DIY

Ściana tablicowa i kuchenny miszmasz

16:17

Omijam ten kąt na zdjęciach jak mogę. Nie pokazuję z premedytacją. A tymczasem zamiast chować trzeba oswoić, upiększyć i oczywiście przerobić. Planowałam to od dawna i nie wiem, czemu zwklekałam tyle lat. Dosłownie kwadrans i ściana, a właściwie ścianka, pomalowana farbą tablicową była gotowa. Chwila i po krzyku. Czarne tło nadaje charakteru i wydaje się łatwiejsze w zachowaniu czystości. Jest lepiej!



Nieliczni pamiętają o tym, że mamy wyspę, bo pokazywałam ją tylko raz i to z drugiej strony. Serce pomieszczenia łączące pokój dzienny z kuchnią i kątem jadalnym. Niezbyt starannie wykończona, bo robiona niewielkim kosztem przez domowników. Małymi kroczkami staram się jednak naprawić błędy sprzed lat. Najpierw wymieniliśmy blaty na drewniane. Ostatnio zastąpiliśmy niepraktyczne półki szufladami, gdyż system IKEA Faktum, który mamy, niedługo zostanie wycofany, a znaleźć coś w szafce o wymiarach 80 x 60 cm jest ciężko. Przekładając rzeczy znalazłam mnóstwo nieużywanych skarbów. Dodatkowym powodem było to, że kupne zabezpieczenie przed dziecięciem zniszczyło nam drzwiczki. Nie będę opisywać, ile miałam problemów z dobraniem odpowiednich produktów online, ale nie obyło się bez podwójnego zamawiania. Finalnie myślałam, że dostaniemy jedne drzwiczki do szuflady o wysokości 57 cm,  a okazało się (ku mojej radości), że były to  dwie sztuki. Jeśli planujecie coś wymienić w swoich faktumowych kuchniach to dobrze wszystko przemyślcie i weźcie pod uwagę, że najniższy koszt przesyłki wynosi 80 zł, bo magazyn jest w Niemczech. Na szczęście zwroty przyjmują już w sklepach stacjonarnych.



Ta oryginalna miska marki MENU to wygrana w konkursie D jak Design i Rodan. Już dawno skradła moje serce, a od tygodnia używamy jej nonstop! Idealna na sezon owocowo-warzywny.


Farbą tablicową bawiłam się w kuchni nie raz. Malowałam nią m.in. drewniane elementy na okapie (sic!). Jeśli jesteście ciekawi, jak wyglądał wcześniej to zapraszam do jednego z pierwszych postów na blogu, o tutaj. Malowałam nią także oktagonalną tablicę przerobioną z tacy



Dla tych, którzy dotrwali do końca mam jeszcze na deser taki śmieszny parapetowy sukulent.



Było co ukrywać? ;)

Uściski,


Czytaj również

35 komentarze

  1. oj nie było... bardzo mi się u Ciebie podoba! a misa genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie tu, misa skradła moje serce. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem nie było! Te pojemniczki na kawę, herbatę i cukeir są z TK Maxx czy gdzie je kupiłaś? Jeśli można wiedzieć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za odpowiedź. Ja się zastanawiałam i jak byłam na drugi dzień już ich nie było...

      Usuń
  4. Masz fajną kuchnię, podoba mi się a miska jest genialna!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna kuchnia :) Bardzo mi się podoba kolor tego zestawu akcesoriów z chochlą itp. :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Misa fantastyczna! I kuchnia piękna. Mi marzy się też kawałek takiej tablicowej ściany w kuchni:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz tak piękną kuchnie ze ja bym niczego nie ukrywała:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ania:) bardzo fajnie to wyszło :) a swoją drogą... pomyśl czy z czasem zamiast farby tablicowej dac płytki cementowe z marokańskim motywem..biało czarnym.. lub szarobiałym.. nie jest to duza powierzchnia.. fajnie by podkręciła kuchnię a nie zdominowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza dobrze prawi :) Też tam widzę taki marokański motyw, tylko nie wiem czy będzie łatwo dobrać wymiar. Ale i bez tego kuchnia się świetnie prezentuje. Uściski!

      Usuń
    2. Bardzo fajny pomył i słuszna uwaga Gu - też się obawiam, czy trafiłabym z wymiarami. No ale to może kiedyś kiedyś, sporo mam innych rzeczy na liście to do ;)

      Usuń
  9. Jest ślicznie. Nie masz co ukrywać , pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. No właśnie tylko chwalić się powinnaś a nie ukrywać :) A ja się zakochałam w miętowych łyżkach, czerpakach itp <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie było choć ja sama mam wiele takich miejsc, które pokazuję dopiero po jakimś czasie. Wyspa wygląda bardzo fajnie! A te sukulenty mieliśmy kilka lat temu. Rosną bardzo w górę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślę, że ta czarna część wyspy zmieniła jej charakter i dała wyjątkowości!Podoba mi się!
    szalenstwa-panny-matki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczna kuchnia! niepotrzebie ją przed nami ukrywałaś!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. nic nie trzeba było ukrywać - trzeba było się chwalić od samego początku!
    bo naprawdę jest czym :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny kontrast! Pytanie tylko czy na tej małej ściance zdołasz cos napisać...nwet jesli nie to i tak dobrze zrobiłaś:-) Miska rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie planuję na niej pisać ;-)

      Usuń
  16. Fajnie zobaczyć to z tej perspektywy...wiedziałam że masz w kuchni wyspę ale nie mogłam sobie tego wyobrazić ale teraz widzę i podoba mi się....czarne elementy to ja lubię więc ja jestem jak najbardziej na tak ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam :)
    Bardzo ładna kuchnia. Mi najbardziej do gustu przypadły elementy dekoracyjne, tak miska jest cudowna !
    Zazdroszczę okapu. Chciałam zrobić sobie coś podobnego ale... sama nie wiem. nie wypaliło :( mimo, że kuchnia miała być moim wielkim projektem, wyszlo słabo eh. ale jeszcze ją dopieszczę!
    pozdrawiam i zapraszam do mnie. dopiero się rozkręcam ;)
    Yena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, a ja bardzo żałuję, że nie wybrałam prostego czarnego metalowego, jaki miałam w planach. Ten jest mocno rustykalny i średnio mi pasuje.

      Usuń
  18. Uwielbiam powierzchnie tablicowe.Wyspa wyszła genialnie, nic bym już nie zmnieniała.Jest idealnie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. zazdroszczę tak cudnej kuch oj bardzo:-))
    pzdr ciepło

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękna Ta Twoja kuchnia . Czarna ściana super kontrastuje . A miska bombowa

    OdpowiedzUsuń
  21. Jest cudnie!
    Teraz się zastanawiam,czy może u siebie gdzieś nie wykorzystać takiego czarnego akcentu...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ależ mi się podobają drewniany blaty w kuchni! I wyspy też. :) Nie wiem czemu ją "ukrywałaś". Czarna farba fajnie podkreśla dodatki jakie tam stoją. Jeszcze tylko opak bym zmieniła i kuchnia idealna. :)
    Pozdrawiam! Iza

    OdpowiedzUsuń
  23. Zdecydowanie nie było:) Wyspa super, a z tą tablicową farbą w ogóle prezentuje się świetnie. Jestem zakochana w Twojej kuchni!:) Buziaki wielkie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Pięknie u Ciebie :-) Też lubię farbę tablicową i najczęściej wykorzystuję ją właśnie w kuchni. Czadowa jest też ta biała misa! Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękna kuchnia i misa bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  26. Wyspa w mieszkaniu to chyba rzadkość - bardzo mi się podoba. Miskę widziałam już kilka la temu w jakimś magazynie wnętrzarskim - świetny pomysł. Szkoda, że kompletnie nie pasuje do mojej kuchni. A sukulent trochę podobny do rozmarynu. Moja teściowa też ma coś takiego na tarasie.

    OdpowiedzUsuń
  27. ciekawa kuchnia, prosta...ale ma coś w sobie...klimat ;) ?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )