before & after

Nowy nabytek

20:17

Witajcie!

Pogoda nas nie rozpieszcza, mam wrażenie, że przez ostatnią dobę padało bez przerwy. Mam nadzieję, że się rozpogodzi, bo dziś zawitaliśmy do teściów, a jutro wybieramy się na komunię.


Kilka dni temu pisałam o radości, jaką sprawiła mi przesyłka z Westwing. Kiedy  siostra podesłała mi linka do krzeseł, o których wcześniej rozmawiałyśmy i obie uwielbiamy, nie mogłam się nie skusić, zwłaszcza, że a) cena była atrakcyjna, b) miałyśmy zniżkę, c) trwał tydzień darmowej dostawy. Wymarzone krzesło zamówiłam pod koniec kwietnia mając świadomość, że termin dostawy to pierwsza połowa czerwca. Ba, byłam nastawiona, że może się opóźnić ze względu na różne komentarze, które przeczytałam w Internecie, ale mimo tego nie zrezygnowałam z zakupu. Przesyłka dotarła 21 maja, a moje obawy zamieniły się w radość – jestem nim absolutnie zachwycona. Nawet moja mama, która odwodziła mnie od kupna stwierdziła: dlaczego kupiłaś tylko jedno? Tylko, że ja mam w planach każde krzesło inne :-).


Przy okazji chciałam Wam przedstawić mój kąt jadalny, który graniczy z kuchnią i pokojem dziennym. Półkę już znacie. Stół z krzesłami to ogromnie popularny Jokkmokk z Ikei. Stół jest trochę przerobiony, toczone nogi pochodzą od innego stołu, który miał bardzo zniszczony blat z płyty pilśniowej. Obecnie, po ok. 4 latach użytkowania blat jest trochę zniszczony, zastanawiam się, jak go odnowić, bo nie posiadam specjalistycznego sprzętu, a sam papier ścierny to za mało.



Nikomu nie udało się podać nazwy oprawcy storczyka. To może to zdjęcie pomoże? Od dwóch lat się zastanawiam, jak ten kwiat to zrobił? Toż to jakiś kaskader :D


Słonecznej niedzieli,



Czytaj również

66 komentarze

  1. Krzesło dodało jadalni lekkości :) to był zdecydowanie doskonały wybór! :)
    Co do oprawcy - pomyślałam o hoji (hoi?), ale w rogu widzę tam jakieś kwiaty, które mi nie bardzo pasują... więc nie wiem:P
    U mnie tez deszcz, ale pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie, to nie hoja :) również życzę słońca

      Usuń
  2. wow niesamowicie macie w tej jadalni:))) krzesło jest przeurocze:))) wow ten storczyk oszalał!!! :D buziaki dobrego weekendu:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) to nie storczyk oszalał (chyba, że ze strachu przed uduszeniem ;), tylko ten drugi..

      Usuń
  3. to jeszcze trzy i będzie komplecik, hi, hi...nie nie, żartuje jedno też wygląda fajnie, pozdrawiam Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za komplecikami nie przepadam. A pięknych, klasycznych krzeseł jest tyle, że ciężko się ograniczyć do jednego modelu :)

      Usuń
  4. jest wspaniale ze o jego kolorze nie wspomne;-)
    zaintrygowalas mnie tym ze maja byc cztery rozne..
    ciekawa jestem Twoich wyborow:-)
    caly kacik prezentuje sie wspaniale!!!
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kolejne jestem już zdecydowana, to będzie kolejny klasyk, choć w zupełnie innym stylu :-)

      Usuń
  5. Fajne krzesło też czasami kupuje na Westwing...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że po pozytywnych doświadczeniach też tam jeszcze coś kupię :)

      Usuń
  6. Pomysł z różnymi krzesłami przedni !!! Ja zbieram białe talerze i też mi zależy by były różne :-)))
    pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie obejrzałabym Twoją kolekcję talerzy :)

      Usuń
  7. Ale mnie wciągnęła, ta Twoja kuchnia. Piękny kącik. Mnie też pomysł z różnymi krzesłami bardzo się podoba :)))
    Pozdrowienia :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, kolejnymi zakupami też na pewno się pochwalę :)

      Usuń
  8. Jejku jaki sliczne to krzeselko!!!!!!!! pozdrawiam cieplusio!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dawna zachwycam się Twoimi kątami, jest mi niezmiernie miło :)

      Usuń
  9. super pasuje, zal ze tylko jedno ;] zostaje u Ciebie na dłuzej, podoba mi sie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądra Polka po szkodzie, bo na Westwingu można zamawiać tylko kilka dni. Zapraszam!

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tolixy...też o nich myślę, a szczególnie podobają mi się stołki. Czemu jedno - odpowiedź i w poście i w komentarzach :)

      Usuń
  11. Piękne krzesło jak i cały kącik :)
    Ostatnio będąc w centrum krwiodawstwa nie mogłam oderwać oczu od 4 krzeseł które stały w poczekalni, były właśnie takie same jak Twoje tylko w naturalnym kolorze drewna.
    A jakiś czas temu znalazłam na śmietniku identyczne tylko dziecięce :) już je przemalowałam na biało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu pokaż to cudo w wersji mini :) Niezwykle mi miło, że do mnie zaglądasz.

      Usuń
  12. Cudowne krzesło! Każde inne? Masz na myśli kolory czy formę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Formę na pewno, choć kto wiem, może jakieś czarne/szare/w kolorze drewna się trafi?

      Usuń
  13. jest piękne i naprawdę wygodne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. krzesełko sliczne i bardzo pasuje do koncepcji "każde inne". A kwiatek jest wyzwaniem, przypomina mi troszkę codonanthe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie :) Nie sądziłam, że to aż tak trudna zagadka...odpowiedź już wkrótce.

      Usuń
    2. stefanotis biukietowy?

      Usuń
    3. Tak, tak, tak! Ale się cieszę, że zgadłaś :)

      Usuń
    4. podobno owoc z nasionami jest niesamowity- miałaś juz?

      Usuń
    5. Nie, to czwarty maj, ale owoców nie było. Kwiaty lata dzień rozkwitną i na pewno je uwiecznię na zdjęciach :) Jak wpadłaś na to, że to stefanotis?

      Usuń
    6. wiedziałam, że juz gdzieś go widziałam ... musiałam poszperać w moich ksiażkach... ;-))

      Usuń
    7. Ystin, chciałabym Cię nagrodzić jakimś drobnym upominkiem handmade za Twoją dociekliwość, jeśli oczywiście zechcesz podać mi swoje dane na e-maila (write2kio@o2.pl)

      Usuń
  15. Świetne to krzesło:) rzeczywiście fajnie by było mieć ich jeszcze kilka ;P I najlepiej każde w innym kolorze:))
    ściskam**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ręka mi drgała czy nie kupić jeszcze szarego, ale ze względu na obawy w stosunku do Westwing - nie kupiłam i trochę żałuję :(

      Usuń
    2. no tak... ja kiedyś tam kupiłam komplet garnków i wszystko było ok:)) Też nawet przed czasem przyszły :))

      Usuń
    3. Wygląda na to, że w Internecie ludzie chętniej piszą negatywne opinie, a szkoda, bo dobrze poznać obie strony medalu :)

      Usuń
    4. ja też kupowałam na westwing i nie było zadnych problemów- tylko troszkę sie czeka na przesyłke... ale warto bo rzeczy są naprawdę nietuzinkowe....

      Usuń
  16. Piękny kącik u Ciebie, krzesło rewelacyjne :-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, komentarze mnie uskrzydlają :)

      Usuń
  17. bardzo fajny kącik i krzesło świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że Ci się u mnie podoba :)

      Usuń
  18. kwiatek to oczywiście stefanotis. Kwiatki wieczorem pachną bardzo słodko a ja ten kwiatek i zapach uwielbiam :) krzesełko super. Jestem u Ciebie pierwszy raz ale zostanę na dłużej. Witaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam serdecznie. Tak, to stefanotis, tak jak podała wyżej Ystin :)

      Usuń
  19. Piękne. I moim zdaniem dobrze, że jedno. Wówczas jego indywidualny charakter jest tylko dodatkowo podkreślony... Bardzo lubię ten twój romantyczny klimat zdjęć. Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, wreszcie ktoś poparł moją decyzję ;)

      Usuń
  20. Świetny wzór:) Ja kupiła bym dwa i postawiła na przeciwko:) W każdym razie rewelacyjny wybór!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na drugie niestety o miesiąc za późno, ale cieszę się chociaż tym jednym :)

      Usuń
  21. Ale świetne krzesełko! Zastanawia mnie, jakie klasyki wejdą do pozostałej trójki;)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno chętnie podkradłabym od Ciebie ;)

      Usuń
  22. Witaj :)
    ten kwiat to stephanotis ;)
    a krzesełko jest super...
    pozdrawiam
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  23. normalnie słodziak!!!
    uwielbiam szwedzkie krzesła!!!
    pozdrawiam Aga :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Czy to krzesło ma nazwę ?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )