przepisy

Na dobry początek dnia

09:42

W styczniu rozpoczęłam walkę z nadprogramowymi kilogramami i koleżanka podesłała mi dietę, którą dostała od dietetyczki. Nie żeby jakieś postanowienia noworoczne - wzięłam się za to dopiero po Dniu Babci i już w ciągu dwóch miesięcy pozbyłam się 5 kg ;).  Przydałoby się jeszcze ze 2-3, ale różne zawirowania po drodze trochę zepchnęły mnie na złą drogę.

Bardzo przypadł mi do gustu przepis na śniadania i wprost nie mogłam się doczekać, kiedy wypróbuję go świeżymi truskawkami. Ten czas właśnie nastał. Moja rodzina również polubiła ten przepis i co 2, 3 dni sobie chrupiemy.
Spokojnie mogę nazwać je śniadaniem mistrzów: zdrowe, smaczne i sycące.



Przepis na mieszankę śniadaniową

Do zamykanego pojemnika wsypujemy następujące składniki:
100 g pestek dyni
100 g pestek słonecznika
100 g siemienia lnianego
100 g sezamu
100 g płatków owsianych
100 g rodzynek
100 g kaszy jęczmiennej
100 g kaszy gryczanej

Wieczorem wsypujemy 3 łyżki mieszanki do miseczki i zalewamy wrzątkiem, tak aby pokrył całość. Zakrywamy talerzykiem i opatulamy ściereczką. Rano podajemy z jogurtem (najlepiej naturalnym) i świeżymi lub suszonymi owocami lub z samym jogurtem albo z czym lubicie – możliwości jest mnóstwo. Ja najczęściej jem z jogurtem śliwkowym, ale jogurt naturalny + truskawki to poezja.



W końcu zakwitł mój stefanotis. Tak, ten z zagadki. Staram się nacieszyć tym widokiem, bo ma dosyć krótki okres kwitnienia – tylko kilkanaście dni w roku. W tym roku trochę się opóźnił, bo pierwsze kwiaty otworzyły się na przełomie maja i czerwca - ciekawe czy to przez anomalie pogodowe? Zdjęcia pokazują stadium rozwoju.





Na dobry początek dnia mogę Wam jeszcze polecić płytę Dawida Podsiadło (a może Podsiadły?), którą dostałam od mojej Drugiej Połowy. Słuchamy jej od tygodnia codziennie i jeszcze nam się nie znudziła. Wyjątkowo dojrzała płyta, jak na tak młodego człowieka, w dodatku "produkt" z telewizji. 


Bon apetite!


Czytaj również

43 komentarze

  1. Truskawki - pycha, ale po trzech łyżkach nasionek i pestek umarłabym z głodu :P
    stefan - nie domyśliłabym się za nic! Nawet nie wiedziałam, jak wyglądają jego liście, kojarzę go tylko z "kwiatuszków szczęścia" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszanka pęcznieje od wrzątku, a z jogurtem i owocami wcale nie ma jej tak mało -> patrz bubek na zdjęciu. Naprawdę można się na jeść na 3-4 godziny.

      Usuń
    2. Wiem, wiem - zawsze się tak mówi na dietach :P

      Usuń
    3. true story! :) ja robię swoje własne mieszanki ziarenek(wcale niezalewane wodą), np. łyżeczkę słonecznika, łyżeczkę siemienia lnianego, garstkę błonnikowych skrętków(takie niby musli) + jogurt naturalny i spokojnie się tym najadam.

      Usuń
    4. Ścisłą dietę zarzuciłam dwa miesiące temu i nadal jestem syta po tej mieszance, spróbuj, a zobaczysz!

      Usuń
  2. Pyszności!
    Jak dobrze ,że nastał już czas truskawek :)
    Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też jestem zauroczona muzyką Dawida. Słuchając jego muzyki miałam wrażenie, że słucham doświadczonego i światowego piosenkarza.
    Zachwyca !!
    A śniadanie na pewno wypróbuję, bo lubię płatki, siemię, truskawki, jogurt ...
    :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie takie same odczucia mam, płyta dojrzała i na światowym poziomie :)

      Usuń
  4. Uwielbiam wszystko z truskawkami. Pozdrowionka i życzę wytrwałości w diecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą wytrwałością to bywa różnie, ale największym wyzwaniem będą wakacje :)

      Usuń
  5. Alicjo, takiej truskawkowej kombinacji nie znałam.
    Dziękuję za przepis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smacznego. Z Alicją to nie mam nic wspólnego...

      Usuń
  6. Kochana, serduszko wczoraj mnie już z paczuszki zachwyciło, dzisiaj chwale się blogu- zaglądnij jak je wykorzystałam. A "stefan" jest po prostu piękny!!!
    śniadanie mistrzów super...wczoraj zakupiłam truskawki.. hm... trzeba wypróbować. Rozumiem, że kasze wsypujemy w stanie suchym???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jak miło! Kasze wszystkie suche :)

      Usuń
  7. posluchalam sobie tego dawida - swietny glos!
    tez kocham takie sniadania od 18 dni jem wszystko z ksiazki ewy chodakowskiej i cwicze, choc nie tylko z nia! grunt to miec zdrowe nawyki zywieniowe przez cale zycie, jesc male porcje i delektowac sie smakiem potraw
    twoja propzycje sniadania wykorzystam;)
    poozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję zmiany trybu życia, ja ze sportem od zawsze jestem na bakier, ale teraz kiedy mogę chodzę na szybkie spacery wieczorami :) pozdrowienia

      Usuń
  8. Super wynik :) ja jestem po dietetyce --kilka lat studiow...:) trzymam kciuki i jak coś służę radą:))))

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana ta knajpa włoska z mojego bloga :)) to w Warszawie jest na ulicy Siennej 83 , róg żelaznej :))

    Buziaki:)))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygooglowałam i w kontakcie wyskoczył mi Poznań, to chyba inna knajpka o tej samej nazwie :) dzięki, już mam pomysł, kiedy się tam wybrać

      Usuń
  10. Takie pyszne siadanka jadam codziennie, tylko u mnie jest musli 7 zbóż z suszonymi owockami plus jogurcik truskawkowy i albo bananek albo truskaweczka albo bez :)
    Powiem szczerze że jestem bardziej i dłużej najedzona niz po kromce chleba ;)
    A ten twój kwiatuszek to mocno pachnie ? Bo kiedys sie przymierzałam, ale zrezygnowałam przed obawą mocnego zapachu, a ma z moim to alergiki dwa hihi :D
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem alergikiem, ale jakoś mnie nie uczula (biorę leki latem), zapach jest intensywny tylko, jak się blisko stanie. Ogólnie - polecam :)

      Usuń
  11. lubie takie sniadanka! tez musze pomyslec o takiej diecie:)A mogla bys sie z nia ze mna podzielic???

    A Dawida jeszcze nie sluchalam- zaintrygowalyscie mnie bo sledzilam jego losy w programie...

    Kwiatek uroczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety mam tylko jakąś poplamioną (bo trzymaną w kuchni) kartkę z dietą na jeden tydzień.

      Usuń
  12. Po pierwsze gratuluje tych minus pieciu :-) to wspanialy wynik. Po drugie przepis ciekawy i z wszystkim tym co Lubie . Moze kiedys sprobuje tak dla urozmaicenia sobie sniadanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kobiety, jak ja Wam zazdroszczę! I gratuluję wytrwałości! Sama nigdy się nie odchudzałam, bo nie miałam takiej potrzeby. Teraz przybyło tu i ówdzie i nawet trochę przeszkadza. Dieta to jedno, ale powiedzcie mi jak się zmobilizować żeby jej przestrzegać gdy wokół tyle pokus??? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja spojrzałam na swoje zdjęcia ze świąt i nie potrzebowałam silniejszej motywacji ;-)

      Usuń
  14. mmmmmm ale świetne śniadanko kochana:) chyba też muszę spróbować:))))
    a kwiat urósł i zaplótł się pięknie:)))
    ściskam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  15. smakowitości i dodatkowo ten piękny kwiatuszek, kiedyś miałam, ale mój nigdy nie zakwitł, i tak sobie pomyślałam, że pewnie dlatego, że miał za ciemno, bo Twój pięknie, na oknie rezyduje :)))
    buziaki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie to kwestia światła, bo jakichś specjalnych warunków u mnie nie ma poza światłem i wodą ;)

      Usuń
  16. Też jestem na etapie minus 5 ;)...chętnie takiego śniadania skosztuję. Milego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratulacje i mam nadzieję, że będzie smakowało :)

      Usuń
  17. Śniadanie brzmi i wygląda bardzo apetycznie! Muszę zaopatrzyć się w składniki i wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A mozna dostac na maila ta diete? Nie moge sie pozbyc zbednych kg po ciazy... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie mam pojęcia gdzie może być. Trzymam kciuki za dietę!

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )