wnętrza

Literomania - hit czy kit?

19:51

Jak pisała ostatnio Conchita, motyw liter powoli przemija. Jeśli ma rację, a pewnie ma, to nie zmieni moich upodobań. Nadal bardzo go lubię, a teraz jest łatwiej dostępny. W zeszłym tygodniu pokazywałam drewniane „a” od Ani z jej pracowni AnyThing, a tymczasem pojawiło się kilka nowych drobiazgów z tym motywem. I poluję na kolejne.





I kilka dobrze zadomowionych liter. „A”, zarówno duże, jak i małe, można u mnie spotkać w wielu wersjach i miejscach.


„E” i „a” niegdyś samodzielne, od jakiegoś czasu w jednym rzędzie z „T”. Jak widać, nie przemalowałam.


Rzecz jasna, to nie wszystko, bo wystarczy zajrzeć np. tu, tu czy tu. To jak, nadal hit czy już kit? Odczuwacie przesyt? Uważacie, że u mnie ich za dużo? Macie jakieś litery w mieszkaniach? Jakie?

Uściski,



P.S. Jeszcze w sierpniu planujemy wyjechać w góry, ale jeszcze nie wiem kiedy. Od początku wakacji nie spędziliśmy ani jednego weekendu w domu i chyba mam potrzebę, żeby ten taki był - nieśpieszny, w naszym skromnym gronie. A Wy jakie macie plany?

Czytaj również

48 komentarze

  1. Może i kit ale dla mnie jednak hit ;). Mam wprawdzie z literek tylko F w pokoju Franka i '&" ale za to cyferek mam całkiem sporo...zwłaszcza w sypialni ;-). Buziaki dla Ciebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ładnie tam u Ciebie ale jednak do literek nigdy nie miałam przekonania. nawet kiedyś popełniłam marudzący wpis na blogu na temat wszechobecnej typografi, hehe.
    tak więc z mojej strony będzie kit.
    jednak jak kto tam lubi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i mi kiedyś się znudzi, ale na razie nie mam przesytu. Fajnie, że napisałaś, nie znałam wcześniej Twojego bloga, a szkoda.

      Usuń
    2. miło mi! ja do Ciebie zaglądam często :)

      Usuń
  3. kawyherbatycośzimnego to zdecydowanie hit. natomiast jaki widzę te wszystkie napisy typu home czy love, to zastanawiam się, co kimś kierowało, gdy tworzył tak oryginalne przesłanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej chodziło mi o pojedyncze litery, ale też już nie mogę patrzeć na love czy home ;)

      Usuń
  4. Mi się ten motyw bardzo podoba. I u Ciebie tez fajnie wygląda. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gałeczka z Tigera? Widziałam dzisiaj na fb. Super są!
    Dla mnie literki są nadal na topie, może już mniej jak kiedyś, może trochę w innej formie, ale cały czas je bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, większość rzeczy z Tigera. Ciężko się oprzeć za taką cenę :)

      Usuń
  6. Pięknie u Ciebie.Napisy też lubię :) czy modne czy nie są fajne :)) Pozdrawiam http://blogdreamhome.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że moda modą, a najważniejsze, co nam się podoba.

      Usuń
  7. Ślicznie tam u Ciebie, bardzo mi się podobają te migawki z Waszego mieszkania... Ja nie mam liter pojedynczych, tylko jeden a la poster z Keep calm itd.
    Ja już wróciłam z wakacji - byłam nad morzem, potem w górach.
    Szkoda, że koło mnie nie ma Tigera, ani że nie mają sklepu online :/

    Życzę Wam spokojnego, rodzinnego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, jak coś chcesz to pisz na @. Spokojnie to nie będzie, bo P. złapał rotawirusa :(

      Usuń
  8. Mnie się literomania niezmiennie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  9. należę do literowych fanek więc nie jestem obiektywna i dla mnie nadal zdecydowanie HIT :)
    pozdrawiam serdecznie,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro jest nas więcej, to może ten trend tak szybko nie wymrze ;)

      Usuń
  10. świetny jest ten napis o kawie herbacie :) ale najbardziej bajeranckie są te nożyce - po prostu genialne !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. O obu rzeczach pisałam wcześniej, nożyce dostałam od teścia :)

      Usuń
  11. Literek nigdy dość, zawsze znjadzie sie miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jak to wychodzą z mody? no weź!!! dla mnie literki to piękno... zaryzykuje powiedzieć, że zawsze je będę kochać

    OdpowiedzUsuń
  13. U Ciebie wszystko zawsze tak ładnie i spójnie wygląda:-) podziwiam i zazdroszczę:-))
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  14. A mi się wydaje, że motyw liter jeszcze długo, długo nie przeminie. Litery, piktogramy jeszcze długo będą królować we wnętrzach. Trendy się zmieniają i owszem, ale trendy dyktujemy też my, normalni ludzie, którzy dekorują swoje wnętrza, którzy poszukują dekoracji i dodatków, z którymi im po drodze. Prostota liter pozwala wpasować im się niemal w każde wnętrze i chyba długo na emeryturę nie odejdą :) Buziaki posyłam :***

    OdpowiedzUsuń
  15. przy tak stonowanej kolorystyce duzo liter nie przytłacza ;) ja mam w sypialni AMOR.. i magnez & na lodówce ;) no i drzwi co ciągle są popisane kredą ;P

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie no jak to literomania mija?? Nie moze mijac bo ja ciagle nie moge sie jaka literke wybrac do mojej galeri nad kanapa! Dumam, mysle, by sens miala i jakos ciagle jeszcze jej nie mam... ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi literki chyba nigdy się nie znudzą :) wszystko oczywiście z umiarem, ale pozostaję ich wierną fanką :) są świetną dekoracją :)
    Twój kuchenny kącik - bomba! a deseczka z napisem - powalająca :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Może i przemija, imoże dla kogoś ktoza trendami goni byłby to powód do zmartwienia, ale przecież wybieramy to, co nam się podoba, a nie to co modne albo i nie :-) Twoja literomania bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  19. Myślę, że mimo wszystko literki jeszcze długo pozostaną z nami. Nie zauważyłam, aby uciekały ze sklepów czy wnętrzarskich magazynów. Mozna się nimi jeszcze nacieszyć :)))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  20. A mnie sie bardzo podoba i nie uwazam tego za kicz. Ogolnie bardzo fajnie masz w domku.
    Buzka

    OdpowiedzUsuń
  21. Mi się Twoje literki bardzo podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Twoje literki zawsze będą hitem :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. u mnie królują napisy:) ale literki też bywają:) cudowne masz te dekoracje....

    OdpowiedzUsuń
  24. Łeee jakie tam przemija! W moim mieszkaniu nigdy ich nie zabraknie, bo mam dosłownie świra na ich punkcie :-)))
    Pozdrowienia kochana!

    OdpowiedzUsuń
  25. Po tym jak wszyscy tłumnie rzucili się na litery, stały się trochę kitem i rzeczywiście moda na nie przemija/przeminie, ja czuję osobiście przesyt. To samo tyczy się Keep Calmów. Nie lubię, gdy wszystkie wnętrza wyglądają podobnie.
    Jeszcze jakieś mądre, przemyślane, krótkie cytaty ładnie wyeksponowane, nadają jakiegoś osobistego wyrazu wnętrzu, ale same przypadkowe literki? Czemu mają służyć? Stawiane w dziecięcym pokoju w celach edukacyjnych jak najbardziej.
    No i te oryginalne teksty typu "home" i "love" ...
    Nie lubię :P Ale każdy ma zupełnie inny gust :)

    Pozdrawiam,
    Nev

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj u mnie co prawda nie literki a całe napisy królują! ;) uwielbiam takie dodatki, dodają charakteru, można je traktować z przymrużeniem oka i całkiem poważnie, wszystko zależy od pomysłu :) ślicznie zaaranżowana ta ściana z ramkami :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo podobają mi się literowe dekoracje. Nie mam jeszcze ani jednej,ale jak tylko trafię na odpowiednią to kupię.
    U Ciebie prezentują się niesamowicie:)
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  28. Przesyt typografi we wnętrzach - nie ma mowy! :)
    Motyw liter i cyfr jest tak ponadczasowy jak czerń i biel.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  29. Zdecydowanie mnie osobiście motyw liter we wnętrzu bardzo się podoba. Jest to świetny dodatek, można je aranżować w najróżniejszy sposób i coś czuję, że jeszcze przez długi czas mi się nie znudzą)))
    Trafiłam tu do Ciebie przypadkiem i niesamowicie spodobały mi się Twoje wnętrza, Twój blog ogólnie jest pełne inspiracji i niesamowici klimatyczny, na pewno będę zaglądać:)) Pozdrawiam Cię słonecznie:))

    http://www.homeonthehill.pl/

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie szaleję jakoś szczególnie za typografią, tzn. na zdjęciach i u innych (np. u Ciebie bardzo) mi się podoba, ale sama jestem ostrożna. Chyba już po prostu nie ma u mnie za dużo miejsca na literowy miszmasz. Ale mam nad moim biurkiem "GU" z drewnianych liter z odzysku i bardzo je lubię. Biorę ze sobą na wszystkie targi, na których się wystawiam.
    Gdzie się wybieracie w góry? My już wróciliśmy, ale jeszcze tydzień we dwójkę siedzimy u rodziców (tzn. ja siedzę, Kubuś biega i pędzi na rowerze). A, no i doskonale rozumiem o co chodzi ze spokojnymi weekendami. Sami mamy takich wolnych weekendów bardzo mało. Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już pisałam - weekend średnio się udał. Góry to nic pewnego jeszcze, ale jak zwykle rejon Zakopane/Kościelisko.

      Usuń
  31. Jako producent plakatów kompletnie nie zauważyłam spadku zainteresowania typografią to nadal najbardziej popularne motywy jeśli chodzi o plakaty.
    Pozdrawiam cieplutko,
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  32. Jedną czy dwiema literkami bym nie pogardziła:) Jednak mój M zachowuje nieprzejdnany sceptycyzm...;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mamy literki w sypialni nad łóżkiem. To tyle, reszta to napisy, sentencje, na obrazach, pudełkach, naczyniach - bardzo je lubię!
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  34. Piekne aranzacje. Eat mnie rozbawilo :) Lubie napisy ale staram sie nie zagracac nimi przestrzeni zyciowej - w kwestii wystroju wnetrz stawiam na surowa prostote.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  35. mi się motyw literek bardzo,bardzo podoba a u Ciebie są tak ładnie wkomponowane,że jest to absolutny HIT!!

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak dla mnie te literki to bardzo fajna moda ;) W sumie niedługo zapewne to się zmieni, ale mi najbardziej podobaja się obrazy i literki na pojemnikach do cukru itd. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )