podróże

Skarby z drewna oliwnego

12:11

W kieszeniach mam jeszcze piasek, a w głowie niesamowite widoki. Ten czarny to wulkaniczny z plaży z Santorini, gdzie udało nam się dotrzeć tydzień temu.


Wypoczynek udał się wyjątkowo bez większych przygód. Bo czy komuś jeszcze trafiło się pomieszczenie gospodarcze bez okna zamiast pokoju, fotel bez oparcia w samolocie czy ostre zapalenie ucha w podróży poślubnej? Tym razem wszystkie przygody wywoływały co najwyżej uśmiech.

Kretą będę Was jeszcze na pewno męczyć, ale wybranie kilku zdjęć na blisko 3 tysiące nie jest proste. Dziś chciałam Wam pokazać, co mnie urzekło w sklepach wśród  straganów z  kolorowymi pamiątkami. Jest to ręcznie obrabiane drewno z drzewa oliwnego. Nie powstrzymałam się od kupienia kilku drobiazgów z tegoż.

Deska to namiastka mojego wymarzonego blatu drewnianego. Wybór laminatu to był jeden z większych błędów, które popełniłam przy urządzaniu mieszkania. Dałam się namówić i po prostu się z nim męczę.


Sów u mnie pod dostatkiem z różnym wydaniu. Ta miniaturowa mądrala na pewno nie będzie ostatnia. 


W nieskończoność mogłabym się wpatrywać w słoje na drewnie. Domyślacie się, jakie zastosowanie ma ten drobiazg?



Przed wyjazdem w piwnicy rodziców znalazłam skarby innego rodzaju - trzy oprawki na żarówkę. Po zakupieniu brakujących elementów chciałabym z tej porcelanowej oprawki zrobić lampkę w stylu żarówka na kablu. Tylko nie wiem, jak się do tego zabrać, bo zupełnie nie znam się na elektryce. 


Wasza wracająca do rzeczywistości -

Czytaj również

34 komentarze

  1. Cieszę się, że wypoczynek się udał :)
    Z tym blatem kuchennym- widzę, że nie jestem sama, naiwniaczka która dała się namową- nigdy więcej!! Gdy tylko będę miała troszkę więcej gotówki blat kuchenny będzie pierwszą rzeczą z którą się pożegnam bez smutku :)
    Pozdrawiam i czekam na więcej zdjęć! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zupełnie, jak ja :). Od dwóch lat planuję wymienić ten blat, ale ciągle waham się cię, czy drewniany czy może czarny? Przy okazji chciałam zamontować zmywarkę, ale pojawia się opór (zmywającego) męża.

      Usuń
    2. No dokładnie jakbym siebie słyszała, tak to napisałaś- drewniany czy czarny? Zawsze mi się podobały drewniane, ale teraz mi do mieszkania ten czarny bardziej tak jakoś- no wkupiłby się ten czarny blat :))
      A zmywarka super sprawa- nie ma się co nawet zastanawiać! :)

      Usuń
    3. Agnieszka z Agnetha Home ma czarny i wygląda wspaniale - zastanawiam się tylko, który jest bardziej praktyczny. Mąż twierdzi, że przy dwójce zmywarka to zbytek, ale jeszcze popracuję nad nim ;)

      Usuń
  2. piękne drobiazgi! z bletem święta racja a co do lampek- super pomysł ale wykonanie to jednak elektryk ( moze być domowy...), dla mnie to też czarna magia, no bo czy ktoś kiedys widział prąd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prądu nie widziałam, ale poczułam na skórze. Liczy się?
      Myślę, że mój prywatny "elektryk" sobie poradzi tyko najpierw muszę skompletować pozostałe elementy, a to też nie proste :)

      Usuń
  3. No i na co Ci ten drobiazg, bo nie dokończyłaś :D
    A i niecierpliwie czekam na efekt końcowy gotowej lampki :)
    Gdzie ty ja zawiesisz ?
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dokończyłam, bo czekam aż ktoś zgadnie :D

      A lampkę bym chciała na drabinkę :)

      Usuń
  4. Ładne drobiazgi! Drzewo oliwne jest na całe lata, zawsze ładnie wygląda:):) Pozdrowienia ciepłe ze starego domu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Pozdrowienia z 3 piętra ;)

      Usuń
  5. Piękne zdjęcia :) Miłych powrotów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fotograf ze mnie amator, ale dziękuję Ci bardzo :)

      Usuń
  6. Ten drobiazg to jak dla mnie podkładka pod kubek.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie wspaniałości przywiozłaś!!! Idealne!!! Decha, podkładka i sówka są boskie!!! Takie pamiątki to ja lubię :)))
    Buzi!!

    OdpowiedzUsuń
  8. skarby super a z żarówkami na pewno mąż Ci pomoże :) to nie jest zbyt skomplikowane :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super pamiątki! Decha wspaniała,jedyna w swoim rodzaju!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, jest unikatowa. Zależało mi na takiej o nieregularnym kształcie :)

      Usuń
  10. Sówka jest przesympatyczna! A ta zagadka to chyba podstawka pod kubek? Czekam na fotorelacje! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Drewno ma niesamowity klimat. Ja też je uwielbiam (może nawet trochę w namiarze).
    Czekam na fotorelację i dziękuję za odwiedzinki w moich progach.
    :)))) s.

    OdpowiedzUsuń
  12. A moi rodzice właśnie w ubiegłym tygodniu na dwa dni nocowali na Santorini!:) może nawet się widzieliście:)))
    świetna ta decha:) a plaster drewna to oczywiście idealna podkładka pod kubek:) też mam takie tylko mniejsze:)
    koniecznie pokazuj nam zdjęcia z Krety:) uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa czy trzy dni na Santorini - marzenie :-). Upał był niesamowity, ale chyba warto było, choć wycieczka kosztuje mały majątek. Pewnie poświęcę tej wyspie oddzielny post. Ściskam!

      Usuń
  13. Zdecydowanie piekne drewno i ta deska jest wspaniała...i ja zatem doąłaczam do jego fanek;)
    Pozdrawiam cieplutko

    P.S. dobrze że wypoczynek się udał;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czarny piasek z Santorini... byłam tam 2 lata temu, przewodniczka dała do wyboru: czarna plaża albo zwiedzanie miasta, oczywiście wybraliśmy plażę!Gdy 2 m-ce po powrocie z wycieczki w naszym domu pojawiła się kotka, która ma sierść w kolorze skały wulkanicznej została nazwana Fira jak stolica Santorini ;-) to było 1-sze skojarzenie i tak zostało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fira, oryginalne imię dla kotka, ale jeszcze bardziej pasowałoby Perissa - jak czarna plaża :)

      Usuń
  15. nie bylam tam ale slyszalam wiele cudnych opowiesci!
    piekna deska!
    no i czekam na gotowa lampke:)) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na lampkę trzeba będzie jeszcze poczekać :)

      Usuń
  16. No i jak nie wracać pamięcią do słodkich chwil na Krecie, skoro tyle "przypominajek" w domu:) Piękne skarby w dodatku bardzo praktyczne, proszę co za perfekcyjna turystka:) Wszystko piękne, a blat drewniany, to też moje pragnienie, ale czy się ziści?Zobaczymy?Obu nam tego życzę i częstych powrotów do ukochanych i ulubionych miejsc;)

    OdpowiedzUsuń
  17. A te skarby z rodzinnego domu, to na pewno wykorzystasz trafnie, to już pewne, jak kopnięcie prądem przy zepsutym gniazdku;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )