DIY

U panny Łucji na włościach: Początek

19:56

Z ogromną przyjemnością zapraszam Was w to magiczne dla mnie miejsce, które  mam nadzieję już wkrótce będzie pobudzać dziecięcą wyobraźnię. Choć do końca jeszcze daleko i pokój jest niedokończony, brakuje m.in. dywanu, lampy i szafy, a łóżeczko wciąż stoi w naszej sypialni, to jest to ogromny krok naprzód, bo z remontem zmagaliśmy się od początku listopada. Jeśli ktoś z Was planuje urządzić pokój dla dziecka to stanowczo doradzam zrobić to w ciąży, ewentualnie przy małym, przesypiającym dnie niemowlaku. Mnie nie udało się namówić męża wcześniej i żałuję, że nie forsowałam tego pomysłu latem, kiedy mała nie była jeszcze mobilna.

Nasze zmagania obejmowały szereg działań. W pokoju przez 5 i pół roku mieliśmy biuro załadowane pod sufit regałami, pudłami i wszystkim, co nie mogło znaleźć miejsca. Jeszcze w ciąży wyrzuciłam dziesięć dużych segregatorów papierów, ale na tym się skończyło. Pierwszy etap po przerwie znowu obejmował wyrzucanie, przekładanie, wyrzucanie. Co zrobić z dorobkiem trzydziestoletniego życia? To był etap cofania się w czasie do różnych wspomnień. Potem przenieśliśmy biuro do pokoju dziennego (tu), czyli oddaliśmy stare biurko, kupiliśmy i złożyliśmy Hemnesy i przenieśliśmy komputer z całym majdanem oraz część papierów. Następnie powoli pozbywaliśmy się poszczególnych regałów. Kolejne rzeczy opuszczały pokój, a ja planowałam, oglądałam inspiracje i wynajdywałam drobiazgi.  Ponieważ podkładka pod krzesło zniszczyła drewnianą podłogę, nie mieliśmy wyjścia – trzeba ją było odnowić. I tu trafiliśmy na mur, bo znalezienie cykliniarza, który podejmie się tak małego zlecenia (10 metrów) graniczy z cudem. Szukaliśmy przez znajomych, rodzinę, internet i jak już umówiliśmy panów to okazali się niesłowni. Dopiero pan znaleziony w gazecie podjął się i rzetelnie  wykonał powierzone mu zadanie w postaci  wycyklinowania, pobejcowania oraz polakierowania podłogi. Pomalował też ściany, niby nic wielkiego, bo były białe (jestę hipsterę, bo miałam białe ściany 6 lat temu ;), ale okazało się, że nie były zagruntowane i musiałam sama położyć jeszcze jedna warstwę. Nic wielkiego, sama malowałam wszystkie ściany w tym mieszkaniu, ale nie da się tego zrobić zajmując się jednocześnie raczkującym dzieckiem (patrz pierwszy akapit). 

Po tym zdecydowanie przydługim wstępie zapraszam Was na relację zdjęciową.


Sześciokątne półeczki pokazywałam już ostatnio, ale udało mi się dokupić jeszcze jedną w innym odcieniu, którą obłożyłam papierem samoprzylepnym, który został z oklejania szuflad sypialnianej komody. Początkowo planowałam obłożyć nim tył domków, a pomysł z obłożeniem heksagonów podchwyciłam od Ewy z bloga Robię w domu. Coś czuję, ze to nie jest ich ostateczna wersja.  Papierowego królika zrobiłam z szablonu sciągniętego stąd. Lampki będą wisieć na zmianę z CBL.



Cudną sówkę zrobiła dla nas Gu z bloga Gu Tworzy




Druga strona prezentuje się tak. Pokaźna biblioteczka rozrasta się od dziesięciu lat, bo część z książek wykorzystuję w pracy. Do Trofasta dokupimy pewnie jeszcze czarne półki.



Zarówno poduchę - chmurkę (tu), jak i łapacz snów (tu) zrobiłam sama. 


O wybór plakatów pytałam Was wczoraj na Instagramie (BTW, jestem tam prawie codziennie). Nie mogłam się zdecydować, na pewno będę często zmieniać, jest tyle pięknych!




O ten plakat pytało mnie wiele osób - możecie go ściągnąć bezpłatnie stąd


Wiele planów, o których pisałam wcześniej (tu i tu) zostało jeszcze niezrealizowanych. Co dalej?

Lampa - na pewno papierowa. Zrobię sama origami albo wybiorę jakąś z Ikei. Idealna byłaby Studio Snowpuppe, ale...

Dywan - baardzo mi go brakuje, bo na razie bawimy się na podłodze, więc jest to sprawa priorytetowa. Ten pokazywany tutaj OGROMNIE mi się podoba, ale nie wiem, czy nie wolałabym czegoś miększego niż sznurek (pozdrawiam Cię, Magda :).  Może pasowałby taki, jak w pokoju Zosi? Zwłaszcza, że słabo mi idzie szukanie miodowych dodatków i jest ich w pokoju jak na lekarstwo.

Szafa - choć chciałam coś bardziej romantycznego to z względów praktycznych pewnie kupimy Paxa lub Stuvę.

Choć post wyszedł mi kilometrowy i pewnie mało kto doszedł do końca to nie mogę nie wspomnieć o miłej niespodziance, jaka mnie dziś spotkała. Pisałam już na anicjowym facebookowym profilu, że Anicja's White Space znalazło się na 5 miejscu w rankingu Blogów Wnętrzarskich opartym na polecanych linkach na blogach. Dzięki dziewczyny, mam nadzieję, że będziecie nadal zaglądać.

Co o tym myślicie?

Ściskam,

Czytaj również

71 komentarze

  1. Tipi, drewniany miś, grafiki.... Bajkowo <3

    Pozdrawiam
    http://pastelowonabialym.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie, subtelnie. Podoba mi się! A skąd jest tipi, bo chyba przeoczyłam tą informację?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Olu. Tipi stąd: http://instagram.com/babo.pl/

      Usuń
  3. prześliczny pokoik ! cudowne dekoracje, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No, no aż zazdroszczę małej Ł :). Mamusiu postarałaś się pięknie!
    Pozdrawiam serdecznie :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też Tipi tj.U Banderasito;)Podoba mi się kolor komody i czekam aż Łucja zamieszka u siebie.To fakt gdybym się nie zabrała za Tworzenie pokoju potomka przed porodem nie zrobiłabym tego po jego narodzinach.Dziecko zajmuje ogrom czasu!A potem brakuje czasu by to wszystko udoskonalać!Półki czad!U nas są domki.Przypominam o ostatnich dniach konkursu!
    http://szalenstwa-panny-matki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Och jak ładnie :) a jeśli o dywan chodzi to mogę polecić z mięciutkich ikeowskie ÅDUM albo HAMPEN :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocze miejsce, w którym mała dziewczynka na pewno będzie mogła rozwinąć skrzydła wyobraźni. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pokoik zaczyna tętnić życiem. A gdy jeszcze szaleje w nim maluch, to już nic więcej do szczęścia nie trzeba:) Przyznam, ze my przed dziećmi żyliśmy bez dywanowo, ale odkąd pojawiła się Natalka i tak jak piszesz ciągły kontakt z podłogą, dywan stał się największym przyjacielem.Pozdrawiam ciepło. Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. jest idealnie! bardzo charakterny, oryginalny a zarazem uroczy pokoik.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja dotrwalam do końca :) i jeszcze raz gratuluje wyróżnienia! Pokój wyglada wspaniale! Bardzo fajne stonowane kolory, co daje poczucie przytulności! Januby w cciąży urządziłam pokój, ale zaraz potem zaczelam wszystko zmienić po malu. A teraz jak mam prawie 3latka chcę dla niego calkiem zmienić wnetrze :)
    P.S: półka wyszla super. Bardzo sie cieszę, że Cię zainspirowalam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię Ci się, bo przez trzy lata bardzo się może zmienić gust, a i dziecko rośnie i dorasta, zmienia się. Ciekawa jestem, jak by wyglądał ten pokój, jakbym go urzadzała trzy lata temu.

      Usuń
  11. Nareszcie można podziwiać :).Bardzo mi się podobają plakaty, heksagony no i tipi o czym wspominałam na Instagramie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten moment, gdy chciałoby się być dzieckiem i mieć mamę blogerkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 mi wystarczy być mamą blogerką (albo i nie) - mogę tam się bawić codziennie i nikt mi nie zabroni!

      Usuń
  13. Mnie heksagonalny dywan bardzo się podoba... I wydaje mi się, że wcale taki twardy nie będzie :) Pięknie jest! Rozumiem, że na podłodze są deski, skoro cyklinowaliście?
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To deska barlinecka. Nasz majster powiedział, że starł cienką warstwę i można ją jeszcze raz wycyklinować, ale podłoga powinna starczyć na jakieś 10 lat.

      Usuń
  14. Wiedziałam, że będzie pięknie :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rewelacja, ten pokoik wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie ale jak widziałam dodatki to już wiedziałam, że tak będzie ;-). Absolutnie wszystko mi się podoba i komoda w szarościach...aż mam ochotę na malowanie ;-). Gratuluję miejsca wśród polecanych blogów...bardzo lubię tutaj zaglądać ;-) więc jak najbardziej to miejsca zasłużone ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Olu. Komoda wcale nie była malowana, taką kupiliśmy. A ta u Franka jest absolutnie unikatowa dzięki Twoim zdolnym rękom i nie maluj jej!

      Usuń
  17. Pokoik bardzo ładny. Świetne dodatki, które tworzą spójną całość. Jest dziecięco, ale nie ma przesłodzenia. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow! Najbardziej podoba mi się pomysł z tipi świetnie to wygląda. Moim zdaniem to właśnie ten element nadaje charakteru całemu pomieszczeniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo przytulny pokoik, cudne dodatki, wszystko idealnie do siebie pasuje podziwiam Twoje zdolności dekoratorskie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Witaj :) mimo, że nie jestem na etapie urządzania pokoju dla dziecka, bardzo chętnie do Ciebie zaglądam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jest cudnie, delikatnie, dziewczęco, klimatycznie! Tak szczerze i pozytywnie zazdroszczę, bo u mnie Dziewczyny już starsze i niestety nie dość, że szpejów tyle, że pomieścić nie ma gdzie to już na pewne sprawy nie mogę mieć wpływu, bo same decydują co chcą, co im się podoba, co ma być postawione i gdzie ;) U nas też właśnie odświeżanie pokoju Asi i bedzie lepiej, ale na pewno nie uda mi się uzyskać takiego skandynawskiego klimatu. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię, choć pewnie lepiej zrozumiem za kilka lat :). Czekam na metamorfozę u Asi i trzymam kciuki, żeby Wasze pomysły się pokrywały.

      Usuń
  22. Bardzo przytulny pokoik .. z dywanem faktycznie będzie jeszcze lepiej ...
    muszę w końcu kupić te ozdobne taśmy. dobrze trzymając się ściany..
    bardzo podobają mi się plakaty nimi przyklejane..ile można robić dziur w ścianie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetne rozwiazanie, polecam :)

      Usuń
  23. Bardzo mi się podoba, ponieważ świetnie zachowałaś kolorystykę! Nie ma cukierkowego różu, wszystko jest wyważone :) Ja postawiłam na szafę Pax, właśnie się składa ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj,
    Dotrwałam i bardz gratuluję wyróżnienia... no cóż należało Ci się:)...
    Pokój przeuroczy, ma swój charakterek i o to chodzi.

    miłego, Martita

    OdpowiedzUsuń
  25. Słodki pokoik :-) Te grafiki w pokojach dziecięcych baaaardzo mi się podobają.
    Dywan najlepiej kupić miękki z krótkim włosiem (żeby się dobrze siedziało i żeby się zabawki w nim nie gubiły ;-))

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękny pokoik! Twój blog słusznie został wyróżniony, gratki :)
    Jeśli chodzi o lampę origami uwielbiam je, też podobają mi się te ze Studia Snowpuppe, a właśnie to ALE zmobilizowało mnie do zrobienia swojej wersji i nawet popełniłam instrukcję jak takową wykonać ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Tu link do instrukcji: http://www.plachaart.blogspot.com/2015/02/origami-to-sztuka-skadania-papieru.html.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, ten link mam otwarty w zakładkach odkąd zamieściłaś tego posta. Muszę tylko kupić odpowiednio duży papier, a trudno jest przewieźć brystol 100 x 70 cm autobusem wózkiem ;).

      Usuń
    2. Och, jak miło :) Fakt, do wózka nie wszystko się zmieści. Znam ten ból ;) Jakby co, to mogę zrobić taki dla Ciebie ;) Uściski :*

      Usuń
  28. Świetnie zagospodarowałaś te półeczki! My mamy domek na ścianę, ale co wpadnę na pomysł, co do niego włożyć, żeby fajniej wyglądał, Marcin chce to wyjąć :P Cóż... jego pokój! Ale jak Lena się wprowadzi, to posadzę tam jakąś lalkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, niedługo i u nas będzie się działo :)))

      Usuń
  29. Pięknie jest! Zazdroszczę tej mojej sówce takiego mieszkania... i tego wozu - fiu, fiu - ale jej się dostało :) Powiem Ci, że zbieram się i zbieram do posta z zapowiedzią metamorfozy pokoju chłopaków, ale wena mnie totalnie opuściła. Za to Ty tym swoim wpisem mnie trochę zmobilizowałaś :) PS. Dobrze mi się wydaje, że przemalowałaś małe domki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na posta! Nie malowałam, małe domki to podpórki do książek z PT, - takie kupiłam, większy domek to Pepco.

      Usuń
  30. Zakup w h&m tej skrzyneczki na kółkach strzał w 10! Miś od Gu genialny. Piękne małe cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajnie móc zaaranżować przestrzeń od zera. W pokoju mojej Córki wylądawały meble trochę z przypadku i zajęło mi trochę czasu oswojenie tego i połączenie w całość. Piękne dodatki i fajne pomysły na dekoracje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wasza antresola u małej Mi nie ma sobie równych :).

      Usuń
  32. Doczytałam do końca i to z przyjemnością!:) Wielki gratulacje:) a pokój wyszedł fantastycznie. Zdradzisz gdzie upolowałaś taki ładny papier samoprzylepny? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papier, którym obkleiłam półkę kupiłam w Tigerze, ale ponad rok temu, dawno już ich nie widziałam, a chciałam dokupić.

      Usuń
  33. Dotrwalam do końca pełna zachwytu
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. pokoik piękny a 5tki gratuluję!
    całuski

    OdpowiedzUsuń
  35. Kochana, gratuluje Ci wysokiego miejsca w rankingu. Pokoik cudowny, bardzo mnie ujął. Najbardziej z dodatków podobają mi się sowa i chmurka. Zazdroszczę tego regału z książkami, wiem, że post nie na temat z Twoim blogiem, ale zrób chociaż zbliżenie grzbietów plissssss......

    OdpowiedzUsuń
  36. Przepięknie !!! Dodatki dopasowane z pomysłem . Powodzenia w dalszych realizacjach :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Delikatnie i z gustem:) bardzo mi się podoba :) pozdrawiam aga

    OdpowiedzUsuń
  38. piekny pokoik ;-) widać bez różu też można i jak jest porzytulnie ;-) sowa ekstra tez zamówiłam u Gu bo są wyjatkowe ;-) a ten plakat z gruszka to też w darmowych Pani znalazła? bo widziałam tylko w sklepach do kupienia.pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  39. Anicja, widać ze Łucja ma mamę perfekcjonistkę. Wszystko dograne jest do szczegółu i bardzo gustownie. Wiem ze mała Ł będzie czuła sie tam wspaniale :) Ja jestem jeszcze pod wrazeniemi tipi. czy ja dobrze widze ze jest z lnu??? :D no i gratuluję 5 miejsca :D

    OdpowiedzUsuń
  40. jest naprawdę ślicznie a po położeniu dywanu to już wogle będzie cud,miód :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Pokoik jest przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Obejrzałam każde zdjęcie co najmniej po pięć razy;) Pięknie! Bardzo stylowo, oryginalnie i z charakterem. Choć w swoim domu preferuję trochę inny styl, to muszę Ci powiedzieć, że to co stworzyłaś szalenie mi się podoba! No dobra, teraz idę sobie jeszcze raz wszystkie kadry obejrzeć:p Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  43. .....................brakło mi słów.......................................

    OdpowiedzUsuń
  44. Tipi w domu? Świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  45. To dopiero raj dla malucha. Śliczny pokoik.

    OdpowiedzUsuń
  46. Jakie są wymiary tipi? tzn powierzchnia która leży na ziemi? Na zdjęciach nie wydaję się bardzo duży, chyba że pokój jest obszerny. Zastanawiam się nad kupnem ale pokój synka ma tylko niecałe 10m2. :D Jaga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokój Łucji też ma ok. 10 m kw., może nawet ciut mniej. Podstawa to kwadrat o boku ok. 90 cm, więc nie jest zbyt duże. Plusem tipi jest to, że można je szybko złożyć i schować np. do szafy, bo po złożeniu jest małych wymiarów.

      Usuń
  47. Mam pytanie co do tipi: jak się je czyści? Małe rączki, wiadomo, ciągle czymś utytłane, a w opisach tych namiotów (przynajmniej tych, które mi się podobają) jest najczęściej zakaz prania :-( Jak zatem dbać o jego czystość?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc to jedyne, co dolega naszemu tipi to kurz, ale ja bym wyprała w 30 stopniach, bez przesady. Łucja je tylko przy stole i po jedzeniu myjemy ręce, więc nie ma problemu tłustych plan.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )