DIY

zegarowe DIY i tarcze do ściągnięcia

08:38

Ponoć „szczęśliwi czasu nie liczą”. Potwierdzacie to powiedzenie? W czasach, w których żyjemy, każda minuta jest na wagę złota i pewnie większość z Was korzysta z zegarów w smartfonach. Ja także, ale nie biegam z telefonem po całym domu i lubię mieć zegar w każdym pomieszczeniu, żeby szybko sprawdzić np. ile mam czasu do wyjścia czy jak długo Łucja śpi.

Ostatnio szukałam ciekawego zegara do przedpokoju, lecz kiedy dotarł okazało się, że jest optycznie za duży do tego pomieszczenia. Tak mi się jednak spodobał, że szkoda mi go było zwracać i znalazłam dla niego miejce w sypialni. Uprzedzając Wasze obawy - Łucja nie śpi w łóżeczku i nie boję się, że spadnie, bo wisi na haku.




Nadal brakowało mi zegara przedpokoju, bo poprzedni był z kolei za mały. Poratowała mnie mama zegarem z wyprzedaży za grosze. Nie pasował mi kolorystycznie, więc postanowiłam go przerobić. Jak wyglada w przedpokoju pokażę, jak wprowadzę jeszcze kilka zmian. Na razie na Instagramie możecie podejrzeć, jak się prezentuje to pomieszczenie w bieli.


Jak przerobić zegar?

- Rozłóż go na części i pomaluj obudowę farbą w sprayu na dowolny kolor.
- Jeśli masz ochotę przemaluj także wskazówki, ale upewnij się, czy można je zdjąć bez uszkodzenia mechanizmu. Ja użyłam do tego markera Sharpie, bo obawiałam się, że za dużo farby obciąży wskazówki i nie będą poprawnie działać. Nie mam jednak pewności, czy by tak było.
- Zrób tarczę lub wybierz jedną poniżej. Zmierz średnicę zegara i wydrukuj tarczę w odpowiednim rozmiarze. Wytnij środek i przyklej w kilku miejscach taśmą dwustronną.
Voila! Ciesz się zupełnie nowym zegarem.


W sypialni wcześniej wisiał taki sam zegar w ładnym miętowym odcieniu. Średnio tam pasował po zmianach, zdecydowanie lepiej mu w pokoju Łucji. W tym przypadku obudowę zostawiłam w spokoju, zmieniłam jedynie tarczę i przemalowałam wskazówki.




Jeśli też macie ochotę odmienić swój zegar to poniżej zamieszczam cztery tarcze zegarowe do ściagnięcia zrobione przez mojego męża - ma chłopak do mnie cierpliwość ;). Używajcie do woli (oczywiście w celach niekomercyjnych). Chętnie też zobaczę Wasze zegary po zmianach. 


i pojedynczo (zapisz prawym guzikiem myszy):




I jak Wam się podobają?
Uściski,


P.S. Nie mogę się doczekać niedzieli!  #blogintalk

Czytaj również

25 komentarze

  1. Aniu takie wpisy to ja lubię ;-)....u nas mąż się uparł na zegar do przedpokoju ale tak długo trwały poszukiwania, że temat porzuciliśmy już na dobre. Ale niewykluczone, że dzięki Twojej instrukcji znów się za niego zabierzemy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie lepiej jest temu zegarowi w czerni, dobra robota;) a tarcze najbardziejnw moim stylu to pierwsza i ostatnia , pozdrawiam i zapraszam do mnie na ślicznotkę z Prlu http://thirdfloorno7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie jest dawać drugie życie różnym przedmiotom. Zegar wyszedł świetnie!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie metamorfozy to ja lubię :) Wyszło na piątkę!

    OdpowiedzUsuń
  5. haha tez mam w planach przeróbkę zegara i to baardzo podobnego do twojego ;) Mam jeden zbedny czerwony i bede przerabiac go dla mamy na inny kolor.. ale chyba tarczy nie zmienię..choć kto wie ;)
    ten nad łózeczkiem, bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie czegoś takiego szukałam.. Tez chcialam przerobic zegar..Dzięki..

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny pomysł. Niestety nawet przerabiając zegar czasu nie oszukamy :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. zdecydowanie lepiej mu w nowym ubranku. bardzo podoba mi się też ten "za duży". piekny jest.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zegar nie był brzydki, ale w czarnym mu zdecydowanie lepiej! :)
    Muszę Ci podziękować za pdf! Bo mam okropny zegar chowany na dnie szafy czekający na przemalowanie i wymianę tarczy! Teraz pozostaje wybrać i wydrukować tarczę i będzie jak nowy :)
    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładne metamorfozy. Też się zastanawiam nad zrobieniem zegara, ale oczywiście z drewna. Może Twoje tarcze mi się przydadzą. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten wielki jest cudny!
    taki mały mam czarny właśnie i bardzo go lubię..
    Ja też mam zegary w każdym pomieszczeniu :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Zegar wyglada świetnie. Dobrze ze nie pomalowałaś wskazówek farbą. Ja kiedyś pomalowałam lakierem do paznokci i wskazowki były za ciężkie - zegar strasznie spóźniał.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zegar wyglada świetnie. Dobrze ze nie pomalowałaś wskazówek farbą. Ja kiedyś pomalowałam lakierem do paznokci i wskazowki były za ciężkie - zegar strasznie spóźniał.

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz naprawdę zdolnego męża :-) U mnie w domku wisi tylko jeden zegar za to widoczny niemal z każdego pomieszczenia. W tarczy ma barometr i termometr więc zmiany byłyby trochę bardziej skomplikowane. Twój pomysł przypadł mi jednak do gustu tak bardzo, że następny zegar sprawię sobie z prostą tarczą tylko po to, żeby móc sobie poeksperymentować :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ile zegarów! U mnie wisi tylko w kuchni, ale chyba i tak nie działa ;)

    Po tej przeróbce wygląda jak zupełnie inny - nie zgadłabym, że to ten sam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przemiana oczywiście na plus... i dzięki za tarcze. Na pewno się przydadzą! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Strzał w dziesiątkę! Szukam zegara do mojego zakątka w pokoju, gdzie szyję. Dostałam kiedyś jeden ale nie w moim stylu, teraz wiem, co z nim zrobię! Dzięki, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. No na to bym nie wpadła, żeby przerabiać zegar, łał!

    OdpowiedzUsuń
  20. świetny pomysł na zmianę looku zegara...uwielbiam takie wpisy...

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ładnie. Zegar mam tylko w telefonie i kuchence. A tu proszę, szybka odnowa i już cieszy. Brawo.

    OdpowiedzUsuń
  22. dzięki za pomysł, bo już chciałam wyrzucać swój stary :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przypadkiem trafiłam na Twojego bloga i nareszcie poczułam się usatysfakcjonowana. Dziękuję Ci za te cyferblaty do ściągnięcia. Jest o nie wbrew pozorom bardzo trudno. Albo nie da się ich ściągnąć, albo są zbyt małe, albo po prostu przekombinowane. Sama chcę spersonalizować mój zegar, bo lubię często zmieniać cyferblaty w kuchennym zegarze,zależnie od okoliczności. Teraz nadeszła jesień i nigdzie nie znalazłam odpowiedniego na tą okoliczność. Pomysł mam, ale brakowało podstawy, czyli klasycznego cyferblatu. Dzięki Tobie rozwiążę mój problem. Jeszcze raz dziękuję Ci bardzo i życzę powodzenia w Twoich pracach.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )