spotkania blogerów

Za kulisami BGP

18:03

Nie macie jeszcze dosyć? To zapraszam na kolejną relację. Już prawie dwa tygodnie po Bloggers Garden Party, a moje myśli nadal krążą wokół tamtego pamiętnego weekendu. Po domu przestawiam otrzymane prezenty, a dziś po raz kolejny obejrzałam zdjęcia. Te z Was, które śledziły na bieżąco wydarzenia na Instagramie doskonale domyślają się, jak to wyglądało - prawie nie wypuszczałyśmy z rąk naszych aparatów. No, chyba, żeby akurat zrobić zdjęcie komórką. A zatem jeszcze kilka kadrów...




Pokaż mi swój aparat, a powiem ci, kim jesteś /na pewno blogerką/.




Z balkonu wypatrzyłam Anię Scraperkę. Właśnie wyjmowała swój aparat...




...a chwilę potem dodawała zdjęcia na swój profil na Instagramie.




Ola robi sałatkę, oczywiście w towarzystwie paparazzich.




Piknik na trawie doskonałą alternatywą dla obiadu przy stole. Trzeba poczekać na lepsze światło i szkoda psuć dekorację, normalka.




A tymczasem przy stole też ktoś urzędował...




...kiedy mama lata z aparatem, młodzieżą zajmuje się tata.



Lu sprawowała pieczę przy grillu. 



Losowanie prezentu od Drewnolot. Ponieważ jedna ogrodniczka nie dotarła, miałyśmy jeden dodatkowy los. W pierwszej chwili myślałyśmy, że to on jest zwycięski!



Wieczorem w ogrodzie było równie nastrojowo, a rozmowy, mimo komarów, toczyły się do późnych godzin nocnych.



 Drugiego dnia wybrałyśmy się do Starego Browaru, który ma ciekawą architekturę. Tym razem miałam swojego osobistego fotografa.



Czekając na zamówienie w Werandzie.




Było pysznie...




...i bardzo wesoło.


Pamiątkowe zdjęcie musi być. 




Ostatnie wspólne chwile - Marta opowiada o urządzaniu swojego poprzedniego mieszkania o metrażu niecałych 19 metrów.




Mam nadzieję, że udało mi się przybliżyć Wam, jak było na BGP i...zmobilizować do organizowania kolejnych spotkań! 

Uściski,

Czytaj również

22 komentarze

  1. Piękna relacja- kolejna, którą czytam z zapartym tchem- u każdej z Was niby to samo, a jednak tak bardzo inaczej:)
    I troszkę zazdroszczę takiego wspaniałego przeżycia;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dziwie się kochana, do fajnych i radosnych wspomnień zawsze sie przyjemnie wraca :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, oby było takich wspomnień jak najwięcej!

      Usuń
  3. oj nie, mieszkanie miało niecałe 19 metrów :))))

    ale fajnie nas wszystkie znowu zobaczyć razem! czekam niecierpliwie na powtórkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już poprawiłam i przy okazji wróciłam do pierwszego posta na Twoim blogu :)

      Usuń
  4. Świetne spotkanie i piękne pamiątkowe zdjęcia :)) Piękny ogród :)) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudna fotorelacja...i znów tam byłam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale musiało być fajnie,świetne zdjęcia,takie "prawdziwe" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. widać po Waszych relacjach że aparaty były rozgrzane do czerwoności i zabawa była udana :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana to były wspaniałe chwile! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. ale fajnie! takie fotki z zaskoczenia są najlepsze ;))) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  10. widać ,że było super !!! :) cudowne chwile :) buizaczki

    OdpowiedzUsuń
  11. na pewno świetnie się bawiłyście!

    OdpowiedzUsuń
  12. Widać,że spotkanie należało do bardzo udanych:)
    pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojej, zazdroszczę i nie mogę wyjść ze zdumienia, że to moje miasto! Bardzo fajnie poczytać taką relację, aż chciało by się być tam z wami. Pozdrawiam serdecznie was wszystkie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ooo, na takie zdjęcia czekałam :) Super są! A jak tylko zaczęły się u Was pojawiać zapowiedzi garden party to tak to sobie właśnie wyobrażałam jak na tym zdjęciu, gdzie siedzicie przy stole w świetle lampek.Tylko powinnyście być wszystkie i byłoby zdjęcie idealnie oddające klimat, tak myślę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajne spotkanie. Na zdjęciach widać, że bardzo udane. Pozdrawiam serdecznie!
    Zapraszam również na Candy... kasiaathome.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Super impreza!
    Widać , że spotkanie udane :)
    Świetnie, że są takie inicjatywy. Miło jest się poznać :)
    Ściskam :)
    a.

    OdpowiedzUsuń
  17. nie ma to jak babskie trajkotanie, a faceci do garów i pieluch :)

    OdpowiedzUsuń
  18. świetna fotorelacja!! pozazdrościć!!! pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )