wnętrza

Kąt biurowy w pokoju dziennym

18:09

Ależ ostatnio brakuje mi blogowania. Niestety ani permanentny brak czasu (ktoś mi tu pełza po całym mieszkaniu) ani niekończący się remont (przenosimy tony rzeczy w próżnię) ani brak światła (to coś nowego) nie wpływają dodatnio na ilość postów. Dziś chciałam Wam pokazać  obiecany na Facebooku kąt biurowy. Nad rozwiązaniem braku czwartego pokoju myślałam jakieś pięć czy szęść lat. Gdzie przenieść biuro, by znaleźć miejsce na pokój dziecięcy? Opcji było kilka. Sypialnia odpadła, bo pracujący po nocach mąż w tym samym pokoju oznaczałby dla mnie brak snu. Na wydzielenie miejsca w przedpokoju tenże się nie zgodził. Stanęło na niezagospodarowanym kącie w pokoju dziennym.


Wybór biurka to był kompromis między moimi marzeniami a rzeczywistością. Najchętniej widziałabym u nas biurko Minko lub blat na koziołkach. Inspiracji w internecie nie brakuje, ale zauważcie, że wszędzie stoi laptop albo Mac, w którym wszystko jest wbudowane w monitor. Mimo usilnych starań nie mogłam znaleźć estetycznego rozwiazania dla wielkiego stacjonarnego komputera z ogromną skrzynią, dyskiem przenośnym, routerem, głośnikiem, wielką drukarką, skanerem i mnóstwem kabli. Życie.


Nieliczni wiedzą, jak trudny był to wybór. Po raz kolejny z pomocą przyszła Ikea i wybraliśmy ich sztandarowe Hemnesy. Bałam się efektu, ale chyba nie wyszło źle. Moim belferskim okiem oceniam na 4+. Nawet mój kochany mąż posprayował obudowę skrzyni na biało, by wtopiła się w tło. Trochę jest jeszcze do zrobienia, jak wymiana segregatorów, obłożenie albumów czy schowanie kabli, ale to kosmetyka. Planuję też inną lampkę, bo ta jest tu gościnnie. Waham się między dwoma reflektorami: Hektar i Ranarp. Spotrzegawcze oko zauważy też, że zawiesił się wygaszacz ekranu. Nie wiem, czy tylko jak mam taki problem, ale Fliqlo zawiesza mi cały komputer i szukam bezpiecznej alternatywy.



Nie mogę nie wspomnieć o zabawnym plakacie od Sabiny Samulskiej. Można ją kochać lub nie, ale trudno pozostać obojętnym. Ja jestem bardzo na tak! 



I jak Wam się podoba? Ściskam Was wbrew pozorom w coraz bardziej świątecznym nastroju.



P.S. Zapraszam także na gościnne występy w ILOBAHIE CREATIVE. Tutaj możecie się zapisać do prenumeraty, zaś tu przeczytać świeżutki grudniowy numer. Enjoy!

Czytaj również

43 komentarze

  1. podoba mi się :) u był ten sam problem - tzn komputer stacjonarny + laptop + drukarka do tego dochodzi oczywiście router, głośniki, subwoofer, wzmacniacz i maszyna do szycia, wszystko na jednym biurku więc kable pod nim to masakra. Musimy je szybko zwalczyć bo też mamy dziecko na etapie pełzania, więc ciekawa jestem jak wy rozwiążecie problem plączących się wszędzie kabli?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie pilnuję dziecko, ale oczywiście kable to jej wielka miłość.

      Usuń
  2. Grunt, ze znalazlo sie miejsce z korzyscia dla wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super!! Wspaniale sobie poradziłaś, wszystko tak ładnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Był problem ale efekt końcowy świetny :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie:) Plakat jest the best :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anicjo ten sam problem jest i u mnie, ale u Opornika to nie przejdzie...za skomplikowane twórczo;))
    http://szalenstwa-panny-matki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. kącik biurowy wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahahahahaha, os...m się ze śmiechu z tego plakatu! :DDD
    Już go uwielbiam, a dla Ciebie oklaski na stojąco ode mnie za odwagę i tą pyszną niepoważność :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja uwielbiam Twoje komentarze :D

      Usuń
  9. wyszło super. Mimo że to nie to, czego oczekiwałaś, efekt jest świetny i nawet taka przestrzeń jak pokój dzienny nie musi się 'wstydzić takiego kącika :)
    Pozdrawiam,
    Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Mam poczucie zagracenia przestrzeni, ale w średniej wielkości mieszkaniu w bloku cudów sie nie osiagnie.

      Usuń
  10. Wyszło super, sama się nie mogę nadziwić jak zgrabnie to się wszystko w tym kąciku zmieściło :)) ale co kobieta potrafi ? potrafi bo wyszło bardzo fajnie i pasuje do reszty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bardzo dziękuję za tak miłe słowa <3!

      Usuń
  11. Też mam problem z kącikiem do pracy! Marzy mi się sekretarzyk, ale jak to się ma do wielkiego monitora? :-( Jeszcze nic sensownego nie wymyśliłam, szukam inspiracji. Za to u Ciebie całkiem nieźle :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mój mąż wspomniał o sekretarzyku to prawie padłam trupem.

      Usuń
  12. Pięknie jest u Ciebie :) Pozdrowienia dla pracującej mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana - u nas ten sam problem - mąż musi mieć swoje biuro, a ja swoje. A mamy tylko 3 pokoje....Ty wybrnęłaś z problemu idealnie, gratuluję :) Biuro wtopiło się w salon:) Pozdrawiam, Iza
    P.S i gratuluje występu u Ilobahie.....uwielbiam ten magazyn i "zazdraszczam" tym co się w nim znajdują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki i jeszcze raz wielkie dzięki!

      Usuń
  14. To jest właśnie idealny, jak dla mnie, kącik biurowy, Jest świetnie ! ;) Pozdrawiam Kamila

    OdpowiedzUsuń
  15. Kącik jest bardzo ładny! Pięknie zagospodarowany. Ja też nie lubię widocznych kabli. Czasami ciężko się ich pozbyć. Ale efekt bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super! Bardzo mi się podoba Twój kącik. No a plakat? Rewelacja jak dla mnie! Pozdrawiam, Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mój pełzak się niedawno spionizował - chowaj segregatory póki możesz ;) I wszystko gdzie można wcisnąć małe paluchy. U nas Młody wszystko ściąga z regału do czego tylko sięga - żeby sprawdzić co jest w środku.
    Kącik wygląda super! Czysto, gładko i elegancko, a jednocześnie z jajem :) (mam na myśli plakat). Bardzo mi się podoba!
    Tylko zweryfikowałabym jeszcze zawartość dolnych półek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałabym zostawić puste półki. Na szczęście do tego regału można dokupić drzwiczki + blokadę przed dziećmi ;).

      Usuń
  18. Powiem tak.. twój problem jest mi bardzo bliski :) ja w pokoju dziennym nie mam jak juz wydzielic miejsca na biurko.. no chyba zebym zrezygnowała z wyjsc na balkon ;)) Co prawda komputer w pokoju dziennym usprawnił by moje działania mocno bo moj syn musi bawic sie tam gdzie ja jestem ale lubi pokoj dzienny wiec jak jestem w sypialni przy komp. to dzieją sie cyrki .. wynik jest taki ze pracuje na komp tylko kiedy mały spi.. Ja składajac sobie komp na wiosne tego roku powiedziałam mojemu koledze ( bo on mi to robił) .. nie obchodzi mnie jak to zrobisz.. ale komp ma byc BIAŁY!!! ;) i jest biały.. i po 4 próbach dobrałam tez dobrą biała klawiaturę ;) w monitorze podstawą były parametry..dałam za niego tyle samo co za sam komputer.. cieszyłam sie jak dziecko bo w opisie był biały z elementami srebrnymi ( pamietaj nie wierz w opisy kolorów w sklepie z elektronika.. robią to faceci a co oni wiedza o kolorach?! ) .. przyszedł szarobury monitor... ;p jakosc jest super.. ale kolor..( obkleiłam go trochę ;p) I juz zachwycona ze mam sprzet i jest cacy.. okazało sie ze przy tak duzym monitorze moje biurko jest za małe.. i reka mi spada i mam bóle łokcia....:/ biurko do wymiany.. myslałam ze zrobie sama takie z rozkładanym blatem na czas pracy.. ( brak miejsca) .. a potem znalazłam piekny stary stół z rozkłądanym blatem z 2 stron.. niebieski... marzenie..wystarczyło przyciac blat z jeden strony o 10 cm.. kupiłam.. stól mam w domu i okazało sie ze ten piekny niebieski kolor był piekny na zdjeciu... czeka mnie opalanie stołu.. ale efekty juz w styczniu pokaze.. a moze jeszcze przed swietami ...ps. lampka ranarp nad ktorą sie zastanawiasz jest na mojej liscie potrzebnych zmian nad biurkiem ;p uhh sie rozpisałam a zapomniałam napisac.. swietnie wkomponowany kąt biurowy! brawo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, jesteś mistrz! Obklejony monitor :D. Ale wiesz, też byłą zawiedziona, że mój laptop co prawda biały, klawisze ma białe, to w środku jest srebrny (poza klawiszami) ;). Bardzo czekam na Twojego biurowego posta.

      Usuń
    2. no moj maz jak zobaczył ten obklejony monitor to nie wiedział co powiedziec ;p tez bym była zawiedziona na twoim miejscu ;) ehh te kobiety ;) "jakie lubisz samochody ? - białe ;p " moj informatyk miał ze mna ubaw jak mówiłam głównie o kolorach przy wyborze komputera ;))

      Usuń
  19. kurcze, kącik wpasował się idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie CI to wyszło i na pewno wygodnie, tak jak pisze Iza, siedzieć przy komputerze w pokoju dziennym i mieć oko na dziecko.
    Martwią mnie tylko te Wasze papiery na dole regału... Już niedługo będziesz wiedzieć dlaczego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja i tak siedzę w dziennym przy laptopie, stacjonarnego używam jak potrzebuję jednego programu. A co do regału, to pisałam już wyżej :)

      Usuń
  21. Świetny kącik i idealne zagospodarowanie miejsca! U nas ta sama tematyka :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Anicjo! Kącik wyszedł bardzo fajnie! Oj, nam też przydałby się roboczy pokój na graty, rower Luka, biurka itp...Z biurkami u nas już najróżniej bywało. Swego czasu poświęciliśmy dużą część salonu na dwa biurka....sprawa przyjmowałą różne obroty i teraz Męża biurko jest w sypialni, a ja działam przy stole lub gdzie popadnie ;) Wasz kącik wygląda idealnie, jakby od zawsze tam właśnie był :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Kochana!przepięknie to rozwiązałaś.Jak ja bym chciała mieć taki kącik do zagospodarowania.Jednak w naszym m2 przerobionym na m3 chyba nie znajdę już ani kawałka.Świetne biurko.Wszystko mi się podoba.a co do reflektorów to oba są świetne,jednak ja bym chyba ranarp wybrała ze względu na ciekawy kabel.

    OdpowiedzUsuń
  24. jak dla mnie fantastyczne rozwiązanie...

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawe rozwiązanie, może je wypróbuję. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja bym lampkę zostawiła bo ładna jest. A całokształt - bajka. Kącik jak z Instagrama ;P

    OdpowiedzUsuń
  27. Ależ świetnie jest! Marzy mi się taki kąt bardzo... Może jak wyeksmitujemy Antka z naszej sypialni, to tam sobie taki stworzę:) Cudnie wyszło. Buziaki przesyłam:))

    OdpowiedzUsuń
  28. Genialne rozwiązanie ! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )