wnętrza

Wrzosy i jesienny przedpokój

16:28

Czas leci nieubłaganie, za tydzień przywitamy kalendarzową jesień. Jak sobie radzić z brakiem słońca (również przy robieniu zdjęć!), ciągłymi ulewami i coraz niższymi temperaturami? Można ulec urokowi wrzosów...



... lub zaczarować przestrzeń wokół siebie w optymistycznych kolorach jesieni. I choć każdy, kto widział choć jeden wcześniejszy wpis na blogu wie, że to nie są moje kolory, to odcienie pomarańczu jesienią same wkradają się do mojego mieszkania.



Nie przypominam sobie, żebym wcześniej pokazywała w całości mój przedpokój, jedynie jego fragmenty. Mimo że to wizytówka mieszkania, kolorami odbiega trochę o reszty. Jedyne, co się zmienia to sezonowe dekoracje i kwiaty. Urządzany był minimalnym kosztem – wiklinowe lustro z mojego panieńskiego pokoju zostało przemalowane na biało, stary stolik dostałam od koleżanki babci, a siedzisko kupiłam kilka lat temu na Allegro. Zegar to wydatek rzędu 10 zł., a lampa 0 zł., bo dostałam ją za bony, które kiedyś Ikea wysyłała z okazji 20-lecia współpracy z Polską.




No właśnie – o Ikei i nowym katalogu planowałam napisać już dawno. Przewertowałam go kilka razy zaznaczając co ciekawsze fragmenty. Wniosek? Jest ciemno, bardzo ciemno. Brakuje tego „czegoś” i piszę to z bólem serca. Prawie wszystko, co mi się podoba, już mam, na czele z drabinką Hjalmaren, obecnie zamieszkującą sypialnię. Podczas ostatniej wizyty wrażenie zrobiły na mnie talerze w paski Tickar, ale ich rozmiar – 31 cm średnicy -  jest tak duży, że mogą służyć co najwyżej jako talerz na ciasto.


Ostatnio dużą przyjemność sprawiło mi wyróżnienie mojego bloga przez Magdę Motrenko na Blogo Blogo - kto nie czytał - zapraszam do lektury. I na koniec pytanie: czy ktoś się wybiera na warszawskie spotkanie blogerów wnętrzarskich w przyszłą sobotę?

Ściskam ciepło,

Czytaj również

51 komentarze

  1. Uwielbiam wrzosy i dziś to juz chyba 4 raz powtarzam :)
    Przez to wszytsko jeszcze nie mam żadnego u siebie, ale chyba coś się zmieni w tym kierunku :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz w sklepach ogromny wybór pięknych wrzosów. Ja tak bardzo chciałam już mieć, że zdecydowałam się wcześniej na średnio wyględne okazy ;-)

      Usuń
  2. Co za wianek!! Jest cudowny,piękny...jeszcze nigdy nie widziałam takiego ładnego.Tylko mi nie mów,że Ty go tak sama,samiusieńka? Wrzosy i ja lubię ale jeszcze nie zakupiłam,bo kwiaty letnie rosną jak szalone :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wianek jest kupny :-), model z Home&You z wyprzedaży z zeszłego roku. Był w opłakanym stanie, ale podkleiłam tu i tam i jak nowy!

      Usuń
  3. Oh, ten wianek! Piekniejszego jeszcze nie widziałam. Zazdroszcze, bo jest niesamowice piekny i dekoracyjny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Długo się wahałam, czy w ogóle pasuje do mojego mieszkania.

      Usuń
  4. Mnie też zachwycił wianek z szyszek :D jest przepiękny i tak ładnie ożywia przedpokój. Też uwielbiam wrzosy :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Uroczy przedpokój i... piękna torba!!! Idealna do jesiennych stylizacji:) Gdzie ja kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To hiperpopularny model z Zary - Shopper Bag. Chyba najczęściej podrabiana torebka ostatnich 3 lat :D. Można ją jeszcze upolować na Allegro.

      Usuń
  6. Wrzosów nie może zabraknąć jesienią :) A z tym kolorem pomarańczowym to już tak jest,że nieodzownie kojarzy się z jesienią i wkrada się w jesienne dekoracje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dodatku to ulubiony kolor mojego męża, więc niech się chociaż trochę pocieszy ;-)

      Usuń
  7. Od paru lat kupuję na jesieni wrzosy i zawsze chciałabym, żeby przetrwały jak najdłużej, ale stoją parę tygodni i zaczynają wysychać...
    Nie wiem jak to zrobić, żeby nie umarły. Wiem, że muszę je wysadzić do ziemi w ogrodzie i otulić, ale chciałabym, żeby trochę poozdabiały mi dom... Nie wiesz Aniu jak to pogodzić??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie poradzę Ci. Już się pogodziłam, że to na tyle mały wydatek, że można go ponosić co roku, ale na pewno są tacy, którzy się znają. Może zajrzyj do Ystin (ystinowo.blogspot.com), ona się zawodowo zajmuje ogrodami, na pewno zna rozwiązanie.

      Usuń
  8. Torba, wianek i BUTY!!! Rewelacyjny zestaw na jesień. Miłego wieczoru, s.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wczoraj właśnie z moją mamą dyskutowałyśmy na temat nowego katalogu
    ( wreszcie dotarł i do mojej skrzynki, widziałam wcześniej w necie, ale papier to jednak papier, wiadomo, no ale nie o tym miałam mówić...). Obie stwierdziłyśmy, jako nie ma co ukrywać wielkie fanki Ikea, że się kurczę zmieniła. Coraz mniej tych moich klimatów, przytulnego, pełnego ciepła, faktur i tego "czegoś" wnętrza... Mam nadzieję, że to tylko chwilowe :)
    Pozdrawiam Cię ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najdziwniejsze jest to, że w sklepie prawie zawsze trafiam na coś dla siebie, jest sporo produktów, które planuję kupić, np. jak trafię na obniżkę. A katalog...rozczarowuje :(

      Usuń
  10. Wianke bardzo ładny:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  11. świetny ten stoliczek "koleżanki babci" - takie lubię najbardziej... no i pasuje idealnie♥
    całuski

    OdpowiedzUsuń
  12. ten wianek wygląda u Ciebie rewelacyjnie :) zresztą cały przedpokój bardzo mi się podoba - lubię ten Twój klimacik :)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :). Czuję, że to nic specjalnego, że w przyszłości czekają go zmiany (np. kolejna szafa), ale z drugiej strony na razie nie mam parcia na zmiany na siłę.

      Usuń
  13. a ja wypatrzyłam super buty , w super kolorze , do pozazdroszczenia :))
    imbirella

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buty to był dobry nabytek. Bardzo lubię ludy odcień skóry. Ostatnio starsza pani na przystanku mnie uświadomiła, że mają niezdzieralną podeszwę z kauczuku :)

      Usuń
  14. Mnie też katalog IKEI nie powalił na kolana. W dodatku wydaje mi się że dużo fajnych produktów brakuje... Ale za to bardziej podoba mi się obecna stylistyka ekspozycji IKEI w Gdańsku ale penie wszędzie jest tak samo albo bardzo podobnie :) Przedpokój bardzo ciekawy szczególnie ten obra "New York" i haczyk na torebkę !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też ekspozycje są ok, najmniej podobają mi się te z działu dziecięcego. "Pan z Nowego Jorku", jak nazywa go mój mąż, to też Ikea, a cóż by innego ;-)

      Usuń
  15. wianek prześliczny, to taki smaczny kąsek w tym jakże ładnym przedpokoju. Może i przedmioty są z różnych miejsc wyszperane, ale tworzą wspólną całość i to z duszą!

    OdpowiedzUsuń
  16. Przedpokój prezentuje się super i wydaje się być przestrzennym.
    Ten stolik pod lustrem baaaaardzo mi się spodobał!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danke! Przedpokój faktycznie jest spory, jak na mieszkanie. Stolik to bardzo popularny model, może uda Ci się gdzieś taki trafić?

      Usuń
  17. jesienne klimaty... cudne wrzosy... pięknie u Ciebie tam :)
    pozdrawiam Aga :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczny przedpokój, wianuszek idealnie ożywia białą ścianę.
    Mnie też katalog IKEI nie powalił na kolana. Szkoda:(
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  19. ale ślicznie tam masz:) bardzo ładny ten przedpokój i widzę, że katalog równiez u Ciebie:))) i wieniec jaki uroczy! buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katalogi mam już 3 ;-). Jak nie było to nie było, a potem hurtem się trafiły. Buźka!

      Usuń
  20. Ach ten stoliczek ! I torba też pięknie się tu komponuje :)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. super urządziłaś przedpokój,jest w nim wszystko co trzeba i nie ma niepotrzebnego zagracenia jak to nieraz bywa w tym pomieszczeniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Nie ma zagracenia, bo nie lubię mieć np. kurtek na widoku, a z drugiej strony jest spora szafa.

      Usuń
  22. oglądam sobie ten Twój uroczy przedpokój i co chwila jakieś nowe cudo mi w oko wpada :)
    a wrzosy są obowiązkowe

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajny ten Twój przedpokój! Taki naturalny, ale niebanalny, ciekawy,... i pomarańczowy akcent bardzo, bardzo...
    mi się podoba :)
    pozdrawiam!
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Najbardziej lubię go w wersji bożonarodzeniowej - jeszcze tylko 2,5 miesiąca ;-)

      Usuń
  24. U mnie jeszcze czuć lato ale z pewnością niedługo i ja rozejrzę się za wrzosami.

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękny stolik. W oko wpadły mi też buty i torba w rudym, bardzo jesiennym kolorze :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny blog. Wpadłam tu przypadkiem, a zostanę na dłuższą chwilę. Podobają mi się Twoje zdjęcia. A wrzosy uwielbiam! :)

    pozdrawiam serdecznie,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo przytulny ten przedpokój, tą lampkę też nabyłam, bo dodaje uroku, te dodatki i garderoba ocieplają klimat tego często zimnego pomieszczenia.U większości jest to mało istotne miejsce, a może się jednak mylę, ale w większości przypadków przedpokój to raczej mało przytulny pokój, bo to tylko przechodni, ale moim zdaniem to najlepsze miejsce by zachęcić gości do dalszego zwiedzania, to właśnie to wnętrze jest pierwszym, jakie widzi nasz gość i to tutaj pojawia się to tzw.pierwsze wrażenie:) Ja myślałam nawet o tym, aby mój przedpokój był zupełnie inny od pozostałych wnętrz, tak aby zaskoczyć zwiedzających.Mam już nawet pewien plan;) Za to w Twoim chce się pozostać, nawet kosztem obejrzenia kolejnych pomieszczeń, bo już tutaj jest bardzo miło i widać, że jest w tym domu pewien klimat, taki ciepły, domowy, delikatnie skandynawski i ten kunszt i naprawdę, aż strach zajrzeć dalej, by za bardzo nie pozazdrościć;) Mnie takie klimaty bardzo się podobają, sama pragnę taki stworzyć w moim przyszłym, jedynym własnym M:) Bowiem nie ma jak u siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  28. A wrzoski....to moje jedne z ulubionych "naturalnych" ozdób wnętrza, u mnie będą królować zawsze jesienią na balkonie i w salonie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )