DIY

Dekorowanie pierniczków na różne sposoby

10:12

Nie macie jeszcze dosyć pierniczków? Mam nadzieję, że nie, bo kiedy miesiąc temu Piotr i Ola zaproponowali mi udział w Projekcie Adwentowym, wiedziałam, że chcę napisać o dekorowaniu tychże. Od tego czasu nad całą wnętrzarsko-kulinarno-lifestylową blogosferą unosi się charakterystyczny korzenny zapach kojarzony ze Świętami.


Dziś będzie głównie o dekorowaniu pierników, ale zanim przejdę do meritum – kilka zdjęć i porad z postprodukcji. Przepis na dojrzewające ciasto podawałam przy okazji mikołajowej rozdawajki. Produkcję zaczęliśmy po czterech tygodniach leżakowania (ciasta, my już za duzi jesteśmy). Pieczenie i wykrawanie dwóch porcji z przepisu zajęło nam w sumie ok. 6-7 godzin.

Dobre rady cioci Anicji:

- Jeśli twoje ciasto leżakowało w lodówce/na balkonie, wyjmij je co najmniej kilka godzin wcześniej, inaczej będzie za twarde.
- Zaopatrz się w jakieś silne (męskie) ramię, wałkowanie ciasta piernikowego przez kilka godzin to ciężka fizyczna praca.
- Najlepsze, chrupiące pierniczki wychodzą z cienko rozwałkowanego ciasta (tym bardziej patrz wyżej).
- Polecam wałkowanie na papierze do pieczenia przymocowanym taśmą do blatu.
- Nie zapomnij o posypywaniu ciasta z każdej strony mąką.
- Sprawdzony patent: papier do pieczenia przycinam do wielkości blachy z piekarnika i na nią przekładam rozwałkowane ciasto. Wykrawam pierniczki, zdejmuję nadmiar ciasta i blacha jest gotowa do włożenia do piekarnika.
- Nigdy nie piekę na dwóch poziomach jednocześnie, bo pierniczki nie wychodzą takie, jak powinny.

Macie jakieś inne sprawdzone patenty?





Radosna twórczość mojego męża :)


Dekorowanie pierników

     1.  Lukier, perełki jadalne i barwniki spożywcze

Ozdabianie lukrem to zdecydowanie mój ulubiony sposób dekoracji pierniczków, ale też najbardziej pracochłonny i wymagający precyzji. W tym roku wypróbowałam kupny barwnik w kolorze niebieskim, można też użyć barwników naturalnych, jak kropla soku z buraków czy jagód.
Lukier robię z białka jajka i cukru pudru, jednak musi być odpowiednio gęsty. Do robienia wzorków używam tubki z papieru do pieczenia, ale często trzeba robić nowe, więc możliwe, że kupne są łatwiejsze w obsłudze. Mój zestaw do dekorowania ciast ma jednak zbyt duże dziurki.






2.  Pisaki cukrowe

Proste w obsłudze, idealne dla dzieci. Można robić bardzo precyzyjne wzory i po prostu świetnie się przy tym bawić.



3. Pestki słonecznika, migdały, wiórki kokosowe i czekolada

O ile kolorowo udekorowane ciasteczka mogą budzić wątpliwości – czy to jadalne?, o tyle te pomalowane rozpuszczoną czekoladą (lub po prostu lukrem) same proszą się o schrupanie.




4. Posypki i lukier

Nie jest to moja ulubiona metoda dekoracji, jednak nie sposób jej pominąć. Myślę, że to kolejny pomysł na zabawę z dziećmi.


Ciekawa jestem, jak Wy dekorujecie swoje pierniczki? A może najbardziej lubicie te bez dodatków (jak ja, w kwestii konsumpcji oczywiście).

Niestety, nie doczekałam się upragnionego śniegu, ale za to z okazji Mojego Prywatnego Święta Państwowego (czasem zwanego też Dniem Rozdawania Pierników) zrobiłam sobie dziś wolne i zamierzam spędzić go na samych przyjemnościach, czego i Wam serdecznie życzę.


P.S. I jeszcze piosenka na koniec – wiem, że jeszcze cztery dni do Wigilii, ale lubię jej słuchać właśnie dzisiaj, bo ten tekst o „takim dniu bardzo ciepłym, choć grudniowym” po prostu do mnie przemawia i interpretuję go sobie dowolnie ;-).

Czytaj również

51 komentarze

  1. hej kochana:) świetny post:)))
    bardzo przydatny, mimo, że moje już zrobione to następnym razem wykorzystam:)))
    ja zawsze przyozdabiam lukrem, ale pisaki to również świetny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie pisaki to bardzo pozytywne zaskoczenie, chociaż w smaku pewnie za słodkie, ale do dekoracji jak najbardziej :)

      Usuń
  2. Piękne pierniki:) Masz talent:D Ja mam następujący patent na precyzyjne zdobienie: kiedy wykorzystałam lukier z pisaków cukrowych odcięłam im końcówki, napełniłam swoim lukrem, a końce spięłam klipsem spożywczym. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patent genialny, na pewno wykorzystam, bo ta tubka od pisaków jest bardzo wygodna w użyciu :). Dzięki!

      Usuń
  3. Witaj, smakowicie wyglądają Twoje pierniczki. Ja zdobię lukrem i perełkami - najbardziej lubie te srebrne( moje pierniczki tutaj:http://ozebrze.blogspot.com/2013/12/pierniczenie.html ;-)). Zakupiłam sobie specjalny przyrząd do zdobienia, niestety dziurka jest nieco za duża jak u Ciebie. Pozdrawiam serdecznie,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliczne te Twoje pierniki, ja też miałam tylko srebrne perełki, długo na nie polowałam :)

      Usuń
  4. W zeszłym roku ozdabiałam pisakami, a w tym będą lukrowane, te Twoje są cudne, wyglądają pięknie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie masz piękne formy:) super wyszły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Formy latami zbierane, najbardziej lubię śnieżynki kupione na E-bayu :)

      Usuń
  6. Fantastycznie Ci to wszystko wyszło!
    Moje takie fajne nie są...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praktyka czyni mistrza, przyznam się, że w tym roku pierwszy raz tak fajnie wyszły, więc do dzieła! :)

      Usuń
  7. Prześliczne te pierniczki - moje dekorowanie ograniczyło się posmarowania lukrem a potem sypałam jak leci ;) No tak to jest jak się człowiek zabiera za to grubo po północy :) Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, doba przed Świętami jest za krótka, ale na pewno wyszły pyszne :)

      Usuń
  8. Cudnie udekorowane, wyglądaja tak smacznie , ze z chęcią bym Ci jakieś podkradła :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam, jeszcze trochę zostało :)

      Usuń
  9. Ty pierniku- ale zrobiłaś śliczne pierniczki! Poproszę zestaw numer 1 ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję się do bycia najprawdziwszym piernikiem, taki wiek :). Numer 1 to mój faworyt!

      Usuń
  10. Przepiękne pierniczki-gdzie zdobyłaś takie cudne foremki???:-) Ja dekoruję głównie białym lukrem-najlepszy to połączenie białka i szklanki cukru pudru. Pozdr Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy które? Foremki są z E-baya, Ikei, Lidla, Auchan i pewnie nie tylko :)

      Usuń
  11. Co za ilość i różnorodność. A jaki zapach!!! Mogę jednego do kawy? No dobra, dwa :-)
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  12. Alez produkcja, wow! Ja w tym roku odpadlam w przedbiegach, nawet ciasta nie zagniotlam, moze u mamy uda sie cos wyczarowac.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkiego się nie da zrobić, jakieś priorytety trzeba mieć ;-)

      Usuń
  13. Piękne te pierniczki, aż szkoda jeść napracowałaś. Zapraszam na konkurs do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te udekorowane pójdą na choinkę i na prezenty, chyba bym nie mogła zjeść :D

      Usuń
  14. Nic tylko zajadać jednego za drugim :)
    Wyglądaja przepysznie :)
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, ale praca:)jestem pod wrażeniem:-)))
    pozdrawiam i smacznego życie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wierzę, że to zrobiłam ;-). pozdrowienia

      Usuń
  16. Pięknie udekorowane,ja w tym roku nawet nie upiekłam :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Rety, ile pracy przy tych pierniczkach! Strasznie się napracowałaś! A potem przyjdą jakieś łakomczuchy i zjedzą wszystko w pięć minut ;p Wszystkiego najlepszego, Aniu, nie tylko z okazji Świąt :) :) :) :) Buziaki! :* Od Piotrka też :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)) A pracy było na kilkanaście godzin, ale jak już się czegoś podejmę to nie potrafię tak po łebkach...

      Usuń
  18. ale się napracowałaś......... jednak efekt końcowy rewelacyjny
    http://otulenibiela.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. wow, jestem pod ogromnym wrażeniem! Piękne są! pracy co niemiara, ale wychodzi Ci to wyśmienicie!
    Pozdrawiam ciepło**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Nie ukrywam, że pracy przy tym było multum, ale myślę, że warto :)

      Usuń
  20. Przy tej ilości pierniczków, to pewnie cała rodzinka będzie obdarowana :) W tym roku chciałam koniecznie wypróbować ten przepis, ale jakoś się nie złożyło... W przyszłym roku to już na bank :)
    Ja lubię stonowane pierniki, ale moja Zuza szaleje ze wszystkim i świetnie się przy tym bawi!
    Pozdrowionka ślę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak co roku i nie tylko rodzina :). Ale najwięcej skończyło na pewno w moim brzuchu, takie dobre wyszły, więc polecam mocno!

      Usuń
  21. Pierniczków nigdy dosyć!!!!! Bawo!!!
    Jaka Ty jesteś wytrwała!!!!!! Taka ilość :) robi wrażenie :)))
    buzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, wytrwałość to moja domena, ale teraz sobie odpuszczam :). Buziaki

      Usuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. Wyszly Ci genialnie, kazdy jeden rodzaj cudny!:))

    OdpowiedzUsuń
  24. ale cudne, ja podziwiam jak ktoś już 4 tygodnie przed świętami pomyśli o ciastkach!!! Kiedy jeszcze zrobi taką ilość, tak ładnych i z pewnością pysznych pierników to dla mnie cud-miód :).
    <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakie piękne! Aż szkoda będzie ich zjeść. :D

    OdpowiedzUsuń
  26. WoW! Ile sposób, ale moim ulubionym w tym roku są te stemple :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakie cuda! Aż szkoda zjadać....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )