dzieci

Droższe vs. tańsze prezenty na Dzień Dziecka

09:28

Choć planowałam tego posta od dawna to ze względu na permanentny brak czasu miałam zamiar go odpuścić. Jednak komentarz pod ostatnim postem z prośbą o inspiracje prezentowe sprawił, że wzięłam się do pracy. Doszłam do wniosku, że moja pierwotna lista była mocno odrealniona cenowo biorąc pod uwagę średnia krajową.  Postanowiłam zatem zrobić dwie podobne listy na każdą kieszeń.

CENA jest wyjątkowo ważnym kryterium z kilku powodów. Po pierwsze dzieci błyskawicznie rosną i te śliczne hiperedukacyjne i ultradrogie zabawki bardzo szybko przestają je interesować. Po drugie mój prywatny roczniak+ najchętniej bawi się ... zawartością szuflad i wszystkim, co zabawką nie jest.



Część z tych zabawek mamy i używamy od jakiegoś czasu. Małe dziecko jeszcze i tak nie rozumie co to jest Dzień Dziecka czy inne święto, więc staram się dawać Łucji nowe zabawki po prostu od czasu do czasu. Uważam, że czekanie na okazję (a następne trzy są w grudniu) byłoby w tym przypadku bez sensu.

Nie ukrywam, że gadżeciara ze mnie i jestem podatna nie tylko na nowinki wnętrzarskie (tuuu), ale m.in. także na te zabawkowe. Staram się jednak podchodzić do tematu rozsądnie, a jeśli bardzo mi na czymś zależy to:

-  Szukam promocji lub/i darmowej dostawy (dotyczy sklepów internetowych).
- Kupuję dobrej jakości rzeczy w idealnym stanie, ale używane. Często odsprzedaję potem w podobnej cenie.

Poniższe zabawki nadają się już dla rocznego dziecka, ale myślę, że niektóre z nich ucieszą nawet 5-latka.


1. Czarna huśtawka Done by Deer, ok. 159 zł (Łucja uwielbia sie huśtać, ale biję się z myślami, bo mam w okolicy ze 20 placów zabaw)
2. Deszczowa piłka Plui, ok. 35 zł (Ł. jest jeszcze troszkę za mała, na razie mamy coś z listy poniżej)
3. Interaktywne klocki Wonderworld, ok. 125 zł (mają multum funkcji i są super także dla starszych dzieci)
4. Maskotka Bambi Maileg, ok. 109 zł (rozpusta, ale Łucja polubiła go z miejsca i każe go sobie zdejmować z półki)
5. Silikonowe wiaderko do piasku Scrunch, ok. 50 zł (zajmuje mało miejsca w podróży, jak znajdziecie promocję - dajcie znać :)
6. Kredki stożkowe PlayOn Crayon, ok. 45 zł (uległam zniżce, Ł. nieźle trzyma je w ręku)
7. Pudełko edukacyjne Janod, ok. 75 zł (trafiłam przypadkiem używane za 1/3 ceny, ale Łucję jeszcze nie interesuje)

Razem: 473 zł


1. Drewniana huśtawka ogrodowa noname, ok. 26 zł
2. Zabawki do kąpieli Smakryp, Ikea, 9,99 zł (jak kupowałam to kosztowały jeszcze taniej, ale nie o te 2 zł chodzi, bo to fantastyczna i wielofunkcyjna zabawka do kąpieli i do piasku, ma sitko, więc można lać wodę jak z Plui)
3. Klocki dotykowe Plan Toys, ok. 75 zł (też nie są tanie, ale gorąco polecam, u nas to był prezent dla BN, a jeszcze długo będą w użyciu)
4. Maskotka świnka Peppa balerina, ok. 20 zł (dokładnie taka sama jak w sklepach po 60 zł, ale kupiona na Gubałówce, mnóstwo jest takich zabawek na straganach w kurortach)
5. Zestaw do piasku Tiger, 10 zł (cena za cały zestaw, nie za jedno wiaderko jak w przypadku droższej opcji)
6. Kredki świecowe Crayola Mini Kids, od 7 zł/8 sztuk (są grube, więc nadają się dla rocznego dziecka)
7. Klocki edukacyjne Tiger, 20 zł (naprawdę świetne, ładne, dobrze wykonane i od początku w użyciu, bo mają więcej zastosowań niż pudełko edukacyjne)

Razem: 168 zł (z czego 75 zł to klocki dotykowe)

Rachunek jest prosty, prezenty z pierwszej listy są niemal trzy razy droższe od tych z drugiej. Czy maluch będzie z nich mniej szczęśliwy? Pewnie nie. Dajcie znać, jeśli zainspirowałam Was do zakupu.

A Wy co kupiliście swoim pociechom na Dzień Dziecka? A może stawiacie na wycieczkę i dzień pełen przygód? Na pewno czas spędzony z dzieckiem jest dla niego najlepszym prezentem na każdą okazję.

Ściskam,



Czytaj również

53 komentarze

  1. Wiesz co...mnie zainteresowało czarne wiaderko z tych droższych...a lat mam trochę więcej niż 5 ;-). Fajna lista, obejrzałam z przyjemnością ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nasz kolor zdecydowanie, choć są różne ;-)

      Usuń
  2. Świetny post dla Mam młodszych dzieci, ja mam już troszkę starsze ;) W tym roku tak się jakoś złożyło, że dostaną prezenty wnętrzarskie do pokoików ale takie, o których marzyły i na widok któych zaświeci Im się iskierka w oczach hehe przynajmniej tak mi się wydaje ;) Asia dostanie pościel z pieskiem i poszewkę na poduszkę z kotkiem, słodziaki, uwielbia zwierzątka i lubi się wtulać w pielesze, Alicja z kolei marzyła o kulach no i będzie miała z dodatkiem mięty, bo to kolor dodatkowy poza czarno-biało-szarą bazą w Jej pokoju. A poza tym wybieramy się też na przyjęcie do najbliższej rodziny i wyjazd do Pacanowa więc chyba będzie fajnie :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne pomysły i plany! Bawcie się dobrze :)

      Usuń
  3. Myślę, ze taka huśtwaka to własie rewelacyjny prezent :))

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas od jakiegoś czasu tradycją jest, że w Tym dniu idziemy do kina z full wypasem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tradycje trzeba podtrzymywać, może i u nas będzie podobnie za parę lat :)

      Usuń
  5. superancka jest ta czarna huśtawka:)

    Pozdrawiam
    http://pastelowonabialym.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Takie dwa w jednym dla dziecka i dla mamy ;)

      Usuń
  6. A ja wyrodna matka w końcu coś dla mojej córki uszyję;-))) Może Pinokia? Spodobał jej się , zwłaszcza ten duży nochal do... gryzienia. Tak to jest , że szewc bez butów...
    I klocki chyba do zestawu, nie nie wystrugam ;) kupię po prostu. Myślałam o Lego Duplo, ale te co oglądałam, to więcej mają dodatkowych rzeczy niż zwykłych klocków. Może te drewniane, które pokazałaś się sprawdzą? Plan Toys. Pomyślę.
    Bardzo fajne zabawki wyszukałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Samodzielnie zrobione prezenty są zdecydowanie cenniejsze niż te kupne, więc nie wyrodna, a pomysłowa i kochająca :)

      Usuń
    2. Są takie pudełka klocków, bez zestawów, tylko po prostu klocki. I ze zwykłymi lego, i z duplo. Popatrz na stronie Smyka, powinny byc, kiedyś widziałam.

      Usuń
  7. Aniu świetny post! I teraz zadaję sobie pytanie oglądając te cuda i rachunki za nie :), czy tak kolorowa bujaczka buja inaczej? Chyba nie :) Sama jestem zakręcona na punkcie dobrych marek i gadżetów, myślę, że większość kobiet tak ma, a mój mąż twierdzi, że pod tym względem dzielimy się na te rozsądne i nierozsądne :). Ja sama nie wiem do których się zaliczam, ale odkładam, ciułam i w końcu, jak uzbieram to kupuję rzeczy z górnej półki.
    Nawiąże do tej bujaczki Done by Dear moja znajoma kupiła właśnie tę dla kogo - pytanie? - dla siebie, bo jej dziecko twierdzi, że nie będzie się bujało w czarnej tylko chce kolorową hi,hi
    i co wisi dla dekoracji :(
    Pozdrawiam słonecznie! Marta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra historia z tą koleżanka :). Może moja jakby miała taką zanim zacznie się interesować "lóziowym" to by się przyzwyczaiłą i nie narzekała ;). Uściski!

      Usuń
  8. Myślę, że lepiej wyjść z dzieckiem nadwór na huśtawkę - jak tylko jest taka możliwość np. pogoda jest do tego dobra.

    OdpowiedzUsuń
  9. do tej pory tradycją było , że w dzień dziecka robiliśmy rodzinną wycieczkę, ale ostatnio było ich tyle bez okazji (mój Mąż ma chyba adhd ruchowe;p) , że nawet ja mam dosyć). Gu mnie zaraziła i zbieram na Ugly Toys, jeden dla córy jeden dla mnie:D. Syn niestety woli lego, ale jak sie uprę wepchnę mu pluszaka z serii minecraft-jest taki jeden okropny,czarny chudzielec :D (no strasznie mi się podoba). Przy okazji się wydało, że matki wariatki kupują dzieciom, a tak naprawdę sobie :D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliczności te Brzydale, ale jestem przekonana, że uszyłabyś coś równie brzydaśnego. Rozumiem, że ten dla Ciebie to dla Twojego wewnętrznego dziecka ;). No i oczywiście masz rację z tymi prezentami, zwłaszcza, jak dziecko jeszcze mało decyzyjne.

      Usuń
    2. pewnie bym uszyła i często szyję,moja Córa ma sama szyte lalki- raz może mieć uszytą przez kogoś innego ;]]

      moje wewnętrzne dziecko domaga się misia :D

      Usuń
  10. Michaś dostał już drwniany skuterek bez pedałków a Milenka czeka na drabinkę drewnianą, która będzie zamontowana w pokoju aby poskromić ogromny temperament. Do tego przyjemne z pożytecznym bo zabawa i ćwiczenia.
    Często szukam zamienników ale czasami ponoszą mnie wodze fantazji, chociażby z rowerkiem, mogłam kupić zwykły metalowy za pół ceny, no cóż i mama tez musi mieć z tego odrobinkę przyjemności. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba, w końcu mama jest sponsorem, więc ma coś do powiedzenia ;). Bardzo fajne prezenty wybrałaś dla dzieci.

      Usuń
  11. Moje Szczęście jeszcze nie kojarzy co to Dzień Dziecka. Póki co nie ciągnie go specjalnie do zabawek. Dostanie jednak bardziej praktyczne rzeczy jak chociażby parasolka do wózka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prezenty praktyczne - jak najbardziej, ale uważam, że parasolki do wózka to słabe rozwiązanie. Dziś bym nie kupiła - do gondoli lepsza jest po prostu bambusowa pieluszka zawieszona na budce. Z parasolką się namęczyłam, bo trzeba przestawiać co skręt, no i moja była jakaś felerna, bo się popsuła, a druga wręcz zwiewała.

      Usuń
  12. Świnka Peppa królową maskotek ;) aaa taką huśtawkę pamiętam z dzieciństwa, wisiała na framudze drzwi do mojego pokoju, lata 80. Trendy wracają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taa, oczywiście to mama jest fanką Peppy, bo Łucja oglądała moze ze 3 razy :D.

      Usuń
  13. Właśnie jestem za takimi kreatywnymi prezentami dla dzieci i tak na prawdę podoba mi się prawie wszystko z Twoich list :) Część z tych rzeczy już kupowałam dla moich i Ł. siostrzeńców, więc wiem też że sprawdzają się świetnie dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się sprawdzają :)

      Usuń
  14. Świetny post. Będę szukać wiaderka :) U nas w tym roku na topie jest LEGO :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lego to zdecydowany hit wśród prezentów :)

      Usuń
  15. Bambi zachwyca mnie już od dawna, ale ta cena jednak skutecznie mnie zniechęca, może kiedyś spróbuję coś podobnego uszyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie się pochwal efektem :)

      Usuń
    2. A jeszcze zapomniałam napisać, że ostatnio w carrefour znalazłam identyczne kredki na paluszki, UWAGA, za 10zł, firmy creativo, kupiłam jeszcze samochodziki, a na allegro widziałam, że są jeszcze tańsze i kilka innych fajnych wzorów - np jamniczki :)

      Usuń
    3. Szkoda, że nie wpadłam na nie w Carrefourze - zanim kliknęłam "kupuję" szukałam podobnych w wielu miejscach, ale nie znalazłam. Cóż, następnym razem tam zajrzę, dzięki.

      Usuń
  16. Dobrze napisałaś. Dziecko będzie tak samo szczęśliwe z każdego zestawu! Kwestia decyzji rodziców - ja bralabym tanszy. U nas w tym roku ukladanki i pierwsza gra planszowa oraz mlyn do wody. A i ze świąt zostal samolot (za duzo już bylo tego wszystkiego) Tak po trochu z kazdej beczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Felek na pewno się ucieszy z prezentów :)

      Usuń
  17. Kredki stożkowe mamy u siebie i Banderasito je uwielbia. Ciekawe pomysły, wiaderko silikonowe też mamy, bardzo się sprawdza,ale...to z TIGERA też ładne i zgrabne.
    Zapraszam do siebie na nowy cykl: analizę układu mieszkania.
    http://szalenstwa-panny-matki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Tigerze generalnie fajne te rzeczy mają :)

      Usuń
  18. Super lista, nasza Łucja dostanie w tym roku kuchnie brio. A piłkę plui odradzam, ciężko ją czyścić, kolejnym razem pokuszę się o chmurę z plui, można ją otworzyć i umyć, jak pisze producent. Pozdrawiam serdecznie Marta ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta kuchnia też mi chodzi po głowie, ale mam jeszcze inne typy, a może skończy się na diy. Też pewnie wybiorę chmurkę właśnie ze względów, o których piszesz, ale biała słabo by wyglądała na wklejce, więc wzięłąm tę ;). Pozdrowienia!

      Usuń
  19. Świetne zestawienie, fajne porównanie, że nie zawsze trzeba wydawać krocie aby sprawić dziecku radość:) U nas jest zasada, że na dzień dziecka właściwie nie kupujemy żadnych prezentów, za to ten dzień jest pełen wrażeń i atrakcji. No i najważniejsze to ten wspólnie spędzony czas wypełniony przyjemnościami, niespodziankami i drobnymi upominkami:) Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Co prawda w środku tygodnia nie zawsze jest to możliwe, ale Dzień Dziecka może być codziennie :)

      Usuń
  20. Moja siostrzenica miala najwieksza radoche z prezentu pt. Maska tygrysa za 3 zlote.... tylko potem dziadek musial biegac w tej masce :-) sliczne rzeczy w tym poscie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli chyba nie maska była tym najlepszym prezentem ;). Swoją drogą jako atrakcję można zaplanować wykonywanie masek zwierząt z papierowych talerzy.

      Usuń
  21. Dzięki o WIELKA KOBIETO!
    Zazwyczaj nie mam pomysłów na kreatywne zabawki/prezenty dla naszego SMOKA, ale ten czerwiec(sesja, praca licencjacka, milion imprez rodzinnych).. Nie miałam czasu żeby się zastanowić. Co prawda nasza latorośl ma dopiero 10 miesięcy, ale myślę, że te kredki do rączki i klocki Wonderwold sprawią młodemu radochę i trochę nam posłużą :).

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja kupiłam mojemu synowi drewniane warzywa i owoce do krojenia :) udało mi się na wyprzedaży kupić więc kupiłam 2 zestawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam w pudełku "na później" 4 zestawy drewnianego jedzenia (z Lidla) i nawet zastanawiałam się nad umieszeniem na liście, ale ponieważ zamierzam poczekać z tym prezentem do grudnia to pewnie znajdzie się na następnej liście :).

      Usuń
  23. A bum bum rurki? Czemu tu nic o nich nie ma?

    OdpowiedzUsuń
  24. mamy tą łódeczkę z Ikei, codziennie w kąpieli. Te klocki piramidki jak z Tigera mamy też, tylko że kupione w Lidlu jakieś 2 lata temu. Też bardzo wysoka jakość i do dziś Adaś się nimi bawi, faktycznie mnóstwo zastosowań.

    OdpowiedzUsuń
  25. Z wyborem zabawki jest o tyle problem, że nie wiemy, czy dziecku się spodoba i będzie wiedziało, co z nią zrobić. Starsze same decyduje, co chce posiadać, ale maluchy mogą zareagować różnie. Dla nich wszystko jest do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajne zestawienie. Ja zwykle stawiam na wersję ekonomiczną ;) Huśtawkę Krystek ma już zawieszoną u babci w ogrodzie, w mieście nie ma sensu kupować własnej. Ten woreczek z klockami wydaje się fajny. Też kupuję prezenty niezależnie od okazji, bo Krystek jest jeszcze mały, ale akurat stwierdziłam, że na dzień dziecka coś mu wręczę. Synek uwielbia tańczyć (żebyś widziała jego ruchy!:D) i znalazłam fajną płytkę CD Dubi, gdzie jest 12 piosenek spersonalizowanych, z imieniem Krystian :) Już od półtora godziny każe włączać od nowa i od nowa :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )