wnętrza

Świąteczny przedpokój w stylu retro

20:54

W tym roku stawiam na minimalizm zakupowy – nie wydałam ani nie planuję wydać ani złotówki na ozdoby świąteczne. Niektóre pochodzą z moich czasów nastoletnich, a trójwymiarowa pocztówka - jeszcze z dzieciństwa. I choć chciałabym biało-srebrne dekoracje, to po prostu szkoda mi miejsca w szafach i tych ozdób, które mam. W końcu mają szansę się zaprezentować tylko raz do roku. Czerwony kolor ograniczam jednak tylko do przedpokoju.





Odliczanie do Świąt!


Wianek z Home&You służy mi już czwarty rok. Kupiłam go na przecenie -70%, bo brakowało mu szyszek, które zastąpiłam kokardą.



Czy co sezon dajecie się skusić pięknym dekoracjom w sklepach? Jakie macie podejście do kupowania coraz to nowych dodatków? I gdzie je trzymacie?

Ściskam ciepło,



P.S. A tak prezentował się mój przedpokój w wersji jesiennej.

Czytaj również

89 komentarze

  1. W tym roku postawiłam na czerwień i turkus, jestem ciekawa jak wyjdzie. Ozdoby mam z ubiegłych lat a w tym roku sama uszyłam poduszki, zrobiłam kilka ozdób łącząc filc, tkaninę i szydełkowanie:)) Pozdrawiam Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawe połączenie kolorystyczne, też jestem ciekawa efektów!

      Usuń
  2. Jestem początkującą panią domu, więc dopiero się zagracam :) dużo robię sama, ale też coś kupuję. W zeszłym roku swoją pierwszą choinkę (żywą) przyozdobiłam dużymi piernikowymi witrażami ( serca, gwiazdy, bałwanki itp. ) było tanio i oryginalnie :) W tym pewnie coś się dokupi.
    Wianek bardzo ładny. Chociaż doświadczenie z Home&You mam takie, że zawsze coś jest uszkodzone, jeśli chodzi o dekoracje. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na początku miałam tendencje do zagracania :-). Fakt, że w H&Y po czasie te ozdoby są w średnim stanie, ale można je tanio kupić i przerobić.

      Usuń
  3. Popieram Cię ;) ja w tym roku kupiłam parę rzeczy, ale tylko te potrzebne, czyli świeczki i materiały do wykonania ozdób. Jak dziś chodziłam po sklepach to się po prostu czułam jak w jakiejś bajce. Wszędzie kolorowo, te kolędy... a święta to przede wszystkim rodzina i to gdzieś nam ulatuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popatrzeć i zainspirować się zawsze można, choć w sklepach są już takie tłumy, że słabo mi się robi na samą myśl. Masz rację, to rodzina jest najważniejsza, i to nie tylko podczas Świąt :)

      Usuń
  4. W piwnicy trzymam trzy kartony świąteczne. Teraz robię sama ozdoby, a jeśli coś dokupuję, to zazwyczaj coś naprawdę wyjątkowego. Nowość musi pasować do reszty. A u Ciebie bardzo fajnie wszystko wygląda! Bardzo podoba mi się zawieszka na ścianie z napisem Merry Chr.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę posiadania piwnicy :). Zawieszkę kupiłam kilka lat temu na E-bayu.

      Usuń
  5. Pięknie się prezentuje tezn przedpokój :) ja jestem przed remontem, ale niestety musielismy przełożyć to na styczeń...
    A u mnie w domu jest tka tradycja, zę co roku kupuje się bombki :) tzn przez ostatnie kilka lat kupowało się po 1 bombce już, bo powstawał problem gdzie to trzymać... :)
    a jeszcze jakoś nie myślałam o świątecznych ozdobach w tym roku... :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupowanie po jednej sztuce to fajny pomysł i tradycja :)

      Usuń
  6. Ja moje ozdoby trzymam na strychu. Czerwone bombki (z czasów mieszkania na wynajętym) przygarnęła teściowa. Białe ozdoby cieszyły oko przez 2 lata. W tym roku choinka będzie fioletowa z lekką okrasą białych dodatków. Na całe przedsięwzięcie wydałam 50zł w planach było 30zł ale małż kazał nie robić scen przy kasie w Obi :)
    Pozdrawiam cieplutko,
    Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby tak mieć strych do dyspozycji...marzenie. Szalejesz kolorystycznie, ja raczej jestem tradycjonalistką w tym względzie. pozdrowienia :)

      Usuń
  7. Napisałam długi komentarz i mi go zjadło :(
    I ja dorobiłam się już zestawu ozdób i ich nie wymieniam, rzadko coś dokupuję. A czerwień w korytarzu bardzo mi się podoba! To się streściłam! ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też DIY- papier, szyszki, patyki, stare deski... Twój przedpokój bardzo pięknie i pomysłowo swiąteczny- muszę też zajać sie tym pomieszczeniem, bo to w końcu wizytówka:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że DIY to jest to. Na blogach są tak przepiękne dekoracje, że dech zapiera, a takie naturalne surowce niezmiernie mi się podobają :)

      Usuń
  9. u mnie róznie bywa czasem się skuszę na nowe ozdoby ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba sobie czasem zrobić przyjemność :)

      Usuń
  10. Ja muszę w tym roku przejrzeć ozdoby na choinkę, może z dziećmi coś zrobię nowego :)
    Przejrzałam twój blog i jestem pod wrażeniem. Również podoba mi się twój styl prowadzenia go :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, bardzo mi miło i zapraszam częściej :)

      Usuń
  11. ale ładnie się zrobiło:)))))))
    ja ostatnio staram się ograniczać;) ostatnio czyli od kilku dni hehe;)
    tak poważnie to obiecałam sobie, że poza prezentami nic już nie kupuję do domu w grudniu:) poradzę sobie z tym co mam:) ślicznie u Ciebie! buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, w grudniu to jest szaleństwo zakupowe. Pół rodziny ma urodziny, do tego Mikołajki i oczywiście BN (same święta to już prezenty dla 20 osób), więc też staram się dodatkowo nic kupować, chyba, że na wyprzedażach poświątecznych.

      Usuń
  12. Szczerze to ja jestem dopiero na etapie zbierania potrzebnych mi rzeczy,ozdób,dekoracji,przez jakieś 3 lata powoli sobie kompletowałam i nadal kompletuję wyprawkę.Świątecznych ozdób już trochę uzbierałam.W tym roku nie kupiłam nic oprócz świecznika i światełek gwiazdek,ale naciągnęłam narzeczonego na parę srebrnych bombek mercury glass,udało mi się je znaleźć w promocji po 4 zł,żal było ich nie wziąć i jeszcze do mojej świątecznej kolekcji dołączyły dwa reniferki,reszta z lat poprzednich i moje rękodzieło.Ostatnio powstało sporo ceramicznych zawieszek,z których jestem bardzo dumna,myślę,że będą super wyglądać na modrzewiowych gałązkach.Dużo rzeczy bym chciała,wiele mi się podoba,ale nie da się naraz kupić wszystkiego,za to jaka jest radość jak uda się coś okazyjnie i niespodziewanie upolować.
    Wszystko mam pochowane w dekoracyjnych pudłach,które stoją sobie na górze szafy oraz w kartonikach w łóżku,mam mało miejsca,więc upycham wszędzie gdzie jest to możliwe;)
    A Twój przedpokój w nowej szacie wygląda super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam mercury glass i jakbym trafiła na taką okazję, to na pewno bym się skusiła ;-)

      Usuń
  13. To będą trzecie święta w domu i jeszcze zbieram różne drobiazgi, ale faktycznie w tym roku też sobie odpuściłam większe zakupy, a nawet miałam podobne postanowienie do Twojego. Niestety brak mi silnej woli i raz uległam :)
    pozdrawiam cieplutko
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Świąt jeszcze tyle czasu, że sama nie wiem, czy wytrzymam ;-)

      Usuń
  14. Świetnie ozdobiony korytarz - klimatycznie i z umiarem !

    OdpowiedzUsuń
  15. Super jest! Myślę, że czerwonego nie da się uniknąć w Święta. A tak naprawdę po co? Kiedy, jak nie w Święta? Też obiecałam sobie że nic nie kupię w tym roku, bo choinkę musimy mieć malutką, ale trzem muchomorkom na klipsie nie mogłam się oprzeć... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, też się wahałam ostatnio nad takimi muchomorkami, ale ozdoby choinkowe mam bez czerwieni, więc by nie pasowały. A za czerwonym nie przepadam, poza okresem świątecznym oczywiście! :)

      Usuń
  16. Ja też postanowiłam, by wykorzystać to co już mam w kartonach .... póki co idzie mi łatwo wcześniej czasu nie miałam, a teraz chora jestem :-)) budżet domowy nienadszarpnięty :-)))
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo zdrówka i powodzenia w postanowieniach :)

      Usuń
  17. bardzo fajnie z tymi czerwonymi akcentami :)) ja niestety kupiłam już renifera i konika :))) ale na tym pozostaję - resztę ozdób choinkowych zrobię z tego co mam w domu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna rzecz też potrafi całkowicie odmienić klimat, a renifery i koniki (na biegunach) to świąteczne must have ;-)

      Usuń
  18. Ja zawsze mam dylemat - kupić / nie kupić. Moja metoda to kupić, ale raz na jakiś czas (co dwa / trzy lata). Jak już kombinacje z tego co mam mi się kończą.
    Śliczna ta czerwień u Ciebie, taka radosna :)))) s.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma też co popadać w skrajności :). Dzięki!

      Usuń
  19. Witaj, Najgorsze jest to, że co roku podoba mi się coś innego. Kiedyś kupowałam dużo ozdób teraz ograniczam się do ich przerabiania, bo półki w piwnicy pękają w szwach. Pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się ciągle zmienia gust i podobania, więc doskonale Cię rozumiem. Mimo tego staram się właśnie przerabiać albo pogodzić z tym, że nie można mieć wszystkiego, zwłaszcza, że piwnicy brak. pozdrowienia

      Usuń
  20. Jak ładnie i klimatycznie. Zaczarowałaś to miejsce :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  21. Czasami coś dokupuję, ale są to drobiazgi, które muszą pasować do tych, które już mam, a tak to sama coś tworzę, a później stoi wszystko w kartonie w garderobie bo niestety nie mam piwnicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie tak samo, ale zamiast garderoby - szafę :)

      Usuń
  22. Przepięknie!
    Wcześniej kupowałam dużo dekoracji, a od jakiegoś czasu uczę się je tworzyć samodzielnie. Takie ozdoby stworzone przez siebie sprawiają mi dużo radości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się staram sama robić dekoracje, pochwalę się niedługo :)

      Usuń
  23. Czuć świąteczny klimat u Ciebie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze tylko podkład muzyczny, zapach pierniczków i klimat gotowy!

      Usuń
  24. Ależ świątecznie już u Ciebie-ja jeszcze jestem w lesie:-) Ja co roku dokupuję coś nowego ale już nie szaleję tak jak kiedyś:-) teraz porywam sie na rzeczy ktore beda pasowac do reszty i tworze troche sama...gorzej z tym miejscem do przechowywania-garaz juz nie wystarcza:-) Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem, mam podobne podejście. pozdrowienia :)

      Usuń
  25. Piękną masz tę ławeczkę w przedpokoju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, to stary nabytek z allegro :)

      Usuń
  26. Twój przedpokój Anicjo jest magiczny!!!Zmienia się jak w kalejdoskopie z przytulnego w jeszcze bardziej przytulny i świąteczny kącik.Nic tylko podziwiać i podziwiać, co rusz to piękniejsze dekoracje, a ta ławeczka po prostu AMAZING i ten obrazeczek cud, miód i malina:) Wszystko zachwyca!Kokardka w wianku bardzo sprytnie wykorzystana, wygląda cudnie, uwielbiam wianki, a taki z szyszek chciałabym sama zrobić i jeszcze przemalować na biało.W tym roku również ograniczam kupno nowych dekoracji świątecznych i stawiam na robótki ręczne.Chcę zrobić w większości dekoracje z naturalnych surowców i dlatego dziś jeszcze udaję się z pieskiem w daleką trasę w poszukiwaniu szyszek, gałązek itp. Zobaczymy co z tego wyjdzie?Do miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa. Pochwal się zrobionymi dekoracjami :)

      Usuń
    2. :) Jeszcze nie ma za bardzo czym, ale można już ujrzeć co nieco;) Zapraszam serdecznie: http://dzmu.blogspot.com/ :)

      Usuń
  27. Ja nic nie kupuję już od paru lat. Najwyżej dokładam swoje rękodzieła. U mnie bardzo naturalnie jest, wiec te wszystkie błyskotki mnie "nie kręcą" i tak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam taki "naturalny" klimat, ale co zrobić, jak kiedyś miał inne podejście i kompulsywnie kupowałam ;-)

      Usuń
  28. W tym roku odrobinę zaszalałam bo to pierwszy swiateczny czas w naszym nowym pierwszym m. ale i tak nie mam wszytskiego wiec pewnie jeszcze kilka świat bede cos kupować lub tworzyć sama :) ale fakt szkoda co roku kupować i kupować czasem warto stre przerobic odswieżyc a wygladaj aorginalnie i niepowtarzalnie:))))))))

    dekoracje Kochana prezentuja się ślicznie :))))))))))))))))

    buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy rok to zakupowe szaleństwo!, ale masz rację - często lepiej wykorzystać i przerobić to, co się ma. Buziaki

      Usuń
  29. Ja tam zawsze sobie obiecuję a później i tak nic z tego nie wychodzi ;P
    Wianek wymiata :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam tą tabliczkę Marry Christmas ! Jest cudowna !
    Ja też staram się ograniczać zakupy tego typu , o czym pisałam już u siebie ..bo w końcu ile można tego mieć ?:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, w końcu wykorzystujemy te dekoracje tylko raz do roku.

      Usuń
  31. Ja staram się kupować ozdoby świąteczne w... styczniu :) Można kupić naprawdę cuda za 3,4 złote :) A w grudniu kupuję tylko rzeczy które naprawdę śnią mi się po nocach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się całkowicie, na wyprzedażach czuję się całkowicie usprawiedliwiona ;)

      Usuń
  32. Ja co roku obiecuje sobie ,że nic nie dokupię ale i tak zawsze cos mnie skusi...dobrze,że mam strych, to mam gdzie ustawiać pudła z dekoracjami..
    Sliczny przedpokój
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mogę co najwyżej sobie pawlacze w przedpokoju porobić, bo na strych nie ma szans :-). Uściski!

      Usuń
  33. Najbardziej spodobało nam się to siedzisko w marynarskim stylu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, nigdy nie miałam z nim marynarskich skojarzeń :)

      Usuń
  34. Bardzo fajny klimat, a zakupy robię co roku, zawsze się coś znajdzie, bo gust i zapatrywania kolorystyczne się trochę zmieniają. Ale korzystam chętnie z wyprzedaży, kupiłam już kilka fajnych rzeczy w Almi Decor w pierwszy dzień po świętach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, mój gust też się zmienia, ale staram się ograniczać i zmiany wprowadzać powoli. A wyprzedażom poświątecznym na pewno się przyjrzę, jak co roku :)

      Usuń
  35. Ja mam strych ,wiec problemu nie ma,ale raczej nie kupuję świecidełek,,,jedynie swoje dekoracje dochodzą,,,a Twoj wianek jest bardzo ładny,takie lubie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dekoracje hand-made to jest to, czego nigdy nie za wiele :)

      Usuń
  36. Wspaniały pomysł na tablice pele mele. Ja zawsze mam problem co zrobić z kartkami świątecznymi.
    Pięknie wygląda Twój przedpokój prezentuje się wspaniale.
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Tablicę zrobiłam sama i od jakiegoś czasu stała w szafie, ale do wyeksponowania kartek świątecznych nadaje się idealnie :)

      Usuń
  37. przepięknie <3 jest wszystko co lubię, biel, czerwona krata, naturalne elementy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealnie składniki bożonarodzeniowych dekoracji :)

      Usuń
  38. W tym roku jeszcze nie wydałam złotówki na dekoracje świąteczne. Na wsi nie ma takich pokus jak w centrach handlowych. Z jednej strony szkoda, z drugiej Bogu dzieki :)

    Piekny przedpokój :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko ma swoje plusy i minusy :)

      Usuń
  39. Mnie tez zawsze skusi jakiś drobiazg:-)
    Piękny Twój świąteczny przedpokój!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo fajne, klimatyczne wnętrze. Ja tez szukam świątecznym inspiracji, ale walczę z postanowieniem, że nic nie kupie w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Oj tam ,oj tam jeden malutki drobiażdżek ,albo dwa to nic takiego,przeciez od przybytku głowa nie boli :)

    Przedpokój pięknie wystroiłaś na święta ( też mam taki stoliczek ,tylko ubrany w inne kolory )

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  42. patrzę na tą Twoja piękną tablicę pele/mele i po raz kolejny myslę sobie, że muszę koniecznie swoję tablicę korkowa przerobić. Juz 3 lata się do tego zabieram ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja też przerobiona z tablicy korkowej, ale już pewnie ze 3 lata temu. Ostatnio nawet zastanawiałam się, czy jej nie sprzedać, ale na święta przydała się jak znalazł :). Powodzenia w przerabianiu :)

      Usuń
  43. Wszystko prezentuje się ślicznie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )