wnętrza

O plakacie i zmianach w mieszkaniu

20:23


Witajcie,
Ostatnio czuję się bardzo zdezorientowana przez pogodę. W zeszłym tygodniu chodziłam jeszcze w zimowym płaszczu, wczoraj nosiłam bluzkę z krótkim rękawem, a dzisiaj wyciągnęłam z szafy jesienno-wiosenny płaszcz i kalosze. Co nas czeka jutro?

Ale tak naprawdę chciałam dzisiaj napisać o czym innym. Wszystkie zmiany, jakie wprowadzam w mieszkaniu, są poprzedzone wieloma przemyśleniami, inspiracjami, a od pomysłu do realizacji upływa sporo czasu. Najpierw jest myśl – tu bym chciała coś zmienić. Wybór materiałów czy produktów, kupno odpowiednich rzeczy, sposób realizacji i w końcu odpowiedni czas – to wszystko trwa miesiącami, a czasem latami.

Tak było i tym razem, ale trwało zaledwie kilka tygodni. Niedawno zapragnęłam powiesić w pokoju dziennym plakat w kolorystyce czarno-białej, ale nie wiedziałam, skąd takowy wziąć, a nie znałam jeszcze wtedy sklepów internetowych z takimi plakatami. Postanowiłam więc, że do zaprojektowania plakatu wykorzystam męża, który zna się na grafice. Problem polegał na tym, że sama nie wiedziałam, co dokładnie bym chciała.  To właśnie etap szukania pomysłów trwał najdłużej. I wtedy siostra, z którą wymieniałyśmy się inspiracjami, podrzuciła mi cytat Earla Nightingale’a, który bardzo mnie ujął. W wolnym tłumaczeniu znaczy „Nigdy nie rezygnuj z marzeń tylko ze względu na czas potrzebny do ich realizacji. On i tak upłynie”.  Drogą selekcji wybrałam czcionkę, która mi się podobała, a o resztę zatroszczył się mój mąż. Plakat wydrukował na kalce, więc tło jest jasnoszare, prawie w odcieniu ściany. Z jednej strony to dobrze, ale z drugiej – może lepszy byłby większy kontrast? Ramka to STRÖMBY z Ikei, która idealnie nadaje się do plakatów. Jej zdobycie graniczyło z cudem, bo była akurat tymczasowo niedostępna. Dzięki mojej mamie udało się kupić model wystawowy, oczywiście po niższej cenie. Całość kosztowała naprawdę grosze.  W dodatku, jak plakat mi się znudzi, mogę zacząć proces od nowa.
Siła tkwi w rodzinie :-).

P.S. Puf znalazł nowe miejsce!




Dobrej nocy,

Czytaj również

9 komentarze

  1. Proponuję rozpocząć akcję: Przytul Puffa!

    OdpowiedzUsuń
  2. A Biedronka powinna taką akcję sponsorować. Z kolei mój mąż traktuje puf jako przyrząd do masażu :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Puf robi furorę! :) i słusznie bo jest boski!
    Plakat świetny!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie mieszkasz :) też lubię wprowadzać zmiany, coś przestawić, coś powiesić :) Twój blog na pewno będzie dla mnie fajnym i inspirującym miejscem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super plakat, bardzo lubie takie motywujące hasła !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, bardzo do mnie te słowo przemawiają :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze - dzięki Wam blog żyje : - )