wnętrza

"Czytelnia", czyli gdzie król chodził piechotą

10:29

Długo wahałam się, czy zamieszczać na blogu zdjęcia tego pomieszczenia. Uznałam jednak, że skoro w pismach wnętrzarskich nie jest to temat tabu, a ja sama dzieliłam się już zdjęciami łazienki (tu i tu), to czemu nie?


Wielokrotnie pisałam, że mój gust uległ wielu transformacjom od czasu kiedy 4,5 roku temu urządzaliśmy mieszkanie. I wiele zmian jest spowodowanych tym, że coś mi się przestało podobać. Jest jednak pomieszczenie w naszym M, do którego dojrzał mój gust – mała biało-czarna „czytelnia”, całe 1,5 m kwadratowego.  Podstawą był dekor gazetowy i oktagonalne płytki marki Vives. Ponieważ wszystko poza kładzeniem płytek w mieszkaniu robiliśmy sami, a koszty mieliśmy mocno ograniczone, dobraliśmy najprostsze i najtańsze białe płytki. Wisząca szafka stała początkowo na wyspie w kuchni, ale przed zamontowaniem blatu uznaliśmy, że jest za płytka i kupiliśmy 60-tkę. Szara farba to pozostałość po malowaniu pokoju siostry. Od początku za to planuję wymianę umywalki z szafką. Ta jest za płytka i ciężko się myje ręce, a dodatkowo zrobiona z konglomeratu, który trudno doczyścić. Jedyną (dwumiesięczną już) nowością jest dywanik kupiony na otwarciu H&M Home, cała reszta praktycznie się nie zmieniła. Po tym przydługim wstępie zapraszam w bardzo ustronne miejsce.





Gałki do szafki powstały z ikeowych haczyków na ręczniki, a lustro (jak wszystko ostatnio) obkleiłam taśmą.



I jeszcze kulisy robienia zdjęć. Od niedawna jesteśmy w posiadaniu Soft Boxa, dzięki któremu udało się zrobić zdjęcia w ciemnym pomieszczeniu bez zapalania światła.


A dziś rano mąż obudził mnie słowami "czy mamy filc pod meble?". I w momencie, jak otwierałam oczy, wjechał do naszej sypialni nowy mebel. O czym, mam nadzieję, już niedługo.

Udanego weekendowego kochane!

Czytaj również

32 komentarze

  1. No świetna ta "czytelnia". Można czytać godzinami! Bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie urządziłaś to pomieszczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podoba Wasza maleńka łazienka. Szykuje własnie artykuł na temat małych łazienek. Co wiecej sama podpatruje i szukam rozwiązania do naszej.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mega wypasiona łazieneczka bardzo mi się podoba.Pozdrawiam ciepło:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna ta wasza "czytelnia". Sama marzę o takich płytkach na podłogę w łazience.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne inspiracje :) Aż chce się więcej! :D Zapraszam do siebie
    http://skrzydlatachatkaaj.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. fiu fiu, pełna profeska z tą lampą:D a łazieneczka bardzo fajna:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oryginalna czytelnia, a płytki tworzące gazetę jak dla mnie the best,
    Pozdrawiam i zapraszam na little home inspiration

    OdpowiedzUsuń
  9. hehe, gazety na ścianie fantastyczne:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja się cały czas zastanawiałam o jakiej czytelni mowa, do momentu aż nie dotarłam do tego zdjęcia z wiadomo czym;) fajny pomysł z tym gazetownikiem! :)
    dobrego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  11. ja też gazetki trzymam wlaśnie tam! fajne i adekwatne te podpórki a-z, generalnie fajne wnętrze- na pewno można miło spędzic tam czas, gdy przyjdzie pora :;)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz fajny kibelek więc nie ma się wstydzić :P Mnie tam się on bardzo podoba,zwłaszcza kolorystyka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W takiej czytelni, to można siedzieć i siedzieć!!! No po prostu rewelka!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. świetne dodatki zwłaszcza dywanik-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ustronne miejsce ... i stylowe :-)
    też mam ten dywanik, kupiłam też w sklepie internetowym też ręczniki z tej serii, ale ich gatunek rozczarował mnie
    Poooozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No taka szmatka trochę, ale po tej cenie trudno oczekiwać cudów. Muszę jakąś gumę pod spód podłożyć, żeby się nie ślizgał.

      Usuń
    2. ale wzornictwo jest świetne :-)))

      Usuń
  16. czyżby łóżeczko albo przewijak? :D
    bardzo fajny pomysł ze skrzynką na czasopisma. U mnie stoi kosz pod szafką z "prasą łazienkową" ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. ślicznie tam masz :) aż miło posiedzieć :)))) bardzo mi się podoba :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mogłabym u Ciebie mieszkać taka kolorystyka w łazience jeszcze mi się marzy...

    OdpowiedzUsuń
  19. Ha ha, faktycznie czytelnia :) U nas mój mąż... stawia sobie laptopa na stoliku i tak zabija czas spędzony w toalecie (zabije mnie, jak się dowie, że wypaplałam!).
    Fajne pomieszczenie! Podłoga nadaje klimatu.
    Pozdrawiam,
    Wiola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, choć mogę się mylić, że Twój mąż nie jest biegły w języku polskim, a szanse, że tu trafi są raczej niewielkie ;-). Pozdrowienia!

      Usuń
  20. Łazienka wygląda super, bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  21. mnie urzekły te wszystkie gałki, to z IKEA, poznaję ;) Miałam kiedyś na nie oko :) Fajnie wszystko dobrałaś do siebie, światło to główny czynnik udanych ujęć w fotografii, też się uczę wykorzystywać dodatkowe światło, niedawno kupiłam zewn. lampę do aparatu, a na Softa choruję :) Marzę jeszcze o zmianie lustrzanki z Sony na Canon, ale to jeszcze nie teraz, a Ty co możesz polecić Anicjo? Canon, czy Nikon?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam to nie są gałki, a elementy haczyków, które pełnią tę funkcję ;-).

      My mamy Nikona, ale wciąż nie podszkoliłam się jeszcze w obsłudze. Lampę też mamy nową, trzeba się wziąć za jej używanie!

      Usuń
  22. Świetne! I czytelnia świetna i lampa rewelacyjna :)
    A ja z miesięcznym opóźnieniem posty nadrabiam... wstyd!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )