kwiatowe

Facebookowy lans i inne historie

23:15

Pisałam ostatnio (tak zaczyna się połowa moich postów), że bardzo powoli dojrzewam do założenia fanpage’a na Facebooku.  Że nie jest mi to potrzebne i kto w ogóle to polubi? Bo co, ja celebrytką jakąś jestem, żeby fanpage'a* mieć? Złamałam się, bo JEJ się nie odmawia. Ostatnio prawie** spadłam z krzesła, jak przeczytałam, że śledzi mojego bloga i jest niepocieszona, że nie ma go na Facebooku. Królowa Ryfka, matka (tfu tfu, wybacz Ryfko, jeśli to czytasz!) wszystkich szafiarek, pardon, blogerek modowych, jak większość woli, żeby je  nazywać. Śledzę jej bloga od samego początku, czyli ponad 7 lat. Pierwsze stylizacje rozkładałam na czynniki pierwsze i oglądałam godzinami, a w mojej szafie pojawiały się coraz to nowe musthave’y. Uwielbiam jej poczucie humoru, to, że jest po prostu Ryfką. Chodzę do kina głównie na filmy, które poleca. Do jej prawie 13 000 lajkujących i 100% frekwencji komentujących nie dobiję za milion lat świetlnych, ale jak stuknie mi 130 – będzie dobrze.  Zapraszam Was serdecznie do polubienia:


(koniec autoreklamy) 

W tym roku mimo obietnic nie pokazałam mojego balkonu. Teraz już trochę późno, bo wszystkie kwiaty pożegnały się z tym światem, ale...trafiłam tuję na pieńku, więc muszę się nią pochwalić. Mam nadzieję, że przeżyje do wiosny.



Poniżej cudne prezenty od Marty, która przyjechała na Wawa Design Festiwal i gościła u mnie w weekend. Poszewka w czarne gwiazdki i lala dla Ł. ręcznie malowane (!) i szyte. Napiszę w sekrecie, że Marta planuje wskrzesić swój sklepik Scandilove’ia ze swoimi szyciowymi wytworami.



Do szybkiego usłyszenia,



*przydałby się jakiś polski odpowiednik, zapropnujecie coś?

**prawie, bo akurat siedziałam na kanapie

Czytaj również

26 komentarze

  1. Ja od poczatku istnienia mojego bloga nie moge zdecydowac sie na Facebooka ;))) Dla mnie to troche zatrecenia calkowitej prywatnosci, teraz moj blog czytaja osoby majace swira na punkcie wnetrz i aranzacji, a pozniej kazdy sasiad itd. tylko z ciekawosci ?!?
    Z innego punktu widzenia mam mozliwosc do szerszego grona czytelnikow i kto tego nie pragnie ;)))
    Ciezki orzech do zgryzienia ;)))
    Wyobraz sobie, ze ja nie wiedzielam kto to jest Ryfka, zacofana jestem ;)))
    Usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też długo nie mówiłam znajomym ze świata realnego, ale chyba nie ma się czego wstydzić. No i do FB się przekonałam :)

      Usuń
  2. Hahaha uśmiałam się z tego wstępu! Dobrze, że się zdecydowałaś :) Ja też niestety zacofana, ale Ryfkę chętnie poznam :) Balkon prezengtuje się bardzo klimatycznie! Widzę, że narzuta/pled/obrus a może i koc plażowy ;) ze sklepu na B to nasz must have ;) i dobrze, bo jest świetna! Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz dużo ryfkowej dobroci do nadrobienia :)

      Usuń
  3. Wreszcie!!!:)) Oczywiście już polubione:-)
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  4. Długo mnie namawiać nie musiałaś ;-) Lubię ;-)...Buziaki i dobrego dnia

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam ;) Zawitałam tutaj pierwszy raz- przeglądam blogi i zatrzymuję sie gdzie coś mnie zaciekawi ;)
    uwielbiam przeglądać blogi o urządzaniu mieszkań , o nowych pomysłach dla domu.. aż nabieram energii , aby wprowadzać to u siebie :) Pozdrawiam serdecznie
    oczekiwaniee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, w końcu masz fb :)))
    Piekne te balkonowe drzewka, w tym roku również chciałam mieć drzewka ale jakoś jeszcze do zakupu ich nie doszło, sama nie wiem dlaczego.
    Poduchy są super!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Balkon choć bez kwiatowych aranżacji i tak prezentuje się pięknie :)
    Decyzji z fb garatuluję, ja nawet konta nie mam. Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne te poduchy, a lala jest rewelacyjna! Artystyczny akcent na kanapie.
    A z FB sprawa jest faktycznie prosta. Ja na początku miałam takie same myśli jak Ty - kto mnie polubie. Aż znajomi zaczęli dopytywać, bo nie mają konta google. No i tak się zaczęło. A dziś lubię to moje konto, bo mogę inspiracje i niusy wrzucać na bieżąco. Nie tylko blogowe.

    OdpowiedzUsuń
  9. Polubione migusiem, cieszę się, że "Cię mam" na fejsbuniu :)))

    A balkon cudnej urody, w całości i w szczegółach!

    OdpowiedzUsuń
  10. Polubie napewno jak bede troszke dłużej na blogu i założe facebooka bo nawet nie mam, chyba musze dojrzeć do decyzji :))
    Lala cudowna:)

    OdpowiedzUsuń
  11. i ja się nie zdecydowałam jeszcze na założenia fanpage'a na FB ale Twój chętnie polubię i będę zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. No i bardzo dobrze, że założyłaś - już Ci napisałam, więcej wiary we własne możliwości. :) Nawet Ryfka Ci to mówi. :D

    Czekam na piątek... <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też nie mam i jak do tej pory dobrze mi z tym ;P

    OdpowiedzUsuń
  15. ja wiem, że królowa jest tylko jedna (też od wielu lat należę do grona psychofanek Ryfki), ale coś czuję, że 130 laków to Ci stuknie migiem i zaraz też będziesz je liczyć w tysiącach. Lece dodać swojego kciuka ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Yes, yes, yessssssss!!!! :D I LIKE IT!
    Ja na początku też nie chciałam mieć fanpejdża, bo wydawało mi się strasznie gwiazdorskie mieć FANpage i FANÓW. Ale w końcu się złamałam i... wsiąkłam totalnie. Dla mnie jest to fajna opcja przede wszystkim dlatego, że blogu piszę raczej rzadko i FB pozwala mi na częstszy kontakt z czytelnikami, co jest zdecydowanie moją ulubioną częścią blogowania :)
    Witaj po ciemnej stronie mocy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polubiłabym ten komentarz, gdyby się dało ;)

      Usuń
    2. Dzięki za komentarz. Mam nadzieję, że też kiedyś dojdę do takiego etapu :)

      Usuń
  17. Polubione, sorry zalajkowane ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. no , w końcu! ;) a co do balkonu to mam tak samo z kwiatami.. ale moze mi sie uda w ten weekend go w koncu obfocic :D

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja już Cie kilka razy na fejsie szukałam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo dobrze, tak trzymaj Kochana ;)*

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale super podusie! idealny kącik na jesienne wieczory:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )