DIY

Szyciowo cz. 2

23:34

Witajcie,

Ostatnio nie chowam maszyny do szycia, którą udało się w końcu naprawić mojej mamie kiedy mnie zabrakło pomysłów. Problemem było niewyregulowane napięcie nici w bębenku, dokładnie tak, jak w komentarzach napisała Anita się Nudzi. Dzięki Mamo, dzięki An.

Ostatnio pokazywałam Wam szyciowe różności, a potem nowe poszewki do sypialni, zaś dziś będą wytwory, które uszyłam na prezenty dla dzieci. Moja przyjaciółka jest mamą dwóch synków. Oto podusia starszego – na innej już ponoć nie zaśnie. Kolejna rzecz, z której jestem bardzo dumna, jedna z pierwszych, które uszyłam, w dodatku ma interaktywne uszy, wąsy i kokardkę.


Wczoraj uszyłam podobną dla drugiego szkraba, który dziś skończył roczek.


Literki z imionami chłopaków to też moje dzieło:


I jeszcze woreczek na kapcie dla starszaka, który od września zostanie dumnym przedszkolakiem.


Woreczki podróżne dla siostrzenic męża (brakuje jeszcze jednego kompletu):



I moje prywatne:


Tu jeszcze Tilda i jedyna torebka, którą dotąd uszyłam. Powstała na zamówienie małej właścicielki, najmłodszej siostrzenicy męża. Tildę ochrzciłam Fifinką, w skrócie od Józefiny. Fifi, jak każda dama, dostała sukienki na zmianę. Bardzo się polubili ze Stefkiem, ale tworzą związek na odległość.



I kuchenne łapki idealne na Boże Narodzenie.


I na tym zakończę, choć moich szyciowych wariacji jest znacznie więcej. Następnym razem napiszę o zabawie zaproponowanej przez Zające Trzy. Szykuję też małą wyprzedaż różnych akcesoriów domowych, które szukają nowych właścicieli. W temacie sypialni też ciągle się coś dzieje. Dziś komoda Leksvik trafiła w dobre ręce, więc szukam nowej. Co myślicie o tej? A może zaszaleć i poszukać czegoś bardziej unikatowego?

Karaluchy pod poduchy,

Czytaj również

36 komentarze

  1. Jesteś zdolna dziewczyna. Ja o takich krawieckich dziełach mogę tylko pomarzyć. Nie mam cierpliwości. Pozdrawiam wieczornie. S. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, że bez cierpliwości się nie da szyć :-). Ale ale, jak się chce coś skończyć to cierpliwości musi starczyć :)

      Usuń
  2. Serię Hemnes uwielbiam, więc ja na pewno powiem, żebyś ją brała :)
    A rękodzieło Twoje jest boskie! Przypomniały mi się naszywki, które mama robiła mi na bluzkach. Naszywała mi pieski, myszki itp. Najpierw kupowała zwykła, białą bluzę, potem farbowała ją na jakiś wesoły kolor, a potem ozdabiała. Cudowne lata osiemdziesiąte ;))))
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stolik nocny to też Hemnes...i fajnie, że teraz są malowane i widać słoje drewna, więc nie wyglądają plastikowo. Myślę intensywnie :)

      Jej, masz bardzo twórczą mamę! Moja też mi uszyła masę rzeczy w latach 80' i robiła na drutach np. czerwony sweter z Myszką Miki, ale to już początek 90' był :)

      Usuń
  3. Pełen szacun .. jak to mówi młodzież !!!!!!
    Ile wariacji na sam tylko worek.
    Zdjęcia oglądało mi się z wielką przyjemnością i uczuciem ahhh jak ja bym też tak chciała :-))))
    Komoda klasyka, do Twojej stonowanej sypialni będzie pasowała.
    Czekam na kolejne dowody Twojej pomysłowości :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej dzięki :-). Zorganizuj maszynę i przekonaj się, jakie to proste! Ja zaczęłam szyć od razu, jak tylko mama mi pokazała co i jak i rozgryzłam instrukcję obsługi. Postaram się nie zawieść :)

      Usuń
  4. Śliczne rzeczy poszyłaś :)
    Woreczki mają śliczne kolorki, w sam raz na lato !
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie latem na wakacjach się je najczęściej używa :) buziak

      Usuń
  5. Jakie piekne rzeczy, jestem pełna zachwytu.
    A woreczki - przecudowne
    Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  6. no poszalałś szyciowo nieźle!!1 bardzo piękne Twoje dzieła, podusia z pieskiem cudna!
    hemnesa mam brazowego w sypialni właśnie, bede malowac na biało, ale nie do końca.... a unikaty sa zawsze bardzej pożądane, wiec jak masz jakis bradziej oryginalny na oku....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :). No właśnie nie mogę się zdecydować, czy chcę żeby sypialnia była taka z jajem - i wtedy komoda vintage z lat 60'-70' (np. http://img08.tablica.pl/images_tablicapl/80578015_1_644x461_stolikbarek-komoda-lata-60-70-warszawa_rev003.jpg )czy żeby była taka typowo skandynawska. Muszę dojrzeć do tej decyzji :)

      Usuń
    2. Ja, jako fanka eklektyzmu, jestem za komodą vintage. Mimo, że serię Hemnes też lubię.

      Usuń
    3. Jak znajdziesz coś pasującego to wrzuć mi linka :)

      Usuń
  7. Anicjo, zasypałaś mnie swoją twórczością po czubek głowy! Co zdjęcie i zachwyt mój nad Rzeczą (myślę sobie: o pochwalę w komentarzu, bo jest śliczna), to kolejne Dzieło! Wszystko zachwycające ale muszę wybrać... Literki na karniszu: bomba! Woreczek dla Kacpra: bossski! Mój syn ma na imię Kacper, więc przypomniało mi się jak do przedszkola maszerował, ale to staaare dzieje! I jeszcze bardzo, bardzo podobają mi się podróżne woreczki.... Ach... i tilda itd...:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co powiedzieć, jak czytam tyle pochwał. A ja tyle czasu zwlekałam z założeniem tego bloga! Bardzo Ci dziękuję za komentarz, aż jeszcze bardziej chce się szyć. Cieszę się, że wywołałam miłe wspomnienia :) pozdrowienia

      Usuń
  8. Masz bardzo zdolne rączki i wspaniałe pomysły :) Odbiorcy szyciowych tworów będą szczęśliwi!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już są, to nie tylko najnowsze "twory", ale z ostatnich miesięcy :)

      Usuń
  9. Podróżne woreczki cudowne, najbardziej te "Twoje prywatne". Wspaniała kolorystyka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, to zdecydowanie też moje kolory :)

      Usuń
  10. Szalejesz Kochana, szalejesz;-)
    A komódka Hemnes jest bardzo fajna, pasowałaby do Twojego wnętrza-a jeżeli zamarzy Ci się potem zmiana to moim zdaniem wpasuje się ona w każdy klimat dzięki dodatkom, bo formę ma neutralną!
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wezmę Twoją opinię pod uwagę - fakt, ona jest uniwersalna i wszędzie będzie pasować :). A nad dodatkami już myślę...pozdrowienia

      Usuń
  11. Widzę,że rozpędziłaś się z szyciem i coraz to śliczniejsze śliczności widzę!Woreczki najsupersze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale one nie powstały tak w ciągu nocy tylko paru(nastu) miesięcy ;-)

      Usuń
  12. Nie widzę tu jeszcze zdjęć moich woreczków, a też są bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ładne, ale to nie ja je szyłam :-)

      Usuń
    2. True, ale ciężko to podciągnąć pod "szyciowo" :)

      Usuń
  13. |I dobrze robisz, ze nie chowasz tej maszyny do szycia! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. wow ile projektów! cuda uszyłaś :) najbardziej podobają mi się woreczki i torebeczka:)))
    dobrego tygodnia i dużo słonka życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło, że podoba Ci się torebka, bo to kombinowanie od podstaw było :). Wzajemnie!

      Usuń
  15. No tylko pozazdrościć takiej zręczności;) Wszystko jest bardzo piękne, ale ta torebeczkaaaaa.....cud, miód i malina :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super, podoba mi sie......Zapraszam też do mnie na mały rekonesans klubtilda.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )