podróże

Migawki z Tatr

23:29


Wczoraj wróciliśmy z gór. Korek na zakopiance nie miał końca, podróż trwała równe dziewięć godzin, choć zazwyczaj wystarczy sześć. Mimo wszystko było warto, zrelaksowaliśmy się i naładowaliśmy akumulatory. Na dobry początek zagadka – czy ktoś wie, co przedstawia to zdjęcie?


Tatry to takie miejsce, gdzie sięgam pamięcią do bardzo wczesnych wspomnień. Co roku jeździliśmy z rodzicami w góry, a piesze wycieczki to był dla nas chleb powszedni podczas wyjazdów. Dwadzieścia kilometrów wędrówki było na porządku dziennym. Ja zaszczepiłam tę miłość do gór w moim mężu i bywa, że jeździmy w Tatry nawet 2-3 razy w roku. Zarówno zimą, jak i wiosną czy latem, preferujemy piesze spacery po dolinach oraz bardziej górzystych terenach. Wydawać by się mogło, że to nuda tyle razy podążać tymi samymi szlakami. Pomijając, że o każdej porze roku aura i krajobrazy są inne (wiosna, ach to ty!), to naprawdę jest co robić. To świetne miejsce wypadowe na wycieczki za granicę (w zeszłym roku byliśmy w Budapeszcie), jest tam także wiele basenów termalnych.

Tym razem zaskoczyła nas trochę pogoda. Pierwszy raz zabrałam męża nad Morskie Oko, które było…zamarznięte. Pomimo bardzo ciepłego dnia, nad samym jeziorem było zimno i śnieżne, można było nawet spotkać narciarzy.



Innej pogody spodziewaliśmy się też w Dolinie Białego, gdzie wybraliśmy się ze znajomymi. Postanowiliśmy przejść czarnym szlakiem do Doliny Strążyskiej, ale nie przewidzieliśmy takiej ulewy. Deszcz z nieba siąpił ze dwie godziny, a my przemokliśmy całkowicie.


Dawno nie byłam na żadnym targu staroci, w Zakopanem udało mi się takowy odwiedzić, ale niestety nie znalazłam nic dla siebie.

I jeszcze trochę tytułowych migawek:





W domu czekała niespodzianka na balkonie, ale o tym innym razem.

Pozdrawiam wieczorową porą,






P.S. A Wy macie takie miejsca, gdzie zawsze wracacie mimo że to nie są Wasze strony rodzinne?

Czytaj również

9 komentarze

  1. Ale piękny wypad, pomimo złej pogody widoki cudne no i Wy pełni wrażeń...ja bardzo lubię jeździć i wędrować po górach, dawno nie byliśmy bo właśnie ta kapryśna pogoda nas odstrasza. Dzięki za miły komentarz i zapraszam do sklepiku, dla nowych klientów mamy niespodziankę:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda od soboty do środy była super, czwartek-piątek niestety lało. Byłam w sklepie i oglądałam - piękne rzeczy.

      Usuń
  2. Pięknie zdjęcia, cudowny klimat z nich bije. Myślę, że każdy z nas m takie miejsce, gdzie chętnie wraca. Moim jest od bardzo dawna Kraków.
    T.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uroczy klimat, uwielbiam Tatry. A na fotce to chyba fragment trybun lub wejścia na skocznię?
    Pozdrawiam
    Kaśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, to schody przy starej skoczni :-)

      Usuń
  4. Brrr zimie mówię nie ;) ale za górami tęsknię, bardzo... :)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, dlatego staram się tam w miarę możliwości często jeździć :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )