fotogeniczna, a ćwiczenie na niej różnej głębi ostrości to czysta przyjemność, dlatego musicie wybaczyć mi ilość zdjęć.





Pamiętacie, jak zastanawiałam się nad plakatem Hagedornhagen? Zagadka okazała się dosyć trudna, typowaliście głównie ważkę, żuka, motyle i liście. I choć czarny żuk był moim pierwszym wyborem, to ostatecznie nad kanapą zawisł liścieć. Podoba mi się jego niesztampowość oraz to, jak przełamuje monochromatyczność naszych pomieszczeń. Jego zieleń dodaje energii i ładnie komponuje się z roślinami. Na razie ma towarzystwo jelonka rogacza, ale szukam tu ... może jakieś typografii, może jeszcze coś innego?




A jak już mowa o zieleni, to ze Starachowic przywiozłam drzewko oliwne...



...i pileę peperomioides (dzięki Aga!). Choć podoba mi się, jak prezentuje się w Domku 3 wygranym w konkursie fotograficznym u Agnetha Home (chyba wyczerpałam ostatnio limit szczęścia ;) to zaraz biorę się za przesadzenie obu roślinek. 



To jednak nie wszystko. Ręka do góry, kto zauważył stolik na pierwszym zdjęciu? Przywiozłam go od babci, ale pamiętam go jeszcze z kawalerki mojej prababci. Blat jest mocno nadszarpnięty zębem czasu i zastanawiam się, jak go odnowić. Pęknięty wzdłuż, politura mocno zniszczona, ale reszta stolika jest w niezłym stanie. Doradźcie proszę czy warto blat odnawiać czy zrobić nowy? Jak, czym? Podoba mi się w tym kolorze, ale nie wiem, czy uda się taki uzyskać. A może podobał Wam się nasz poprzedni stolik?




Z góry dziękuję za każde słowo zostawione w komentarzach. Zmian w pokoju szykuje się więcej, choćby dlatego, że wczoraj sprzedałam żyrandol i wystający kabel z sufitu prosi się o coś nowego. Jak już zdecyduję co nam zawiśnie nad głowami będą na pewno szersze kadry.

Na zdjęciach:

Lampa Moth - Studio Snowpuppe
Plakat Hagedornhagen - Designzoo.pl
Plakat Jelonek Rogacz - Kinkallo.com
Domek 3, taca Rustic Black Washed - Agnetha Home
Poszewki, lustro - H&M Home
Kanapa Karlstad, dywan Lappljung Ruta, komoda Sprutt - IKEA
Drzewko oliwne - Plantacja Drzewek Oliwnych
Podkładka plama - Homevariety.pl
Świeczniki, plaster drewna orzechowego - Czary z Drewna
Plakat "Jestem bloggerem" - Karolina z House Loves
Świecznik, litera "a" - Tiger
Stolik od babci, szklany słój od dziadka :)

Uściski,





P.S. Pamiętacie o konkursie? Zapisy do niedzieli tutaj.


Czytaj również

52 komentarze

  1. Super zdjęcia . Tylko pozoadrościć umioejestności . Dla mnie ustawienia maualne to cały czas magia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ja też się cały czas uczę. Sekret tkwi w dobrym nauczycielu i odrobinie samozaparcia, w przypadku samouków tego samozaparcia potrzeba trochę więcej :)

      Usuń
  2. Ja bym nie naprawiała tego stoliczka...to historia i to jeszcze tak bliskich Tobie osób ;-). Piękne zmiany u Ciebie i z tego co widać niezła z Ciebie szczęściara...ha fotografowanie wciąga ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola, na to mąż się nie zgodzi. W ogóle nie rozumie mojego zachwytu, więc renowacja/nowy blat to kompromis :)

      Usuń
  3. tez bym nie naprawiała stolika i zostawiła taki jak jest :D to jego urok :D lampa pasuje swietnie nad kanapą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle nie pomagacie w podejmowaniu decyzji :D

      Usuń
  4. Zmiany bardzo na plus, ogromnie mi się podoba! Stoli cudo!!! Ja bym zostawiła, uwielbiam zniszczone drewno ;) Lampa rzeczywiście piękna. Śliczne zdjęcia, aj muszę też kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne kadry i wspaniałe wnętrze. Drzewko oliwne zachwyca, podobnie jak marokańskie lustrro:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Lustro to była fajna okazja przecenione ze 100 na 10 zł, nie mogłam go zostawić :)

      Usuń
  6. Aniu, zachwycona jestem zmianami :) Kadry przepiękne (ja też piszczę nad ostrością i głębią!) i Twoje wnętrze coraz bardziej wysmakowane. Ma to coś, bez dwóch zdań, uwielbiam tu zaglądać!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia i przytulne wnętrze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny salon, też mam półkę RIBBA nad kanapą tylko jakoś nie potrafię się zabrać za jakieś estetyczne zagospodarowanie jej... Co do stolika, to jeżeli miałabym wybierać pomiędzy wymianą blatu a renowacją, to zdecydowanie wybrałabym renowację. Ja zdzieram teraz kilka warstw starej farby olejnej ze starego Thoneta, nigdy wcześniej takiego czegoś nie robiłam, ale wspomagam się środkiem do usuwania starych powłok malarskich zakupionym w markecie budowlanym za ok. 30zł i jakoś daję radę. Oczywiście jest sporo skrobania i szlifowania. Nie wiem czym innym usunąć starą politurę, ale wyczytałam gdzieś, że jeżeli nie zadziała ten środek do usuwania starych powłok, to żaden inny rozpuszczalnik nie zadziała. Ja w pierwszej chwili myślałam, że to rozkładany stolik, więc pęknięciem bym się nie przejmowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu stolik zobaczyłam od razu :) i już głośno westchnęłam...jaki piękny! Teraz gdy już wiem, że to pamiątka to z decyzją o remoncie bym się wstrzymała. Póki stoi niech stoi :)
    Bardzo mi się u Ciebie podoba, uprzejmie zazdroszczę spotkania i instruktażu w manualności zdjęć :)
    Ślę uściski, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja sama sobie zazdroszczę tego spotkania. A stolik chyba zostawię taki póki mąż nie będzie nalegał ;-)

      Usuń
  10. Pięknie :) lampa super wpasowała się w klimat wnętrza, a plakat -rewelacja :) całość idealnie do siebie pasuje :) Co do stolika - zauważyłam od razu i powiem szczerze, że ja zostawiłabym go dokładnie takim jaki jest - z duszą, z historią.. Taki stary akcent w nowoczesnym wnętrzu to jest to co lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam stare akcenty w nowoczesnych wnętrzach i ogromnie się cieszę, że mogłam taki wprowadzić u siebie :)

      Usuń
  11. Bardzo ładne zdjęcia! Lampa też fajna!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mogłam na początku przekonać się do tej kanapy u Ciebie, ale po wyrzuceniu kredensu ten pokój nabrał zupełnie innego charakteru, komódka wpasowałaby się idelanie, a z tymi dodatkami i stoliczkiem staruszkiem zrobił się taki bardzo mój :) Oczywiście ta lampa to jak wisienka na torcie :) Ochy i achy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że uwielbiam klimat u Ciebie, więc jest mi ogromnie miło. Kanapa była początkiem zmian, ale w planach były już wtedy kolejne. Po prostu musiałam z niektórymi poczekać aż znajdę kupca.

      Usuń
  13. Ha, ja też od razu zobaczyłam stolik! I tak jak dziewczyny też pomyślałam, żeby Ci napisać, że taki jest super. Choć wiem jak to często wygląda z przekonaniem innych domowników/ rodziny, że tak ma być. Sama się dziwię, że mnie jeszcze nikt z rodziny nie zapytał wprost dlaczego nie pomaluję tego odrapanego czerwonego krzesła ;)
    Lampa cudo, kadry również - 50 ma moc!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ach! Obiektyw stałoogniskowy 50mm - bez niego nie wyobrażam sobie fotografowania :> Heh, i doskonale rozumiem manię w robieniu zdjęć i łapaniu ostrości na różnych planach - to wciąga ;)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. pięknie u Ciebie
    a do tego świetne fotki
    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdybyś chciała namiar na kogoś restaurujacego meble, daj znać. Mam kogoś takiego :)

    Zazdroszczę obiektywu i dojrzewam do kupna podobnego. Powiedz czy Twój ma autofocus, czy nie? Ciekawa jestem, czy ręczne ustawianie ostrosci nie przekracza moich możliwości...

    Lampa na wsporniczku prezentuje sie duuzo ciekawiej niz po prostu na kablu, jest naprawdę super! W ogole piekny ten Wasz kącik <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasiu. Tak, ma autofocus, choć staram się ustawiać ostrość ręcznie, trudna to sztuka i trzeba mieć czas :).

      Usuń
  17. Jestem w szoku, że w ogóle chcesz coś z tym stolikiem robić - jest świetny, nadaje charakteru całemu pomieszczeniu, a to nadszarpnięcie zębem czasu tylko na plus.

    Jeśli jednak mąż się upiera, polecam Tobie zawiezienie stolika do specjalisty - zrobiłam tak ze starym bufetem, prawdziwy gdański mebel, który zastał dziadko-wuj mojej matki w mieszkaniu po gdańskich Niemcach. Mama bufet uratowała - resztę mebli wuj porąbał, żeby wymienić na modną meblościankę :) W każdym razie, po tylu latach, miał ubytki w płaskorzeźbach na drzwiczkach i ogólnie potrzebował odświeżenia. Zawiozłam go do sklepu z antykami, w którym jednocześnie zajmują się renowacją mebli i efekt przerósł moje oczekiwania - serio. Ubytki uzupełnione, piękny kolor, uchwyty do pary ;) Może taka firma działa gdzieś u Ciebie w okolicy i byliby w stanie coś doradzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prędzej właśnie oddam go fachowcom, bo nie chciałabym zaszkodzić :)

      Usuń
  18. Piękne zdjęcia, piękny salon! Również stawiam na nieruszanie stolika ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piekna oliwka. Podobno mega kapryśna? Stolik z dusza. A o dusze nam przeciez na blogach chodzi, prawda? Nie o bezmyślne kopiowanie i nowiutkie rzeczy. Pozdrawiam serdecznie, śledzę od dawna i jestem zachwycona wnętrzami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za dobre słowo. Co do oliwki to zobaczymy :)

      Usuń
  20. Obiektyw dobrze się spisuję, bo zdjęcia są piękne:) U Ciebie też drzewko oliwne, cudne jest, pięknie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kochana , zazdroszczę takich cudnych zdjęc, a co do stolika, to ja bym nic z nim nie robiła.Nie można bezcześcić takich skarbów.Kolor drewna jak już zauważyłaś jest fantastycznie , niepowtarzalny.Uwielbiam takie mebelki.Dwa dni temu zakupiłam np. za całe 40zł kultowy fotel Hanny Lis typ 300-190.Drewniane boki odrestauruję sama ale tapicerowanie powierzę już fachowcowi.Te meble nawet mają swój charakterystyczny zapach, i też go uwielbiam;) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Witaj :) A mnie trochę dziwi, że dopiero teraz odkryłaś obiektyw stałoogniskowy. Bo chyba po to się kupuje lustrzankę, żeby korzystać z różnych obiektywów, czyż nie? Zdjęcia są piękne. Ja głębie ostrości ćwiczę na kolorowej poduszce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lustrzankę kupiliśmy 5 lat temu, był to niejako prezent ślubny, bo z uzbieranych pieniędzy. Głównie zależało na niej mojemu mężowi, a ja długo nie wiedziałam, jak się z nią obsługiwać. Od trzech tygodni wiem już trochę więcej :)

      Usuń
  23. Jestem podważeniem, świetny dizajn, ciekawe formy wybrałaś i idealnie ze sobą współgrają :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zdjęcia rewelacyjne, salon bardzo stylistyczny, godziwy do publikacji w gazecie wnętrzarskiej :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Też mam tę lampę, jednak ja nie zamocowałam jej do ściany tylko oplotłam kabel w okół 2-metrowego pnia drzewka, teraz lampa zwisa z krótkiej gałązki (wygląda ekstra, polecam!). Co do stolika, z moją miłością do samodzielnego przerabiania mebli, pewnie wymieniłabym blat ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękne ujęcia, zwłaszcza te z dodatkami i roślinką na komódce, a stolik bym jednak unowocześniła, ma trochę zbyt surowy, chropowaty charakter, jakoś nie pasuje mi do wygładzonej i pięknej reszty:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ładny masz ten pokój dzienny, też bym taki chciała! Bardzo podoba mi się obecna moda na biel i szarości, niestety zanim wprowadziłabym taki wystrój u siebie to już dawno moda przeminie.
    Lampa Moth i mnie się podoba, bo lubię origami, a ona je bardzo przypomina.
    Mam tylko zastrzeżenia do plakatu, bo strasznie brzydzę się wszelkimi robakami i nigdy bym czegoś takiego u siebie nie powiesiła.

    OdpowiedzUsuń
  28. Aniu, jak oceniasz jasność tej lampy wieczorami? Jaką masz w niej żarówkę, sprawdza się przy czytaniu na kanapie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam żarówkę LED z Ikei, 3,5W, 200 lumenów. Myślę, że nadaje się do czytania, ale nie jest zbyt jasna.

      Usuń
  29. oj, chyba już dobrze opanowałaś ustawienia manualne!!!
    Lampa super, sama też mam tak nad kanapą do czytania i szydełkowania, bardzo się sprawdza. Lamp nigdy za dużo!

    OdpowiedzUsuń
  30. Stolik po babci najbardziej mi się podoba. Ma taki fajny styl :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ojej wstyd sie przyznć, ale mnie tak dobre zdjęcia niestety nie wychodzą mimo zajęć z fotografii, ale lampki zazdroszę, super!

    OdpowiedzUsuń
  32. Anicja jest pięknie! zarówno Twoje wnętrza jak i zdjęcia - widać różnicę w obiektywach :)))
    wiem o czym mówisz.. w tym obiektywie jest moc!
    co do stolika to zostaw go takiego jaki jest - jest idealny. nie ruszałabym :)
    buziaki na nowy tydzień

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )