kwiatowe

Scandi szyk part 2, czyli widok z łóżka

09:39

Miałam napisać w tytule „czyli, co widzę po przebudzeniu”, ale byłoby to oczywistą nieprawdą. Po przebudzeniu widzę wielkie granatowe oczy i śliczny uśmiech, na którym staram się skupiać cały dzień. A potem zaczynam szaleńczy pęd, który ostatnio kończę razem z kurami (czyt. z Młodą Damą), bo nie mam nawet siły włączyć wieczorem komputera. Mój główny problem polega na tym, że nie umiem robić rzeczy na pół gwizdka. Po prostu oddaję się bez reszty i daję z siebie 100%. I nie ma znaczenia czy to miłość, macierzyństwo, przyjaźń,  studia, praca, pisanie bloga czy coś zupełnie błahego i nie wartego wspomnienia. Jednak ostatnimi miesiącami mogę sobie postanawiać, robić listy rzeczy do zrobienia, a wieczorem i tak po prostu padam. Wiem, że trzeba przeczekać tę blogową półstagnację, odpychać myśli czy pisanie raz na dwa tygodnie ma sens i nauczyć się, że rzadziej nie znaczy gorzej. 

A w mojej głowie wciąż kiełkują nowe pomysły. Pięć minut tu, pięć tam i poprzestawiane. Ważny element codzienności. Zwykła wizyta po chleb do marketu z owadem może zaowocować nowym succulentem, a spacer do parku gałązkami modrzewia. Mamę lub siostrę czasem poproszę o jakiś zakup poza moim wózkowym zasięgiem (dziękuję!), a kupując szafę do pokoju dziecięcia zgarnę po drodze konewkę. Zdarza mi się też skusić na zakupy przez Internet, ale staram się je zawsze dobrze przemyśleć.

Kilka dni temu pokazywałam Wam, jak zmieniła się jedna część sypialni (o, tu!). Wprowadziłam też parę zmian w ex-kąciku Łucji, który jest obecnie kącikiem mamy. Poprzednio wyglądał mniej więcej tak, bo od czasu tych zdjęć zmieniał się nie raz. Pewnie ostatnią wersję pokazywałam na Instagramie, to szybkie i wygodne i pochłania bez reszty. 

I choć to nie jest mój pierwszy widok po przebudzeniu, może drugi lub trzeci, to dobrze mi się śpi i funkcjonuje w jasnym, prostym wnętrzu.









Dziękuję Wam z góry za każde pozostawione słowo, bo nie na wszystkie komentarze czy maile mam czas odpowiedzieć. Nie zawsze też uda mi się naskrobać kilka słów u Was, ale staram się zaglądać i podziwiać.

Ściskam wiosennie,

Czytaj również

46 komentarze

  1. Dopiero niedawno odkryłam Twojego bloga, ale podoba mi się i będę zaglądać :)
    Miłej niedzieli.
    Basia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również wiecznie coś przestawiam, dodaje :) A mąż się tylko śmieje i pyta kiedy to się skończy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój się już nawet nie pyta, przyzwyczaił się ;)

      Usuń
  3. Chyba wolałam pastele, ale to wnętrze też ładnie się prezentuje i modnie przede wszystkim:)

    Pozdrawiam
    http://pastelowonabialym.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie najważniejsze jest, że dobrze się w nim czuję :).

      Usuń
  4. Tak "dorośle" się zrobiło na Twoich półkach. Podoba mi się to szklane pudełko. :)

    Pozdrawiam.
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na pewno w porównaniu z ty, co było ;). Pudełko AH uwielbiam, zaliczyło come back do sypialni.

      Usuń
  5. Nie przejmuj się brakiem czasu na blogowanie, nie to jest teraz najwazniejsze. Przyjdzie taki moment, że mała będzie miała stały plan dnia, Ty do niego przywykniesz i nauczysz się wykrajac kawalek czasu dla siebie :)
    A taki widok to ja tez bym chciala
    Pozdrawiam,
    Ewa
    robiewdomu.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze trochę jej brakuje do samodzielności, ale damy radę :). Dzięki, Ewa.

      Usuń
  6. Bardzo mi się podoba, jak odmieniłaś dawny kącik Łucji. Lubię ten trochę minimalistyczny styl, który zapanował w Waszej sypialni. Może to dlatego, że sama mam podobnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jasno i przytulnie :)
    Takie widoki można mieć :D
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak u Ciebie pieknie. Taki widok z łóżka musi nastrajać pozytywnie od samego rana :)
    Milutkiej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
  9. Mała Ł. trochę podrośnie to i czasu będzie więcej :).
    Pięknie zaaranżowane półki, bardzo podoba mi się konewka i wazoniki!
    Miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci przypadło do gustu. Pozdrowienia

      Usuń
  10. Prosto i pięknie.Lubię minimalizm we wnętrzach coraz bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne te apteczne słoiczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Wszędzie fajnie się wpisują :)

      Usuń
  12. co raz bardziej lubie to łaczenie naturalnych wsporników z białymi połkami :) bardzo fajny kąt do podziwiania z łózka ;) a reka drewniana chodzi za na juz od roku i jeszcze sie nie zdecydowałam na zakup ( chodzi troche jak w rodzinie Adamsów ;p )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, mnie zmobilizował kupon w mobilnym All, nie miałam na co wydać i kupiłam dłoń ;).

      Wsporniki miałam maznąć na czarno i przenieść półki do kąta jadalnego, ale skoro zostały tutaj to nie zmieniałam im koloru - też lubię taki naturalnym surowy akcent.

      Usuń
  13. Jasne przestrzenie zawsze sprzyjają przebudzeniu, piękna aranżacja, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Coraz bardziej u Ciebie minimalistycznie :o) ale i tak mi sie podoba :o)

    OdpowiedzUsuń
  15. proszę o info skąd szklany kwadrat jako pudełeczko???
    bardzo przypadł mi do gustu !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oczywiście nieoceniona Agnetha Home :)

      Usuń
  16. Rzadziej nie znaczy gorzej. Jesteś doskonałym przykładem na to, że liczy się jakość, nie ilość.
    P. S. U Ciebie nawet storczyk bez kwiatów wygląda pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, to duży komplement, dziękuję!

      Usuń
  17. A ja mam breloczek do kluczy taką małą miarkę rozsuwaną i co chwilę coś mierzę i wymierzam a potem przestawiam , docinam ,doklejam i maluję;) A u Ciebie jak zwykle przepięknie i bardzo podoba mi się ten plakat z dużymi oczyskami, uściski Adriana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super patent z tym breloczkiem :)

      Usuń
  18. piękny kącik. taki odpoczynek dla oka.
    rozumiem twoje rozterki z pół gwizdka. teraz jest absolutny czas Ł. jeszcze trochę. z doświadczenia wiem, że warto nauczyć dziecko bawić się samodzielnie. być blisko, ale pozwolić mu na samodzielność. potem tylko zyskacie obie na tym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jak to zrobić? Zabawy na razie niewiele, całe mieszkanie, zwłaszcza jego wyższe poziomy są bardziej interesujące niż zabawki na macie czy w pokoju. Jedyne, co mogę zrobić to cały czas być obok i asekurować ją w tych wspinaczkach, bo boję się, że się przewróci i sobie coś zrobi.

      Usuń
    2. znam to, my już od kilku miesięcy walczymy z wyższymi poziomami, krzesła u nas w domu muszą leżeć (jeszcze nie ma siły ich postawić na szczęście). ale Leo już potrafi chwilkę sam się pobawić. jeszcze trochę a i Ł. zacznie a najlepsze wiadomo jest udawanie dorosłych i zabawa ich zabawkami.

      Usuń
  19. jak ja lubię tu zaglądać:) zawsze nacieszę oko czymś rewelacyjnym;) tak jest i tym razem:) pięknie

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolejny solidny wpis. Tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem twoim stałym bywalcem od dziś!

    OdpowiedzUsuń
  22. pięknie Kochana- jasno ,przejrzyście i eklektycznie- super!

    OdpowiedzUsuń
  23. look jak z żurnala.....prostota i to coś jednym słowem -super

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię takie stylowe ozdoby. Chyba muszę wymienić troszkę swój wystrój na wiosnę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )