before & after

Nic nowego...?

15:04

Posucha w temacie wnętrzarskim na całej linii. Zapowiadałam malowanie i przerobienie łóżka pod koniec sierpnia? Nici z planów. Miałam kupić nową komodę do sypialni? Nadal się na żadną nie zdecydowaliśmy. Zrobić lampkę na kablu? Cóż, to nie takie proste…Postarałam się jednak wykorzystać ostatnie sierpniowe promyki do zrobienia kilku zdjęć.


Znalazłam chwilę na małą przeróbkę, która od dawna za mną chodziła. Przerobiłam szkatułkę na biżuterię (popularny model z Jyska), bo nie pasowała do obecnej sypialni.



Zebrałam się też do wywołania zdjęć z ostatniego roku. Nie lubię tego robić, bo wybieranie zdjęć jest bardzo czasochłonne, a zawsze staram się, żeby obok siebie znajdowały się zdjęcia z tej samej uroczystości czy wyjazdu. Z ponad 200 sztuk prawie połowa to fotograficzne wspomnienia z Krety.


Zabrałam się też za wietrzenie szaf. Ewidentnie mam naturę chomika, bo znalazłam mnóstwo rzeczy, które kiedyś kupiłam, a potem nigdy nie wyszły z ukrycia oraz takie, które już po prostu nie pasują po zmianach. To najlepszy powód, by poszukać dla nich nowego domu, zatem postanowiłam założyć bloga, gdzie od czasu do czasu będę wystawiać takie rzeczy. Może zakochacie się w którejś z nich, tak jak ja kiedyś?

ZAPRASZAM TUTAJ, a w razie pytań na mojego e-maila: anicja@op.pl. A to kilka z wielu przedmiotów, które czekają na nowego właściciela.

Patera Laury Ashley:


Pleciony koszyk:


Drewniany kwietnik:


A na sam koniec końców chciałam Was jeszcze zaprosić na moje ostatnie odkrycie kulinarne - włoską zupę czosnkowo-cukiniową. W mojej kuchni zagości na stałe, bo smakuje 100 razy lepiej niż wygląda. Przepis znalazłam tutaj.


Uciekam szykować się na małe przyjęcie rodzinne. Życzę Wam słonecznych ostatnich dni wakacji. Wykorzystajcie je dobrze!

Uściski,


Czytaj również

45 komentarze

  1. Fajne zdjęcie-nr1.Uwielbiam jak promienie słońca wdzierają się do pokoju :)A szkatułka z pewnością zyskała na tej przeróbce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, takie iluminacje świetlne mam codziennie :)

      Usuń
  2. Świetny DIY. Szkatułka prezentuje się wspaniale (przypomina mi trochę te, które można znaleźć w Zara Home). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Te albumy w tak pieknej oprawie ( poczatkowo myslałam , że to ksiażki) same w sobie są wspaniałe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba najładniejsze, jakie mam, ale właśnie je zapełniłam do końca...

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dzięki! Pewnie bym zmieniła to i owo, ale nie jest źle, inne kąty czekają na swoją kolej ;)

      Usuń
  5. jak ładnie u Ciebie,strasznie mi się pdooba ta półeczka za sofą i to co na niej lub nad nią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Półka to Ribba z Ikei (a właściwie dwie), większość ramek też. Tak sobie wiszą od grudnia i cieszą :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dzięki. To nic nowego, ale z tego "profilu" chyba jeszcze nie pokazywałam.

      Usuń
  7. Witaj, jestem u Ciebie pierwszy razi bardzo mi się podoba. W oko wpadł mi Twój dywan. Zdradzisz tajemnicę gdzie go kupił.aś. Cieplutko pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, jak nie wiadomo, gdzie szukać, to najprędzej znajdzie się to w Ikei. I tak też jest w tym przypadku - to model Ruta.

      Usuń
  8. ale cudnie masz w tym pokoju! podoba mi się dosłownie wszystko... i ten dywan taki ładny!
    dobrego weekendu:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Dywan mam już ponad rok i mimo początkowych obaw, że szybko się znudzi, nie wyobrażam sobie już części dziennej bez niego :)

      Usuń
  9. Żadne to pociesznie ... mi też nie udało się z pewnymi pomysłami, lato za krótkie :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele czynników miało wpływ na zaistniałą sytuację, ale liczę, że prędzej czy później coś się ruszy w tych tematach :)

      Usuń
  10. No piękny masz ten salonik...dlatego ja nie lubię planować, bo zwykle życie i tak swoje;-/
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z natury staram się realizować plany, ale plany planami, a życie czasem zaskakuje. Pozdrowienia :)

      Usuń
  11. Bardzo mi się podoba Twój salon-taki jasny i przestronny. Dywan jest fantastyczny!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! To tylko 16 metrów, ale połączone z kuchnią, czego akurat na zdjęciach nie widać :)

      Usuń
  12. Piękny ten Twój salon,bardzo mi się podoba,dodatki,kolory i DYWAN! Szkatułka nabrała teraz klasy i myślę,że lepiej "wbiła" się w resztę domku :)
    Pozdrawiam niedzielnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki, dzięki! Trochę marzy mi się bardziej eklektyczne wnętrze, bardziej nowoczesne, ale w sumie lubię ten salon, jest taki mój :)

      Usuń
  13. Jakie cudne wnętrze! Nie mogę się napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeju, jakie piękne albumy! Gdzie kupiłaś? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albumy mam już parę lat, bo jak coś ładnego trafię to kupuję na zapas. Wydaje mi się (ale ręki nie dam sobie uciąć), że trafiłam je w L'Eclercu.

      Usuń
  15. Piękny pokój dzienny. Bardzo w moim stylu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne wnętrze :) Ja bardzo nie lubię wybierania zdjęć do wywołania, unikam jak ognia ale raz do czasu trzeba zebrać się w sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy w ogóle tego już nie robią, ale wersja cyfrowa zawsze może ulec skasowaniu, a na dysku jest ich mnóstwo i nie chce się oglądać.

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Łychę mam od długiego weekendu majowego, próbowałam ją "wkręcić" do zdjęć kilkukrotnie, ale nic z tego nie wychodziło ;-). A potem pojawił się wysyp na blogach :D

      Usuń
  18. ślicznie u Ciebie, takie kojące, spokojne to wnętrze i zdjęcia również. Nie podoba mi się bieżnik (obrusik?) taki jakiś... pognieciony :)) fajny ten stolik, szkoda go zakrywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pognieciony, fakt :))). Sama szyłam, to płótno, to samo, co na poszewce z gwiazdą. Nie da się tak ładnie wyprasować, jak bawełna, ale obiecuję, że przy następnym wyciągnięciu żelazka się za niego wezmę. A stolik ma szybę i jakoś "bezpieczniej" się czuję, jak jest zasłonięta.

      Usuń
  19. Też ostatnio zabrałam się za wywoływanie zdjęć. Na pierwszą turę poszło 400 zdjęć z dwóch lat. Teraz myślę, że strasznie dużo - z takim tempem za kilka lat będziemy tonąć w albumach. Ale nie było już żadnego zdjęcia, które mogłoby zostać niewywołane :P Ślub, dzidziuś, wyjazdy - nie mogło wyjść mniej :) Teraz zastanawiam się, jakie zdjęcia dorzucić do drugiej tury, aby trafiły w ramki i na ścianę. Oj, ciężkie tygodnie przede mną! :D
    A albumy faktycznie piękne (widziałam opinie w komentarzach). Wybieram chyba podobny format... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból! Trzy lata temu wywołałam zdjęcia z 2 lat + 2 duże albumy ze ślubu + 2 albumy ślubne dla rodziców, albumy dla chrzestnych...zajęło mi to tydzień albo i lepiej. W zeszłym roku była porcja z kolejnych dwóch lat i stwierdziłam, że muszę wywoływać co roku, bo z dwóch to zbyt duży wysiłek ;-).

      Usuń
  20. Piękne wnętrze, które nie potrzebuje jakichkolwiek zmian. Ale taka już nasza Natura Kobieca że ciągle chcemy coś ulepszać, upiększać a biedni mężczyźni muszą wykonywać nasze pomysły. Mój męczy się z malowaniem sypialni! Jeszcze kilka poprawek (u mnie) i będzie idealnie!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie. Ja staram się sama wprowadzać większość zmian włącznie z malowaniem ścian - mój mąż nie robił tego ani razu, a kolor zmieniały już wszystkie pomieszczenia. Największą męczarnią dla niego jest przywyknięcie do wprowadzonych przeze mnie zmian.

      Usuń
  21. Przytulny ten salonik z bielą w tle:) Szkatułki są prześliczne, chyba zacznę takie kolekcjonować:) Same skarby można tu znaleźć i jeszcze ta zupa, normalnie AMAZING :D Zaraz kliknę na Twój kiermasz, a nóż widelec znajdę jakąś perełkę, jak ta przecudowna patera:) Co do planów na malowanie i przeróbki, to chyba każdemu braknie na to czasu, ale przecież nadchodzi zima i wtedy każdy znajdzie chwile na takie robótki.Ja też takie plany mam, tyle rzeczy czeka na pomalowanie i uszycie....Czas się brać do roboty:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )