wnętrza

S jak...Szczebelkowe Siostry Szaraczki?

13:09

Tak już mam, że jak zacznę zmieniać jakiś kąt w mieszkaniu to idzie lawinowo. Moja ulubionia ”jadalnia” nabiera kolorów. Piszę w cudzysłowiu, bo tak naprawdę to jedno duże pomieszczenie. 5 w 1. Kuchnia, jadalnia, bawialnia Ł., pokój dzienny i już wkrótce także biuro. Tak, tak, dobrze czytacie. W weekend stanął kolejny mebel, ale nie o tym dziś chciałam. W tym roku spełniło się już tyle moich wnętrzarskich (i nie tylko!) marzeń,  że powinnam być najszczęśliwszą osobą pod słońcem, a do końca jeszcze parę ważnych okazji. Krysys w pracy też tymczasowo zażegnany i mogę wrócić do mojej "szarej" codzienności.


O krzesłach ze szczebelkami do góry marzyłam już dawno. W końcu, dzięki mojej siostrze upolowałam takie ze szczebelkami do dołu, które też bardzo lubię. Jak zobaczyłam te dwie cudne bliźniaczki, były już moje. Uwielbiam ten kolejny szary elementem mojego M3. Przy okazji - Tripp Trapp jest już od jakiegoś czasu w użyciu i sprawdza się doskonale.



A dziś rano czekała na mnie niespodzianka. W środę wieczorem wspomniałam mojemu przebywającemu w Kopenhadze mężowi, że marzy mi się kubek Design Letters z literą „S” jak Sweet  Sugar, a dostałam duży pojemnik „S” jak Sweets lub Snacks. Przynajmniej zmieści się w środku łyżeczka i nie będzie trzeba zbyt często dosypywać ;). Kochany ten mój ślubny, prawda?



Jutro Targi Rzeczy Ładnych w Warszawie. Jeszcze nie wiem, czy uda mi się wybrać, choć bardzo bym chciała. Ktoś z Was będzie?

Uściski na weekend!

Czytaj również

45 komentarze

  1. Super! :) I prezent super. Taki mąż to skarb :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anicjo, wszystko jak zwykle bardzo gustownie wygląda! Kącik jadalny bardzo przytulny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kącik jadalny super :-) miłego dnia :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam z 15 lat temu takie krzesła i je głupia wyrzuciłam :/ Bardzo fajny ten Twój kącik :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Krzesła super, ale jak zaczęłam czytać posta, to pierwsze co wpadło mi do głowy, to że nieee, nie mogły się zmieścić do tej małej, złotej paczuszki;) I prezent cudny!

    Ja, jeżeli wszystko pójdzie dobrze, będę na targach:)

    I zapraszam cię Aniu na giveaway do mnie (thinksimpleblog.blogspot.com) i na nowego posta, jeszcze świeżutki, fotografowałam i pisałam jednocześnie z Tobą - mam nadzieję, że Ci się spodoba:)

    pozdrawiam,
    Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba też je widziałam i też o nich myślałam, bo bardzo mi się podobają! Hmm poznałam po młynkach, bo też na nie poluję w wyprzedażowym więc chyba lubimy ten sam sklep ;) no chyba, że się mylę ;) Ale my już mamy krzesła, wszystkie takie same, bo mój ślubny to tradycjonalista i na razie różne krzesła przy jednym stole byłyby chyba zbyt dużym szokiem ;) Wszystko świetnie się komponuje! A kubek, cudny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, trafiłam do tego sklepu przypadkiem, bo ktoś zalinkował śpiworek dla dziecka, jak akurat szukałam. I zakupy skońćzyły się młynkami i krzesłami :P.

      Usuń
  7. Coraz fajniejsza ta Twoja kuchnia. I te krzesła... nie dość, że piękne to jeszcze szare. Czego chcieć więcej? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Mam jeszcze kilka pomysłów na zmiany ;).

      Usuń
  8. też mam szczebelkowce, ale do góry:) i tez je kocham!
    piękne te twoje zmiany:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też marzy mi się mlecznik i cukierniczka :). Zamówiłam u męża - Mikołaja!
    Będąc w Kopenhadze szukałam ich zawzięcie, ale niestety chyba źle :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie! Jeśli masz ochotę zapraszam na konkurs ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konkurs super, ale konkurencja już ogromna ;)

      Usuń
  10. Świetne są te krzesła.Sama jestem na etapie poszukiwań krzeseł do kuchni i chciałabym coś podobnego do Twoich :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. klasa sama w sobie! :)

    zapraszam na nowy, smaczny, post :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochany, kochany Twoj slubny :))) Pojemnik jest super :))) Ja ostatnio podsunelam mojemu slubnemu list do Mikolaja, to zaczal sie smiac, czego ja nie wymysle ;)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Pieknie wyglada ten wasz kacik jadalny - dużo światła, dużo fajnej energii :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. wow!!! masz go !!! szczęściara! ;P
    Krzesełka bajer! buziaki

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajne szaraczki. Niby takie proste, a świetnie wkomponowały się w Twoją jadalnię. Nabrały cudownego wyrazu dzięki niej :))

    OdpowiedzUsuń
  16. krzesła pasują idealnie, a prezent... no cóż, zawsze wiedziałam, że Twój mąż to fajny facet ;)))
    znowu się przypatruję tym Twoim zasłonkom i chodzi mi po głowie, żeby uszyć z tej tkaniny nowe zasłonki do łazienki i kibelka. Czy dobrze pamiętam, że to była ikea?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to Ikea. Tkanina sprzedawana w dwóch kawałkach, a nie na metry, za ok. 60 zł.

      Usuń
    2. a widzisz, w kawałkach, to dlatego nie mogłam jej ostatnio znaleźć. Musze zobaczyć w takim razie jaki rozmiar maja te kawałki i czy uda mi się w nich jakoś posztukować sensownie zasłonki. Kurcze, a już myślałam, że może tym razem coś pójdzie łatwo ;)))

      Usuń
  17. Cudne te szaraczki, uwielbiam ten model krzesła!- w takiej szarej codzienności mogłabym przebywać zawsze :) że masz kochanego męża to już wiemy, mogłyśmy się przekonać "naocznie" :)

    OdpowiedzUsuń
  18. piekne szaraki.. swietnie sie u ciebie komponują :) maz cie rozpieszcza ;) a na Targi tak tak tak bardzo bym chciała i są tak tak nikłe szanse dotrę :(((((((((((((((((((

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetne te krzesła!wyglądają idealnie! A mąż faktycznie kochany!

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudownie się razem prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Te bliźniacze krzesła są z Tonu? Bo to nie Fameg.

    OdpowiedzUsuń
  22. krzesełka śliczne i pasują idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  23. krzesła śliczne, też od dawna o takich marzę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Też mam szaraka i uwielbiam go ostatnio najbardziej :D Piknie jak zawsze u Ciebie, a jak P będzie znowu gdzieś jechał to krzycz wcześniej :P Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  25. krzesła bardzo mi się podobają a pojemnik na cukier rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bliźniaczki są świetne i pięknie wyglądają w Twojej jadalni.Mąż też zasłużył na pochwałkę:)
    ściskam i zapraszam do siebie na konkurs urodzinowy
    http://trojenawalizkach.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajna puszeczka np na cukier :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Puszeczka do wielokrotnego wykorzystania;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pięknie! Uwielbiam podglądać Twoje wnętrze, zawsze u Ciebie jest tak ślicznie, przytulnie i wszystko jest tak idealnie dopracowane, dopieszczone. Pozdrawiam Cię radośnie:))

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo lubię ten rodzaj krzeseł. Chyba nie ma szwedzkiego domu, w którym nie znalazłoby się choć jedno krzesło w tym stylu :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  31. Śliczne krzesła, śliczny stół, śliczna jadalnia. Super :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )